Zaczyna się nowy tydzień, znowu mamy poniedziałek, a więc przed granicą w Świecku tradycyjnie ustawia się największy korek w kraju. Wiele osób zapewne zada więc sobie dzisiaj pytanie, jak długo trzeba będzie jeszcze funkcjonować z tym uciążliwym problemem?
Wszystko wskazuje na to, że bieżący tydzień będzie ostatnim z aż tak dotkliwymi zatorami. W nadchodzący piątek Niemcy mają bowiem uruchomić nową organizację kontroli granicznych, w ramach której ruch znowu będzie odbywał się po dwóch pasach. Prace w tym zakresie trwają już od ubiegłego tygodnia, ich zakończenie zapowiedziano na 19 grudnia, a więc właśnie na piątek, i jak na razie nic nie wskazuje na prawdopodobieństwo wystąpienia opóźnień.
Na czym dokładnie będzie polegała nowa organizacja? By rozszerzyć punkt kontrolny, Niemcy postanowili wykorzystać całą szerokość przygranicznej autostrady A12. Jezdnia oryginalnie przeznaczona do ruchu w kierunku zachodnim ma teraz obsługiwać wyłącznie samochody ciężarowe, zwykle przejeżdżające przez granicę bez kontroli. Za to ruch samochodów osobowych i autobusów, kontrolowanych znacznie częściej, ma odbywać się z wykorzystaniem przestrzeni rozdzielającej jezdnie, a także fragmentu jezdni w stronę wschodnią. Dlatego też ruch na powrotach do Polski będzie musiał zostać przesunięty na bok, obejmując pas awaryjny.
Oczywiście trzeba pamiętać, że nawet rozszerzenie przejazdu do dwóch pasów ruchu może wywoływać pewne zatory. Przejazd wciąż nie będzie tak swobodny, jak przed październikiem 2023 roku, gdy Niemcy wprowadzili swoje kontrole. Kiedy natomiast nastąpi długo wyczekiwane zniesienie tych „tymczasowych” działań? Niestety, na ten temat nie ma na razie żadnych doniesień.












