OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 21 Kwiecień, 2015

Nowe rozmiary i masy ciężarówek zatwierdzone przez Unię Europejską – AKTUALIZACJA NR 2!

renault_optifuel_lab_prototyp


AKTUALIZACJA NR 2: Jak poinformował PAP, opisywane poniżej nowości zostały zatwierdzone przez wszystkie kraje Unii Europejskiej, co jest kolejnym krokiem do przodu. Teraz trafią one do Dziennika Urzędowego UE, po czym poszczególne państwa otrzymają dwa lata na przystosowanie do nich krajowego prawa. Tymczasem już w przyszłym roku Komisja Europejska ma opublikować nowe wymogi homologacyjne odpowiadające tym przepisom i wprowadzające właśnie chociażby dłuższe przody samochodów ciężarowych. Kiedy wymogi te będą gotowe, producenci otrzymają trzy lata na dostosowanie do nich swoich pojazdów. To zaś oznacza, że ciężarówki o zmienionym kształcie, takim jak na przykład na powyższym zdjęciu, powinny wyjechać na europejskie drogi już jakoś w 2020 roku. Wcześniej, bo już w 2018 roku, na unijnych trasach pojawią się naczepy wydłużone o specjalne dyfuzory, o których więcej przeczytacie poniżej.

Warto przy okazji zaznaczyć, że pewien kierowca ciężarówki sfotografował ostatnio wiezioną na testy Scanię wyposażoną właśnie prawdopodobnie w taką wydłużoną kabinę. Więcej na ten temat pisałem TUTAJ.


AKTUALIZACJA: Opisywane poniżej nowości zostały właśnie zatwierdzone też przez Parlament Europejski. To zaś oznacza, że ich wejście w życie jest już praktycznie przesądzone.


Poniższy tekst został opublikowany pod koniec lutego:

W miniony poniedziałek miało miejsce bardzo ważne wydarzenie – Komisja Europejska zatwierdziła zmiany w przepisach dotyczących długości i wagi samochodów ciężarowych. Trzeba więc jeszcze poczekać tylko na zatwierdzenie Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej i nowe przepisy wejdą w życie.

Co natomiast konkretnie z nich znajdziemy? Nowelizacja dyrektywy 96/53/EG przewiduje dopuszczenie do ruchu samochodów ciężarowych, które będą dłuższe, ale jednocześnie bezpieczniejsze i bardziej ekologiczne. Wszystko dzięki zastosowania wydłużonych przodów zawierających m.in. kontrolowane strefy zgniotu, a także możliwości masowego stosowania nawet na zestawach o maksymalnej dopuszczalnej długości dyfuzorów poprawiających aerodynamikę. Na temat dłuższych przodów rozpisywałem się już zresztą kilkukrotnie, na przykład TUTAJ, zaś TUTAJ można znaleźć porcję informacji o tylnych dyfuzorach.

Oprócz tego nowe przepisy mają uregulować kwestię 45-stopowych kontenerów, które będą mogłyby być teraz bez strachu przewożone na terenie całej Unii Europejskiej, bez dodatkowych zezwoleń. Jeszcze ciekawszą nowością jest umożliwienie wykonywania międzynarodowego transportu w granicach Unii Europejskiej przy wykorzystaniu 25,25-metrowych zestawów, opisywanych przeze mnie wielokrotnie TUTAJ. Co ważne, ten ostatni przepis ma dotyczyć wyłącznie przewozów międzynarodowych między krajami, które dopuszczają takie długie maszyny do ruchu swoimi wewnętrznymi przepisami, czyli Belgii, Holandii, Niemiec, Danii, Szwecji i Finlandii.

Co zaś z dopuszczalnymi masami całkowitymi? Tutaj Unia Europejska była raczej skąpa i postanowiła dołożyć przewoźnikom tylko dodatkową tonę i to wyłącznie w przypadku samochodów ciężarowych, które z uwagi obecności napędu elektrycznego lub hybrydowego są cięższe od swoich całkowicie spalinowych odpowiedników. Przy okazji Komisja Europejska wspomniała o konieczności wprowadzenia na europejskich drogach nowego systemu kontrolowania wagi ciężarówek – miałby on polegać na montowaniu do wszystkich nowych pojazdów systemu bieżącego ważenia, który następnie przekazywałby dane do tachografu. W ten sposób służby kontrolujące mogłyby sprawdzić czy w ostatnich tygodniach nasz pojazd nie był czasem przeładowany.

