OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 8 Sierpień, 2018

Co oferuje “bus” zarejestrowany na 7,2 tony, na przykładzie Iveco Daily 72C18 z kabiną Back Sleeper

Iveco Daily z kabiną sypialną oraz plandekową zabudową – widząc taki pojazd, każdy myśli o aucie zarejestrowanym na 3,5 tony. W ofercie firmy eDostawcze.pl trafiłem jednak na taki samochód z 7,2-tonowym DMC. Od razu rodzi się więc pytanie, do czego ktoś mógłby potrzebować takiego pojazdu i jakie może mieć on zalety?

Jak się okazuje, opisywane Iveco zostało zamówione na życzenie firmy, która dotychczas eksploatowała typowe, 3,5-tonowe “busy” do transportu międzynarodowego. Ów przewoźnik doszedł do wniosku, że spróbuje teraz eksploatacji samochodu o legalnej ładowności około 3 ton. Zamierzał on też doposażyć Iveco w tonową windę do za- i rozładunków. Skąd natomiast wziął ten pomysł? Osobiście podejrzewam, że chodziło o lipcowe objęcie  niemieckich dróg krajowych opłatami dla samochodów o DMC powyżej 7,5 tony. Klient na opisywany pojazd mógł liczyć, że wygeneruje to w duże zapotrzebowanie na ciężarówki około 7-tonowe, a przy tym mające sporą ładowność.

Tak się jednak złożyło, podobno z kilku różnych powodów, że opisywane Iveco nie zostało odebrane. Klient zrezygnował dosłownie w ostatniej chwili, gdy samochód został już zabudowany i praktycznie przygotowany do rejestracji. Tym samym 7,2-tonowe Daily zostało więc na placu i czeka teraz na kolejnego chętnego.

Jak łatwo się domyślać, ilość potencjalnych klientów na takie pojazdy nie jest zbyt duża. Wynika to oczywiście z kwestii prawnych. Kierowca opisywanego auta potrzebuje bowiem prawa jazdy kategorii C (lub ewentualnie C1) i musi zdobyć kwalifikację wstępną. W większości przypadków konieczne będzie też przestrzeganie norm czasu pracy, korzystając przy tym z cyfrowego tachografu. Ponadto właściciel opisywanego Iveco musi płacić podatek od środków transportu, musi zdobyć odpowiednią licencję oraz musi opłacać przejazdy w systemie viaTOLL. Gdybyśmy natomiast mówili o samochodzie zarejestrowanym na 3,5 tony, wszystkie powyższe obciążenia nie miałyby zastosowania.

Co więc otrzymujemy tutaj w zmian? Rzecz najważniejsza to oczywiście realna ładowność. Takie auto jak ze zdjęć, ze 180-konnym silnikiem o pojemności 3 litrów, zakabinową sypialnią, skrzynią ładunkową na 12 europalet, zbiornikiem na 115 litrów paliwa oraz całkiem bogatym wyposażeniem kabiny, podwoziem o szerokim rozstawie kół i wzmocnionym zawieszeniem, waży w gotowości do jazdy około 4 ton. Legalnie możemy więc przewieźć ponad 3 tony ładunku.

Kolejna zaleta to rozstaw osi. Opisywany pojazd ma bowiem rozstaw o długości 5,1 metra, niedostępny w wariantach 3,5- oraz 5-tonowych. Dzięki temu udało się przygotować samochód o 12-paletowej zabudowie, mający przy tym zakabinową sypialnię Lamar Back Sleeper, powszechnie uważaną za największą na rynku. Co więcej, gdyby zastosować sypialnię dachową, czyli tzw. “kurnik”, zabudowa mogłaby urosnąć do pełnych 16 europalet.

Podkreślę przy tym, że wersja 7,2-tonowa nie jest dostępna jako samochód nowy o DMC zaniżonym do 3,5 tony. Owszem, na rynku aut używanych znajdziemy takie “kwiatki”, w postaci samochodów sprowadzonych z zagranicy. W Polsce jednak, przy kupowaniu fabrycznie nowego Iveco Daily, na 3,5 tony możemy zarejestrować maksymalnie wersję 5-tonową. Innymi słowy, nie ma szans na fabrycznie nowe auto z takim rozstawem osi i tak wzmocnionym podwoziem, a jednocześnie z 3,5-tonowym DMC w dokumentach.

Co jest natomiast zupełną ciekawostką, to kwestia dopuszczalnej masy całkowitej przyczepy. Otóż okazuje się, że Iveco Daily 7,2-tonowe nie ma szczególnej przewagi nad wariantami lżejszymi. Niezależnie bowiem od tego, czy zamówimy Daily 7,2-tonowe, 5-tonowe, czy 3,5-tonowe, maksymalne DMC przyczepy nie zostanie określone na więcej, niż 3,5 tony. Takie jest konstrukcyjne ograniczenie dla po prostu wszystkich wariantów tego modelu.

