
W wieku 95 lat odszedł Michel van Hulten, holenderski polityk uznawany za jednego z ojców ewidencji czasu pracy kierowców. To właśnie on odpowiadał w latach 70-tych za przyspieszenie zmian w transportowych przepisach i wywołanie tym olbrzymich protestów.
Pisząc o śmierci Van Hultena, holenderskie media zwracają szczególną uwagę na jego dokonania jako Sekretarza Stanu ds. Ruchu Drogowego i Gospodarki Wodnej. To właśnie z tej pozycji, w 1974 roku, Van Hulten przeforsował przepisy nakazujące stosowanie tachografów we wszystkich holenderskich samochodach ciężarowych. Tym samym o aż 11 lat wyprzedził międzynarodowe wymagania w tym zakresie, wprowadzone przez Europejską Wspólnotę Gospodarczą (przyszłą Unię Europejską) dopiero w 1985 roku.
To wyjście Holandii przed szereg i przyspieszenie tachografowych wymogów bardzo nie spodobało się wielu holenderskim kierowcom i firmom, w tym zwłaszcza małym, często jednoosobowym firmom. Trzeba tutaj bowiem zaznaczyć, że w latach 70-tych Holendrzy uchodzili za głównych przewoźników kapitalistycznej części Europy. Wskazywano ich jako tych, którzy zawiozą wszystko i wszędzie, zrobią to niedrogo i zdążą z każdym ekspresem. Wiele osób postrzegało więc tachografy jako zagrożenie dla swoich zarobków oraz dla swojej wolności, wówczas będącej jeszcze realnym elementem zawodu kierowcy. Dlatego decyzja Van Hultena wywołała olbrzymie protesty.
Pamiątką po tych protestach może być powyższy reportaż filmowy oraz poniższe zdjęcia. Widać na nich holenderskie ciężarówki blokujące najważniejsze przejścia graniczne w kraju, właśnie w ramach protestu przeciwko tachografom. Dojrzymy tam też kierowców ostentacyjnie drących wykresówki przed telewizyjną kamerą, a nawet wojsko wysłane do akcji w gąsienicowych wozach pancernych. Te ostatnie postanowiono wykorzystać do rozmontowania blokad, przeciągając nimi ciężarówki zastawiające drogi. Ostatecznie jednak wojsko nie musiało interweniować, gdyż protestujący ulegli przed wizją takiej konfrontacji, pokojowo schodząc z przejść granicznych.
Choć protest utrzymywał się przez kilka dni, nie zdołał zatrzymać zmiany w przepisach. Tachografy stały się więc w Holandii obowiązkowe, zastępując stosowane wcześniej, papierowe książki, a Van Hulten zapisał się w historii jako ojciec tego zaostrzenia przepisów. Choć podkreślę, że cała historia tachografów jako urządzeń sięga znacznie dalej, jeszcze do okresu międzywojennego. Więcej na ten temat w artykule sprzed dwóch lat: Dokładnie 100-letnia historia tachografów na zdjęciach – zmiany z dekady na dekadę
Zdjęcia z protestów w 1974 roku:





















