OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 13 Sierpień, 2018

Jak ostro wejść w zakręt Kamazem, czyli rosyjskie żołnierki trenujące przed konkursem dla kierowców

“Kobiety na Kamazy!” – nawiązując do propagandowej historii, tak można by zatytułować powyższy film, opublikowany przez rosyjskie Ministerstwo Obrony. W roli głównej występują bowiem kobiety, które naprawdę doskonale radzą sobie za kierownicami wojskowych Kamazów.

Żołnierki uwiecznione na filmie nie zostały wybrane przypadkowo. Jest to żeńska drużyna startująca w konkursie jazdy pojazdami wojskowymi, urządzanym wewnątrz rosyjskiej armii. Samo nagranie prezentuje zaś trening przez zawodami.

Poza jednym, niewielkim UAZ-em Patriot, na filmie widzimy trzy różne ciężarówki marki Kamaz. Dwa z nich to pojazdy, których raczej nie trzeba przedstawiać – dwu- oraz trzyosiowe podwozia typu 5350 i 4350, stanowiące powszechny widok w rosyjskiej armii. Co jednak zwraca uwagę, to imponujący Kamaz w formie ciągnika siodłowego, mający oznaczenie 65225.

Kamaz 65225 jest ciężarówką stworzoną z myślą o transportowaniu czołgów oraz dział samobieżnych. Od swoich mniejszych kuzynów wyróżnia się on nawet nadwoziem, mając znacznie wyższy, nowocześniejszy zderzak. Co też można zauważyć na filmie, jest to ciężarówka wyposażona w automatyczną skrzynię biegów, obsługiwaną klasycznym, przesuwanym drążkiem. Na pokładzie Kamaza coś takiego naprawdę może dziwić.

Z drugiej strony, nadal jest to Kamaz z krwi i kości. Mamy tutaj więc kabinę pamiętającą lata 60-te, wyjątkowo wytrzymały układ jezdny, napęd 6×6 oraz silnik typu V8, niezbyt wydajny i również pamiętający lata 60-tych. W nowszych egzemplarzach 65225 silnik ten osiąga 400 KM, spełniając przy tym normy emisji spalin Euro 4. Starsze Kamazy 65225 mają natomiast jeszcze silniki Euro 2, o mocy zaledwie 360 KM.

Skoro jednak moc jest tak niewielka, to jak samochód ten radzi sobie z czołgami? Model 65225 został zaprojektowany z myślą o ładunkach ważących do 50 ton, przewożonych na trzyosiowych naczepach. Wystarcza to, by transportować najpopularniejsze rosyjskie czołgi, takie jak T-90 oraz T-72. Teoretycznie prędkość maksymalna wynosi wówczas 70 km/h. Dynamika jest jednak bardzo ograniczona, a zdolność pokonywania przeszkód terenowych znacząco maleje. Dlatego też zalecane jest, by załadowane Kamazy 65225 poruszały się po drogach utwardzonych.

Rosjanie zdają sobie też sprawę, że osiągi Kamaza 65225 nie należą do imponujących. Dlatego też w przygotowaniu jest nowy transporter czołgów, o oznaczeniu 78504. To już ciężarówka czteroosiowa, o napędzie 8×8, mocy 500-600 KM i ładowności do 70 ton.

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Na pokładzie Kamaza coś takiego naprawdę może widzić.?? chyba miało być dziwić

  2. Sikor1994 napisał(a):

    ciężarówka wyposażona w automatyczną skrzynię biegów, obsługiwaną klasycznym, przesuwanym drążkiem. Na pokładzie Kamaza coś takiego naprawdę może widzić.

    Chyba dziwić powinno być pozdrawiam

  3. Pablo napisał(a):

    Filipie, od dawna obserwuje Twoja niezasluzenie dobra opinie o rosyjskiej tecmhnice motoryzacuyjnej i dalej nie moge sie nadziwic, ze w tak cieplych slowach wyrazasz sie chocby o Kamazie. Niestety, nic w tym samochodzie nie zaskuguje nawet na poszanowanie, a slowa o wyjatkowo wytrzymalym ukladzie jezdnym nijak maja sie do rzeczywistosci. Te samochody to ordynarny szmelc, bez nadzwyczajnej dzielnosci terenowej, z wyjatkowo niską zywotnoscia podzespolów, bardzo zawodne i przedstawiajace swoja jakoscia nadal lata siedemdziesiate rosyjskiej motoryzacji. Gdybys mi nie chcial uwierzyc pofatyguj sie prosze i porozmawiaj z wlasciwcialami nowych kamazow, kupionych jako nowe w PL zazwyczaj w ukladach 6×4 i 6×6 z zabudowami budowlanymi… malo ktory po 100tys km osiaga stan techniczny bliski zachodniemu sprzetowi z przebiegiem pol miliona km, a jedyne komentarze na temat tych samochodow to zazwyczaj „pasmo nieszczesc”, „nieprzewidywalna awaryjnosc wszystkiego” i „masa rozmaitych drobnych jak i powaznych awarii i usterek pojawiajacych sie znikad i bez uprzedzenia”. Jako byly wlasciciel i uzytkownik wiem o czym mowie…. zwroc tez uwage na ilosc kamazow na budowach, mowie o wiekszych i powazniejszych inestycjqch: kamazy pojawiaja sie na nich tylko incydentalnie. Gdybys to pisal o tatrze- o! To co innego…

    • kazah napisał(a):

      Coś w tym musi być, poznałem paru kierowców i kierowców właścicieli i o tym ruskim wynalazku mówili mniej więcej to samo co Ty…

    • Kier napisał(a):

      Nie chcesz, nie czytaj, prosta sprawa. Mnie jak i wielu innych czytelnikow takie tematy interesuja. Kamazy jezdza do dzisiaj majac po kilkadziesiąt lat, i maja sie dobrze. Filipie, oby jak najwięcej takich artykułów, bardzo fajnie sie to czyta. Lepsze sa takie ciekawostki, niz czytanie o tych przyglupach kombinujacych z tachografami.

  4. Tatuś napisał(a):

    Ruski szajs. Może i to ciągnie te czołgi ale przełozenia pewnie ma krótkie jak ikarus przegubowy gdzie przy 50km/h ostatni bieg wrzucasz.

    Oni tym muzeum chcą świat podbić. Nawet te biedne dziewczyny pasów nie mają w tych ciężarówkach.

  5. Rafik napisał(a):

    W teren, to tylko Tatra. Kamaz czy Kraz nie mial szans w kopalniach piasku. Za dzieciaka jeździłem z tatą po piach na budowę osiedli, czy dróg. To w latach 80, na początku 90 ubiegłego stulecia.
    Nie raz Tatry ratowały z opresji te rosyjskie wytwory motoryzacji.
    A to dlatego, że Tatra ma możliwość dowolnego załączania blokad napędu, czego nawet we współczesnym kamazie nie ma.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.