Myśląc o modernizacji wozu ratowniczo-gaśniczego, od razu można mieć przed oczami wiekowego Stara 266, dostosowywanego do współczesnych realiów drogowych. Czas biegnie jednak na tyle szybko, a polskie floty odmłodziły się tak bardzo, że dzisiaj można spotkać tego typu projekty nawet z udziałem „euro czwórki” zachodniej marki. Doskonale pokazuje to przedsięwzięcie, którym pochwaliła się w bieżącym tygodniu Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Zduńskiej Woli.
Zduńskowolscy strażacy od 2007 roku mają do dyspozycji Mercedesa Actrosa MP2 w specjalistycznej konfiguracji 3346 6×6. Mowa tutaj o ciężkim wozie ratowniczo-gaśniczym z 12-litrowym, 456-konnym silnikiem V6, oferującym trzyosobową kabinę oraz zbiorniki na 8000 litrów wody, 600 litrów środka pianotwórczego i 1000 kilogramów proszku gaśniczego. To wyposażenie sprawiło, że pojazd ma za sobą naprawdę aktywną służbę i wyjeżdżał do najbardziej wymagających akcji w całym województwie łódzkim. Choć więc przebieg nadal jest tutaj na typowo strażackim, symbolicznym poziomie, uznano, że po osiągnięciu pełnoletności ciężarówce należy się odświeżenie, mogące zapewnić kolejne lata bezproblemowej pracy.
Tak Actros wyglądał u początków służby:

By zrealizować ten plan, strażacki Mercedes został odesłany do kieleckiej firmy zabudowującej MotoTruck. Tam odnowiono i zmodernizowano jego strażackie nadwozie, przeprowadzono konserwację lub wymianę elementów konstrukcyjnych, a także unowocześniono instalację oświetleniową i sygnalizacyjną. Wszystko to wykonano w taki sposób, by 18-letnia konstrukcja została w pełni dostosowana do obecnych standardów technicznych i operacyjnych PSP.
Na zdjęciach możecie zobaczyć jak pełnoletni Actros prezentuje się po odświeżeniu. Dla uzupełnienia informacji też dodam, że omawiana operacja z pewnością była znacznie tańsza niż zakup nowego wozu podobnej klasy. Za przykład może posłużyć Volvo FMX 460 6×6, które na początku bieżącego roku trafiło do ochotniczej jednostki OSP Zychorzyn (o czym pisałem tutaj). Wraz z pełnym, nowym wyposażeniem pojazd ten okazał się kosztować 2,4 miliona złotych.
Tak Actros wygląda obecnie:
















