Nowe Volvo FH Aero do transportu supersamochodów, dla polskiego przewoźnika

10 McLarenów, 24 Rolls-Royce’y, 47 Astonów Martinów, 50 Lamborghini, 86 Bentleyów, 92 Ferrari oraz 3367 Porsche – wszystkie te liczby pochodzą z polskich statystyk sprzedaży z 2025 roku, wyraźnie pokazując, że chętnych na najdroższe pojazdy naprawdę nie brakuje. To natomiast może mieć wpływ także na branżę transportową, skutkując tak ciekawymi zestawami, jak ten odebrany przez firmę Hictrans.

Przewoźnik z podpoznańskiego Baranowa zajmuje się transportem samochodów, a jego specjalnością stały się właśnie samochody ekskluzywne i sportowe. Dotychczas firma obsługiwała takie zlecenia z użyciem zamykanej przyczepy na pojedyncze egzemplarze lub typowych, otwartych autotransporterów. W ubiegły weekend firmowa flota wzbogaciła się natomiast o nowy zestaw, w postaci ciągnika Volvo FH Aero i naczepy Kässbohrer SP 9-16.

Dostarczeniem nowego Volva zajął się Piotr Gołębiowski, specjalista ds. sprzedaży u dealera Nijwa w Pile. Wybór padł przy tym na wariant FH Aero 500 I-Save, z 13-litrowym silnikiem o mocy 500 KM, systemem Turbo Compound, obniżoną wysokością podwozia X-Low, ogumieniem Michelin X Line Energy oraz tylnym mostem o wyjątkowo niskim przełożeniu 2,06. Wszystko to można określić konfiguracją nastawioną na maksymalną ekonomikę paliwową. Za to przy konfigurowaniu kabiny o oszczędnościach ewidentnie nie myślano, decydując się na Globetrottera XL ze skórzaną tapicerką, kuchenką mikrofalową, telewizorem, ekspresem do kawy, podgrzewanym i wentylowanym lewym fotelem, a także obracanym prawym fotelem. Do tego doszedł układ jezdny z aktywnym układem kierowniczym VDS.

Z zewnątrz nowy ciągnik został wyróżniony dodatkowymi elementami lakierowanymi, akcesoryjnym oświetleniem, aluminiowymi felgami Alcoa Dura Bright, orurowaniem marki LightFix oraz owiewkami na „polikach”. Są też osłony międzyosiowe, które udało się dopasować do obniżonego podwozia. Montażem tych dodatków oraz mniejszymi pracami lakierniczymi zajął się sam dealer. Poza tym ciągnik został wizualnie zgrany z naczepą, która – co typowe dla takich pojazdów – została zakupiona jako używana, ale poddano ją kompletnemu remontowi, włącznie z lakierowaniem oraz oklejeniem.

Ta naczepa to wspomniany Kässbohrer SP 9-16, wyposażony w zamknięte nadwozie do przewozu cennych samochodów. W środku da się umieścić na przykład sześć samochodów sportowych, ustawiając je na dwóch pokładach. Załadunek i rozładunek oczywiście odbywają się przy tym od tyłu, ale dostęp do pojazdów możliwy jest także od lewej strony, za sprawą otwieranych paneli nadwozia. Układ pokładów oraz tylna rampa działają w oparciu o hydraulikę, co też wymusiło dodatkowe połączenie między ciągnikiem a naczepą. Prowadzi ono do pompy oraz zbiornika z płynem hydraulicznym, umieszczonego na tylnym zwisie ciągnikowej ramy.

Dla zainteresowanych dodam, że to już drugi tego typu zestaw dla polskiej firmy, jaki opisuję w ciągu zaledwie kilku miesięcy. W lipcu 2025 roku prezentowałem bowiem nowe Iveco S-Way 500 z zamkniętą naczepą Rolfo Auriga Deluxe 121. Szerszy opis tego pojazdu znajdziecie pod tym linkiem: Nowe Iveco S-Way z naczepą do supersamochodów, w barwach polskiej firmy