A ile to wszystko kosztuje? Auto gotowe do jazdy, takie jak z ogłoszenia, to wydatek około 170 tys. złotych netto. Biorąc pod uwagę charakterystykę techniczną, nie jest to kwota szczególnie wygórowana.

Pełną konfigurację opisywanego pojazdu można pobrać tutaj.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 17 komentarzy

  1. AdiL napisał(a):

    Filip a jak by zdemontować zabudowę i zamontować siadło to ile może ciągnąć? Albo ile może wersja 5 ton zarejestrowaną na B?

  2. Vestas napisał(a):

    Ze dwie identyczne sztuki stoją w salonie/serwisie we Wrocławiu.

  3. skowyrny napisał(a):

    A ten kierowca tego auta to ma spać do góry czy na dole .

  4. kierowca napisał(a):

    Wydaje mi się ze potencjalny klient poszedzl po rozum do glowy i zrozumial ze znacznie lepszym rozwiązaniem jest zakup przyczepy do normalnej 3,5tonowej wersji.

    Cechy takiej konfiguracji:
    1. Mamy 7t DMC czyli MAUT free
    2. Ladownosc tez kolo 3ton
    3. Dużo wieksza objetosc
    4. Kategoria B+E nie wymaga kwalifikacji
    5. Zawsze można uzytkowac sam samochod bez przyczepy.

    Tak szczerze poza mozliwoscia manewrowania po wąskich uliczkach srodziemnomosrskim miasteczek nie widze zadnej zalety takiego 7,2tonowca ponad zestawu co napisałem powyżej.

  5. Randy napisał(a):

    Visilaine miał kiedyś takie Kupione pod jedną stałą robotę Widywałem często na GB

  6. Redu1 napisał(a):

    Uzytkujemy takie autka zapraszam na test 🙂

  7. ReksioPilot napisał(a):

    Takie Iveco jest alternatywą dla wariantu 7,5t EuroCargo, ponieważ posiada z tego co pamiętam większą ładowność (tak stwierdził jeden z handlowców Iveco). Dodatkowo powiem szczerze, że kajuta do spania robi wrażenie 🙂

  8. xxx napisał(a):

    A powyżej 3,5 t to nie potrzeba już tacho ?!?i wszystkie dyskusje wracają do punktu wyjścia…

    • kajos napisał(a):

      A no potrzeba tacho 🙂
      poprostu opisany przedsiebiorca stwierdzil ze jest tyle kontroli i to dokladnych na busach ze nie warto kombinowac z tzw. tachobuchami i jak juz ma sie na legal jezdzic to woli auto do 7T

      Z tym ze juz taki autem nie ma mozliwosci przejazdu do np. Hiszpani w 1,5dnia

  9. Hrumol napisał(a):

    “Podkreślę przy tym, że wersja 7,2-tonowa nie jest dostępna jako samochód nowy o DMC zaniżonym do 3,5 tony.” “[…]waży w gotowości do jazdy około 4 ton.” No trudno żeby ktoś o zdrowych zmysłach pozwolił zarejestrować na 3,5 tony auto, które samo waży 4.

  10. hugo napisał(a):

    Jedynie jakaś jednoosiowa dłuższa przyczepa do tego, najlepiej żeby można było na nią przejechać, albo winda do auta i można coś kombinować z lekkimi ładunkami, bo tak to rzeczywiście nie wiadomo co z tym robić. 3 tony na auto + ok 1.5t na przyczepę i już mamy ok 22 palet i 4.5t ładowności. Albo jakieś szybsze dostawy samą solówką bo 3t ładowności i mozna po zakazach jeździć…

  11. Misiek z fajnego iveco napisał(a):

    Jestem kierowcą podobnego pojazdu. Wielkiej tajemnicy co mozna nim robić nie ma. Wedlug mnie jest alternatywą dla aut 12 tonowych. Gdzie ladownosc przy 19 paletowej zabudowie z windą wynosi około 5 ton. Takie daily 15 paletowe z windą ma 3,1 tony ladownosci. Pali mniej bo okolo 15 l. 12 tonowce potrzebują 18-20 l. Przy oczywiscie słusznym ograniczniku 89-90km/h. Jest tańsze w zakupie o okolo 150 tys. To wszystko umożliwia zaoferowanie konkurecyjnej stawki jesli objetosc i waga towaru na to pozwala. Jesli patrzymy z perspektywy busa to i owszem tachograf jest pewnym ograniczenie ale w “12” i tak go juz mamy. Koszt kierowcy jest oczywiscie drozszy. Plusem jest tez to ze nie musimy sie obawiac kontroli wagi, przynajmnie tak bardzo, jak przy busie. Ja jezdze w transporcie regionalnym i bliskiej zagranicy. Przebiegi dzienne 500-700 km. Kontrole mialem 2 razy. W tym raz wagi. Ponad 2 lata uzytkowania. Moim zdaniem to auto ma sens. A pozatym w klasie do 7.5t nie ma konkurencji najniższa cena i najwyzsza ładowność.

  12. rav napisał(a):

    Jak wejdzie tacho na 3.5t to takie na 7.2 będą schodzily

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.