OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 10 Styczeń, 2015

Pensja minimalna w Niemczech – przewoźnicy chcą pomocy rządu, grożą nawet zorganizowaniem protestu

Związek Pracodawców “Transport i Logistyka Polska” wystosował listy otwarty do premier Ewy Kopacz, w którym zgłasza się w prośbą o pomoc w sprawie pensji minimalnej w Niemczech. Przewoźnicy proszą przede wszystkim o podjęcie szybkich i skutecznych działań, które zostaną podjęte wobec Niemiec w imieniu całego rządu. Prosi się też o zaproponowanie firmom wsparcia w obliczu potencjalnych strat finansowych, a także rozwianie wszystkich wątpliwości w temacie pensji minimalnej, poprzez udzielenie firmom kompletnych i ostatecznych wyjaśnień. Jeśli rząd przewoźnikom nie pomoże, rozważą oni zorganizowanie akcji protestacyjnej.

Firmy zrzeszone w “Transport i Logistyka Polska” to m.in. Raben, Link, Miratrans, Mielczarek, Deltatrans i Dartom, a także szereg polski oddziałów przedsiębiorstw zachodnich, jak na przykład Heisterkamp, De Rooy, Norbert Dentressangle czy Wolter Koops. Z pełną treścią ich listu można się zapoznać poniżej:

transport_logistyka_polska_list_pensja_minimalna

Po więcej interesujących tekstów na temat pensji minimalnej zapraszam TUTAJ.

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. Bemand napisał(a):

    No i niby jak chcą przeprowadzić akcje protestacyjną, nakażą kierwcy by ten pojechał do Warszawy protestować w brew własnym interesom?
    A może to polski transport podniesie fraht by być godnym przeciwnikiem dla zachodnio europejskiego transportu a wówczas będą postrzegani jako partner nie wróg .
    Jeszcze inaczej, czy w polsce firma w zaledwie 10 do 15 lat musi osiągnąć poziom jak firma na zachodzie która istnieje od trzech pokoleń ?
    Swiat jest piękny tylko ludzie zepsuci do szpiku kości .

    • pete379 napisał(a):

      Nie podniesie się frachtu, bo o frachce nie decyduje przewoźnik, tylko spedycje… Często te niemieckie. Po drugie Polacy nigdy nie będą przez Niemców uważani za równoważnych partnerów, a przeciwnikiem jesteś jak pojedziesz taniej.
      Trybunał Konstytucyjny powinien na wniosek Premier orzec o niezgodności przepisów niemieckich z polskimi. A Unia Europejska powinna orzec o niezgodności z fundamentalnymi zasadami UE (swoboda przepływu kapitału) i niezgodności z prawem socjalnym UE i orzec wielomiliardową karę dla Niemiec za próby monopolistyczne, łamanie zasad UE i narzucanie obywatelom innych Państw swoich socjalnych norm prawnych, które nie dotyczą innych osób niż zatrudnionych na podstawie przepisów prawa niemieckiego. Taka dygresja… skoro Niemcy tak walczą o uznanie ich przepisów to żebyśmy się nie zdziwili jak nagle zażądają zwrotu polskich miast założonych na podstawie prawa lokacyjnego lubeckiego i magdeburskiego…

      Ale to się nie stanie bo: a) Niemcy to UE i to oni trzęsą tym tworem b) polska Premier niedługo kończy kadencję i nie zależy jej na tym c) zanim unijna biurokracja przemieli wniosek o ukaranie Niemiec miną ze 2-3 lata

      • lolo napisał(a):

        czyli mam być dumny z tego że jeżdżę taniej bo dzięki temu moja firma jest konkurencją? :/ bez komentarza….

        • pete379 napisał(a):

          Nie, wręcz przeciwnie. Ale zauważ, ze w tej wielkiej grupie znajdzie się kilka czarnych baranów, którzy się wyłamią i pojadą. Po drugie szkopy na spedycjach już się nauczyli dawania terminów 60dni i jazdy za śmieszne stawki i tak łatwo Polakom stawek nie podniosą.
          Mówiłem o realiach ekonomicznych, bo w rozrachunku pieniężnym konkurencyjny jest ten, który oferuje podobną usługę na podobnym poziomie za niższą stawkę, tylko tyle chciałem wskazać.
          Wiadomo, że wszyscy chcieliby jeździć za fajną, lepszą stawkę… Ale niestety Niemcy się już nauczyli zdzierania kasy i tak łatwo stawki nie podniosą. Dlatego wolą wesprzeć swoich i Europę Zachodnią, bo oni nie mają problemów ze spełnieniem warunku 8,5EUR/h. I w sumie znów stawiają Mur Berliński i dzielą rzekomo zjednoczoną Europę, bo ten przepis uderza tylko w Polaków, Czechów, Słowaków, narody bałtyckie i bałkańskich członków UE.
          A komisarz UE właściwy do spraw transportu milczy…

  2. joł napisał(a):

    Jak odpalą działkę dla kopacza to będzie protestować, za darmo to nawet w mordę nie dają. Biznes to biznes i nigdy bym nie pomyślał, że to taki brutalny sport.

  3. damianK napisał(a):

    a może Polscy przewoźnicy zaczęliby płacić nam kierowcom legalnie i lojalnie tak jak w Niemczech a nie marną podstawę(albo i nie) i śmieszne procenty albo kilometry, no i w końcu przestali narzekać że transport się nie opłaca.My swoją pracę wykonujemy lojalnie i często nielegalnie.Wam drodzy Szefowie zawsze wiatr w oczy……

  4. yuro napisał(a):

    jeśli w Polsce stawki kilometrowe były chociaż zbliżone do tych, które są w Niemczech nie byłoby płacenia “podstawy” i tych dodatkowych procentów, prawda jest taka, że nikt nie zunifikuje stawek kilometrowych i dla tego Polacy będą jeździć za 2,6 PLN na Niemiec za 1,6€ / km

  5. mirek napisał(a):

    Przyszła pora zejść na ziemię a nie tylko płakać że transport się nie opłaci .Jeżeli jest coś nie opłacalne to się to taką firmę zamyka jest to najrozsądniejsze wyjście. Jakby Pan Premier wiedział lub chciała się dowiedzieć w jakim tempie rosną majątki tych biednych i skrzywdzonych przewoźników to by tydzień z pod biurka nie wyszła ze wstydu w jakich biedaków imieniu występuje.Na pewno nie jeden niemiecki przewoźnik chciałby się w takim tempie rozwijać-dorabiać.Na dzień dzisiejszy każdy z polskich pracodawców jest w stanie zapłacić te 8.5 euro bez mrugnięcia okiem ,tylko stare nawyki ciężko porzucić .PANOWIE PRZEWOŹNICY WIELKI MI WSTYD ZA WAS ŻE NIE POTRAFICIE SZCZERZE POWIEDZIEĆ—TAK PRZYSZEDŁ KONIEC TERAZ ZACZYNAMY POWAŻNY TRANSPORT ,KONIEC WYZYSKU KIEROWCÓW TEGO NIE BĘDZIEMY OBCHODZIĆ ,ZACZYNAMY PŁACIĆ GODNIE KIEROWCOM W POLSCE BO JESZCZE CHWILA A W NASZYCH CIĘŻARÓWKACH NIE KARALUCHY A SZCZURY BĘDĄ MIESZKAŁY NA BAZIE

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.