DAF XG+ w wersji australijskiej zdobył rozgłos głównie za sprawą swojego silnika. Mowa tutaj o niedostępnej w Europie, 15-litrowej jednostce od amerykańskiej marki Cummins, rozwijającej moc maksymalną 660 KM oraz moment obrotowy 3200 Nm. Ten pozaeuropejski silnik jest jednak tylko początkiem ciekawostek, które znajdziemy w australijskich DAF-ach. Doskonałym przykładem na to są dwa ciągniki, które odebrała firma Symons Clark Logistics.
Symons Clark Logistics przez lata stawiało na ciągniki amerykańskiej marki Kenworth, cieszące się w Australii olbrzymią popularnością. Gdy jednak u australijskich dealerów Kenwortha zaczęto oferować także DAF-y, z racji należenia obu marek do tego samego koncernu, a jednocześnie do sprzedaży wszedł nowy model XG+ 660, postanowiono spróbować także holenderskich produktów. Stąd aż dwa DAF-y XG+ 660, które trafiły do tego przedsiębiorstwa w ostatnich dniach.
Podobnie jak wspomniane Kenworthy, nowe DAF-y wyróżniono potężnymi, polerowanymi osłonami przednimi, stanowiącymi ochronę przy zderzeniach z dziką zwierzyną. To o tyle istotne, że pojazdy będą pokonywały dalekobieżne trasy po mało zamieszkanych terenach, ciągając przy tym po dwie naczepy. Na nadwoziach pojawiły się też specjalne grafiki upamiętniające 150-letnią historię firmy Symons Clark Logistics. Przedsiębiorstwo to powstało bowiem w 1875 roku, zaczynając jako warsztat kowalski przy porcie morskim w mieście Adelaide. Dopiero 31 lat później, w 1916 roku, rozszerzyło się na transport.
Wróćmy jednak do prezentowanych DAF-ów. Wspomniane osłony przednie są tutaj tylko jednym z wielu polerowanych elementów, obok zbiorników paliwa, felg oraz katalizatorów. Wszystko to stanowi przykład typowo australijskiego tuningu zewnętrznego. Gdy natomiast zajrzymy do wnętrza, znajdziemy kolejny przykład lokalnej mody, w postaci pokrowców z australijskiej skóry owczej. Rozwiązanie to jest prawdziwym hitem wśród lokalnych kierowców i wbrew swojemu wyglądowi doskonale sprawdza się w gorącym klimacie, dzięki dobrym właściwościom termostatycznym. Dlatego koncern Paccar ma takie pokrowce w swojej oficjalnej, australijskiej ofercie.
Kolejna ciekawostka to element, który występuje w Europie u wielu innych marek, ale akurat u DAF-a nie jest dostępny. To dodatkowe schowki podwieszane pod sufitem, zastępujące łóżko górne. Jak widać, w Australii coś takiego jak najbardziej wprowadzono do sprzedaży, w formie konsoli składającej się z dwóch zamykanych schowków oraz półki. Co prawda układ ten nie wydaje się szczególnie pojemny, ale dobrze zgrał się z kabiną wizualnie i powiększył wrażenie przestronności. W omawianych egzemplarzach będzie to też tym bardziej przydatne, że główny schowek nad szybą przednią został w nich zajęty przez kuchenki mikrofalowe.
Trzeci dodatek nieznany z europejskiej oferty zdradza swoją obecność na tylnej ścianie sypialni, za fotelem pasażera. Jest to sterownik od systemu marki CustomAir, będącego bardzo rozbudowanym, typowo amerykańskim systemem ogrzewania i klimatyzacji postojowej. Opiera się to na niewielkim, 6-konny silniku diesla, dostarczanym przez markę Kubota i podwieszanym przy ramie ciągnika. Silnik ten zużywa średnio 0,7 litra oleju napędowego na godzinę i zapewnia kierowcy na postoju nie tylko grzanie i chłodzenie kabiny, ale też stały dostęp do prądu. Obecność tego systemu miała też swój wpływ na układ elementów przy ramie. O ile bowiem zwykle DAF-y XG mają akumulatory i zbiornik paliwa umieszczone na tylnym zwisie, pod podłużnicami, to w omawianych egzemplarzach przeniesiono je za kabinę, pod plastikową skrzynię. Za to na tylnym zwisie wygospodarowano miejsce na silnik systemu CustomAir.
Przykłady montażu systemu CustomAir (tutaj na Actrosie):
Krótka prezentacja filmowa (bezpośredni link tutaj):
Wyświetl ten post na Instagramie



















