Holenderskie przedstawicielstwo marki Scania pochwaliło się ostatnio nietypowym wydaniem. Jego przedmiotem okazało się dwuosiowe, 18-tonowe podwozie do wykonywania usług przeprowadzkowych, wyposażone w czteroosobową kabinę, mające regularnie wjeżdżać do miasta i napędzane…. 660-konnym silnikiem typu V8 ze zmodyfikowanym, przelotowym wydechem. Od razu pojawia się więc pytanie, co zdecydowało o tak nietypowym wyborze?
Jak stwierdził Sven Jongeneel, dyrektor i właściciel przedsiębiorstwa przeprowadzkowego Verhuisbedrijf Nobbe, to prawdopodobnie ostatnia nowa ciężarówka z silnikiem diesla, która trafi do firmowej floty. Odnosi się to do stref bezemisyjnych, które w okresie 2025-2030 mają stopniowo objąć aż 29 holenderskich miejscowości, zakazując ruchu spalinowych ciężarówek nawet w przypadku wykonywania przejazdów na za- i rozładunki. Dla omawianej branży takie zasady będą oczywiście stanowiły wyjątkowo poważną przeszkodę i dlatego Sven Jongeneel pogodził się z faktem, że jego kolejny zakup może mieć już silnik elektryczny. Skoro natomiast udał się do dealera po jeszcze jednego, prawdopodobnie ostatniego diesla, postanowił zrobić z tym faktem coś szczególnego i oznaczyć w konfiguratorze kilka szczególnych opcji.
Tak powstała przeprowadzkowa Scania 660S Highline, będąca dwuosiowym podwoziem 4×2, przystosowanym do przewozu wymiennych nadwozi oraz kontenerów o długości 20 lub 25 stóp. Znaczną część zdań pojazd będzie wykonywał solo, bez udziału przyczepy, choć jak najbardziej przewidziano w nim sprzęg. Dzięki temu firma będzie mogła podpiąć dwuosiową przyczepę na obrotnicy i wykonać większe objętościowo zadanie. Co też ciekawe, pojazd regularnie będzie obsadzany przez cztery osoby, by kierowca miał do dyspozycji trzech tragarzy. Dlatego kabina typu Highline otrzymała dosyć nietypowe wyposażenie – poza skórzaną tapicerką, klimatyzacją postojową oraz ekspresem do kawy znajdziemy tam dwa dodatkowe pasy bezpieczeństwa na dolnym łóżku oraz matę na tylnej ścianie, stanowiącą oparcie dla dodatkowych pasażerów. Wszystko zwieńczyło dodatkowe oświetlenie o klasycznym układzie i pomarańczowej kolorystyce, a także wspomniana już modyfikacja układu wydechowego, na życzenie pozwalająca ominąć tłumik.
Firma Verhuisbedrijf Nobbe szacuje, że ośmiocylindrowy przeprowadzkowóz pokona średnio 80 tys. kilometrów rocznie. Będą to nie tylko przeprowadzki dla osób prywatnych, ale też przeprowadzanie firm, a nawet przewóz wyposażenia laboratoriów badawczych. Jak taka praca wygląda w Holandii w praktyce, możecie zobaczyć na poniższym, filmowym reportażu. Od razu dodam, że od 3. minuty słychać tam dźwięk rozpędzania na wolnym wydechu, a od 13. minuty możemy przyjrzeć się wnętrzu, w tym także miejscu dla pasażerów.














