transfactor3665
Opublikowane 1 Marzec, 2018

Ogłosił upadłość, stracił licencje, a ciężarówki jeździły dalej – DVSA oraz ILT musiał zakładać na koła blokady

Brytyjskie oraz holenderskie służby kontrolne podjęły w ostatnich dniach wspólną, nietypową akcję. Chodziło tutaj o przewoźnika z holenderskiej prowincji West Brabant, który ogłosił upadłość i przestał dysponować ważnymi licencjami na transport. Mimo to jego ciężarówki pozostawały w ruchu, wykonując transport krajowy oraz międzynarodowy.

Pozbawione licencji transporty odbywały się między Holandią a Wielką Brytanią. Holenderska służba ILT poprosiła więc brytyjskie DVSA o pomoc. Podczas gdy ILT zatrzymało w Holandii dwa nielegalne przewozy, zakładając na koła ciężarówek blokady, DVSA wyłapało i zablokowało kolejne kilka egzemplarzy. Tym samym zablokowano sporą część floty, liczącej łącznie 30 zestawów.

Wyeliminowanie ciężarówek z ruchu skutecznie skłoniło przewoźnika do współpracy. Na początku tego tygodnia firma zdobyła odpowiednie zezwolenia, a ILT rozpoczęło postępowanie administracyjne. Za każdy przewóz wykonany bez licencji firma może teraz zapłacić do 4,3 tys. euro kary. Jeśli natomiast chodzi o zablokowane ciężarówki, to zostały one zwolnione po okazaniu nowych licencji.

Zdjęcie nie jest bezpośrednio związane z tekstem.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 15 komentarzy

  1. mietek napisał(a):

    A co to za śmieszna blokada?
    Mesel, młotek i problem znika po kilkunastu minutach.

    • Berto42 napisał(a):

      Kolego – tutaj wcale nie chodzi tylko o ta linke – to jest tylko można tak napisać – symbolicznie.

    • Piotr napisał(a):

      Myślę, że kolega ma rację, te blokady to raczej muszą być symboliczne, bo na poważnie to byłoby śmieszne

    • brzydal napisał(a):

      Witam, takie blokady są stosowane w UK, tam po kontroli służby kontrolne mają dane firmy, auta i kierowcy. Byli już tacy którzy samowolnie pozdejmowali to z aut, wszystko było dobrze do momentu gdy delikwent nie zgłosił się na przejściu granicznym do wyjazdu – tam już skutecznie go zatrzymali i kary były duż większe – mowa tu o obcokrajowcach, a lokalni są i tak w każdej chwili “na widelcu”. Ot i cała moc blokady.

  2. Łukasz napisał(a):

    Szczerze, jak mozna utracic plynnosc finansowa majac 30 zestawow? Przeciez miesiecznne obroty sa na tyle duze, ze mozna cos wykombinowac… Chociazby sprzedac zestaw, dwa lub nawet 5… Ludzie nie mysla. No chyba, ze mial na celu oglosic upadlosc?

    • pete379 napisał(a):

      Raczej celowo, albo przekombinowali z wydatkami- lampeczki, skóra, micheliny, proporczyki, lakiery, szmery, bajery to kosztuje… Dawne EUROPE FLYER, HOVO TRANS, HCN…5-6 lat i firma do piachu.
      Chyba, że na zachodzie mają system jaki chcą u nas wprowadzić- kontrola obrotu/dochodu w stosunku do przejechnych kiometrów…i chciał nie chciał muszą padać jak muchy, bo przychodzi jakiś ktoś ze skarbówki i robi domiar podatku według bramek, a nie przychodów i kosztów.

  3. andrzej napisał(a):

    Ale nadal na zachodzie będą beczeć że przewoźnicy ze wschodniej Europy psują rynek.

    • Trakeiro napisał(a):

      Niestety ale to prawda. Tania siła robocza wygrywa z normalnymi firmami. Wschodnie firmy jeżdżące po zaniżonych stawkach rozpieprzają rynek.

  4. tomek napisał(a):

    Takie rzeczy w Holandii !!nie możliwe ,a ja myślałem że Polscy kierowcy i firmy to zło na rynku transportowym .Na pewno będzie o tym cicho w tv i w mediach .A jak by to Polak zrobił to zmieniają prawo !!

  5. Sad napisał(a):

    A co to jest dvsa
    O ile się orientuje to tam jest dvla

  6. Polska B napisał(a):

    Holenderski dziadtrans? Co na to powie alfa i omega transportu niejaki 13*60 czekam na entelygentny komentarz

    • pete379 napisał(a):

      Na pewno powie, że to wina “Polaczków i Romków”. A prawda jest taka, że jak coś pada i zaraz powstaje na nowo pod innym szyldem co w starej Unii jest powszechne to jest to robione celowo. A bo podatki wyszły, a bo ktoś przekombinował, albo wolnizna się skończyła.
      Podobnie jak robienie biznesu na zasadzie “jakoś to będzie”- słyszałem od znajomych z branży kwiatowej, że były gospodarstwa ogrodnicze całe w kredycie/leasingu na zasadzie “nawet długopis na kredyt” i zrobione na tzw. złoty strzał- albo wyjdzie w pierwszym roku, albo spektakularnie zdechnie. No i jesienią chryzantemy nie zakwitły…ryży Holender wziął sznur i poszedł do kotłowni i już z niej go wywieźli w czarnym worku, bo wiedział ,że z takim zadłużeniem nie da rady ze sprzedażą po sezonie odrobić strat, a do kolejnego sezonu bank go zlicytuje.

  7. Mir napisał(a):

    Tylko u nas sie nie da bo sef ma pełną kopertę w razie kontroli.Kazdą firmę magnesiarską w Polsce powinien spotkać taki sam los,tylko że licencje powinni zabrac na np.pół roku i moment sie dziady nauczą.Druga strona medalu to spedytorzy z koziej dooopy-temat rzeka,to dzieki nim magnesy sie dobrze sprzedają i pstryki.Pzdrawiam

  8. Przemek napisał(a):

    DVSA to polaczone DVLA i VOSA

Odpowiedz