Kiedy można się spodziewać wejścia wszystkich opisanych zmian w życie? W 2016 roku przepisy powinny zostać zatwierdzone przez wszystkie konieczne instytucje i wówczas rozpocznie się dwuletni okres przygotowywania wszystkich krajów Unii Europejskich na przyjęcie nowych przepisów. To zaś oznacza, że pierwsze wielkie zmiany na drogach pojawią się w okolicach 2018 lub 2019 roku.

Na poniższych zdjęciach: eksperymentalny zestaw o długości 31,5 metra, który testuje firma Scania. Na końcu ciężarówki widać wspomniane w tekście dyfuzory mające poprawiać aerodynamikę naczepy. Zestawy tego typu opisywałem szerzej TUTAJ, a poniższe zdjęcia podesłał mi Maciej Deć, któremu bardzo dziękuję.

scania_31,5_zestawy_aerodynamiczna_naczepa_1 scania_31,5_zestawy_aerodynamiczna_naczepa_2

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. gzesejk napisał(a):

    TAk naczepy coraz dłuższe,czasem nawet dwie, ale kabina kierowcy 4m2, brawo,czemu kierowcy się nie domagają jakiś standardów, pies ma mieć budę o danych wymiarach a kierowca może i tzw. “Kórniku” żyć przez 3-6 tyg.

  2. Bob napisał(a):

    Spoko mandat za tonaż z tachografu i znowu kierowca winny. Jeszcze kilka lat i dołączymy do USA i Wielkiej Brytanii gdzie kierowców jak na lekarstwo

  3. ypkys napisał(a):

    Hehe skakanka nie wytrzyma 100 ton heheh nóżkę wytknie na pierwszej górce 🙂 mając jedną oś ciągnącą

  4. premiers napisał(a):

    Ypkys, takie zestawy sa tworzone z mysla, aby objetosciowa mogly przewiezc jak najwiecej, a nie tonazowo.Taki zestaw zaladowany np .podsufitowek, gdzie laczna waga ladunku nie przekracza 5 ton, jezdzacy pomiedzy producentem a fabryka docelowa, to czysta ekonomia i ekologia, bo obecnie to musza zrobic dwa zestawy standartowe (16, 5m) , albo poltora zestawu skandynawskiego (25, 25m).Czyli grozi nam bezrobocie:);)

  5. premiers napisał(a):

    gzesejk, ale to tylko kierowcy z bylego bloku wschodniego godza sie na przebywanie w trasie po kilka tyg, (nie wspominajac o busikach z kurnikami, bo tych to juz wogole nie kumam). Kierowcy ze starej Uni (a ich coraz mniej) spedzaja a trasie max 5-6 dni, a sa tacy ktorzy jezdza takimi skladami, i spia co noc w domu ze swoja zona, wiec producenci ciezarowek nie musza produkowac kabin rodem z USA, bo puki co to zachod produkuje ciezarowki, a polakow, czechow, rumunow, itp, nie bierze powaznie pod uwage, bo i po co?? Niewolnik, to sie i przespi na desce , jak nie bedzie mial wyboru.

  6. premiers napisał(a):

    Gzesejk, ale to tylko kierowcy z byleko bloku wschodniego godza sie na przebywanie po kilka tyg w trasie (a juz tych co jezdza tz.kurnikami, po kilka tyg, to trudno zrozumiec, i taki niemiec, holender, czy dunczyk, to nawet by nie wsiadl do takiego auta )
    .Kierowcy z tz. starej uni, przebywaja po 5, max 6 dni w trasie, i do tego takie kabiny w zupelnosci wystwystarczaja.Sa tez tacy kierowcy, ktorzy jezdza takimi zestawami, i spia co dziennie w swoim domu z zona.
    Dlatego producenci ciezarowek, maja gleboko gdzies niewolnikow z bylego bloku wschodniego, tz.polakow, sliwakow, rumunow, bulgarow, itd.

  7. OssToPL napisał(a):

    W Szwecji do 25,25 metra konieczne jest zezwolenie… 24 to jest maksimum jakim mozna jezdzic bez pozwolen, pozwolenie na 25,25m jest wydawane od reki pod warunkiem spelnienia warunkow, ale pozwolenie musi byc….

  8. Marcin SE napisał(a):

    Żadne pozwolenie na 25,25 w Szwecji nie jest potrzebne,podpinasz i jedziesz 🙂

  9. kjlkj napisał(a):

    czy teraz kierowca będzie miał nieco więcej miejsca w kabinie? np. na stolik czy większą lodówkę oraz prysnic w kabinie?

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.