Obroże reniferów podpięte do telematyki Volvo Connect – 70 procent mniej kolizji

Rozwój systemów zdalnej łączności kojarzy się dziś głównie z nadzorem nad kierowcami oraz ich pojazdami. Gdy jednak spojrzymy na tę sprawę szerzej, otwierają się naprawdę ciekawe, niebanalne, a momentami wręcz zaskakujące możliwości. Przykładem na to mogą być doniesienia ze Szwecji, gdzie system telematyczny marki Volvo Trucks udało się zintegrować z systemem śledzenia dzikiej zwierzyny.

Ten nietypowy projekt zrealizowano dla kopalni Kaunis Iron z północy Szwecji, zajmującej się wydobyciem rudy żelaza. Każdej doby wyjeżdża stamtąd ponad 200 transportów, każdy liczący po 10 osi, osiągający po 90 ton masy całkowitej i objęty w tym celu specjalnym zezwoleniem. Ich stała trasa liczy po około 100 kilometrów i prowadzi przez odludne, gęsto zalesione tereny, stanowiące naturalne środowisko życia dla reniferów, zwierząt mogących ważyć nawet ćwierć tony.

Tak to wygląda z poziomu telematyki:

Jak łatwo się domyślać, w takich warunkach zderzenia z reniferami nie należały do rzadkości. Przez lata próbowano sobie z tym radzić na tradycyjne sposoby, na każdym z omawianych zestawów montując pełne orurowania przednie, ograniczające straty materialne. Cały czas szukano jednak sposobu, który pozwoliłby po prostu wyeliminować zderzenia, a jednocześnie zapewniłby ochronę także dla samych zwierząt. Stąd też pomysł, by podpiąć do systemu telematycznego Volvo Connect dane z obroży śledzących dla reniferów.

Dzięki temu połączeniu kierowcy zaczęli otrzymywać automatyczne ostrzeżenia o reniferach znajdujących się niebezpiecznie blisko trasy. Informacje te wysyłane są w czasie rzeczywistym, stanowiąc sygnał do znacznego zwolnienia i zachowania zwiększonej ostrożności. Ponadto położenie zwierząt można sprawdzać po prostu na mapie. Co natomiast najważniejsze, pomysł ten jak najbardziej sprawdził się w praktyce. Od kiedy bowiem wdrożono go do użytku, Kaunis Iron odnotowało 70-procentowy spadek ilości kolizji z reniferami.