Zdjęcia: PKS Nova
Podlaska firma PKS Nova, wywodząca się z PKS Białystok, pochwaliła się odświeżeniem swojego Jelcza 642. Co natomiast najciekawsze, polski klasyk nie został wyremontowany w celach historycznych, by służyć jako zabytek, lecz przygotowano go na kolejne lata ciężkiej pracy.
Prezentowany samochód pochodzi z 1996 roku i został zakupiony przez PKS Białystok jako fabrycznie nowy. Zdecydowano się wówczas na wersję z napędem 6×4, kabiną sypialną oraz popularnym, 11-litrowym silnikiem z Mielca, rozwijającym moc 240 KM. W tylnej części pojazdu pojawiła się zabudowa marki Euro Kran z Pyskowic, znanej niegdyś z dostaw holowników dla Państwowej Straży Pożarnej. W początkowym okresie eksploatacji do Jelcza dołożono też balast przy zderzaku, skutkujący nietypowym, wysuniętym przodem.
Film pokazujący zabudowę przy pracy (rok 2018):
Codzienną pracą trzyosiowej ciężarówki stało się ratowanie z opresji niesprawnych lub rozbitych autobusów. Początkowo Jelcz wykonywał to w białych barwach, z klasycznymi, okrągłymi emblematami PKS-u, a około dekadę temu został odświeżony i otrzymał żółto-czerwony lakier. W tej kolorystyce białostocki holownik stał się tak dobrze rozpoznawalny, że uwieczniono go nawet w serii „Kultowe Ciężarówki” z wydawnictwa DeAgostini (numer 46 z roku 2023). W ostatnim czasie i ten lakier zaczął się jednak domagać odświeżenia, w związku z czym ciężarówka znowu wjechała na warsztat, tym razem mając otrzymać nowe barwy PKS Nova, z jasną, jaskrawą zielenią.
Prace właśnie zostały zakończone, a firma pokazała ich efekt w mediach społecznościowych. Można przy tym zobaczyć jak Jelcz wyglądał tuż przed remontem, z kruszącym się lakierem oraz ogniskami korozji, a także jak wygląda w chwili obecnej. Jednocześnie firma poinformowała, że wraz z zakończeniem pracy Jelcz od razu wraca do służby. Choć więc holownik ma już za sobą 29. urodziny, nadal będzie służył do ratowania innych pojazdów, zwykle znacznie od niego młodszych.
Po odświeżeniu:



















