Nowa Tatra Phoenix z napędem 16×16 – gigantyczne podwozie dla klienta z Australii

Tatra po raz kolejny pokazała, że choć model Phoenix do złudzenia przypomina seryjne DAF-y, to pod względem konstrukcji podwozia pochodzi z zupełnie innej bajki. Z czeskiej fabryki wyjechała bowiem Tatra Phoenix o układzie 16×16.

Zacznę od przypomnienia, że model Phoenix, od niedawna produkowany w już trzeciej generacji, łączy w sobie kabiny i silniki kupowane od DAF-a oraz charakterystyczne dla Tatry rozwiązania podwoziowe. Mamy tu więc ramę rurową przechodzącą przez całą długość pojazdu oraz niezależne zawieszenie oparte na wahliwych półosiach. Taki układ pozwala na niemal dowolne konfigurowanie układów osi i nic nie stoi na przeszkodzie, by stworzyć na przykład ośmioosiowe podwozie w układzie 16×16.

Jakie usługi trzeba natomiast wykonywać, by taki napęd 16×16 był w ogóle potrzebny? Na to pytanie odpowiada właśnie egzemplarz, który widzimy na dołączonych zdjęciach. Jest to nowa Tatra Phoenix przygotowana dla klienta z Australii, konkretnie dla firmy Quantum Comms zajmującej się infrastrukturą telekomunikacyjną. Przedsiębiorstwo to wykorzystuje całą flotę ciężarówek z podnośnikami, a jej najnowszym narzędziem pracy ma być Bronto Skylift S104HLA, podnośnik o zasięgu 104 metrów, jeden z największych na całym świecie. Konstrukcja ta wymaga podwozia o dopuszczalnej masie całkowitej co najmniej 62 ton, a australijski klient dodatkowo wymagał też dobrej zwrotności oraz możliwości swobodnego zjeżdżania poza utarte drogi. Dlatego też wybór padł właśnie na Tatrę, która mogła zaoferować podwozie na ośmiu 10-tonowych osiach, w tym wszystkich ośmiu napędzanych oraz pięciu skrętnych. Co też ciekawe, każda z osi otrzymała pojedyncze ogumienie, w bardzo szerokim rozmiarze 445.

Ta typowo czeska konstrukcja podwozia została uzupełniona o kabinę rodem z DAF-a XDC, charakterystyczną dla Tatry Phoenix trzeciej generacji. Oczywiście jest to nadwozie z kierownicą po prawej stronie, jak przystało na ciężarówkę dla Australijczyków. Poza tym od DAF-a wywodzi się tu też źródło napędu, mianowicie popularny Paccar MX-13 w 530-konnej wersji. Został on podpięty do równie popularnej, 12-biegowej skrzyni zautomatyzowanej marki ZF. Co natomiast będzie działo się z tym pojazdem dalej? Ośmioosiową Tatrę czekają dalekie podróże. Najpierw musi ona trafić do producenta zabudowy, czyli firmy Bronto Skylift z Finlandii. Następnie gotowa ciężarówka będzie musiała odbyć rejs na drugi koniec świata, do australijskiej prowincji Wiktoria, gdzie w okolicach miasta Melbourne rozpocznie swoją codzienną pracę.