transfactor3665
Opublikowane 6 Lipiec, 2017

Nowa Scania S520 w komunikacie ITD – niemieckie V8 miało na pokładzie wyłącznik tachografu

scania_s520_wylacznik_tachografu_1

Proszę Państwa, cóż za premiera – oto pierwszy komunikat Inspekcji Transportu Drogowego, w którym występuje Scania nowej generacji. Co więcej, jest to bogato wyposażona wersja S520, z silnikiem V8 i skórzaną tapicerką. Żeby natomiast samochód szybciej się zwrócił, doposażono go w taki jeden mały wyłączniczek 😉 Więcej poniżej, w komunikacie WITD Lublin:

W dniu 04.07. 2017 r. na drodze krajowej nr 2 w miejscowości Woroniec inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie oddział w Międzyrzecu Podlaskim zatrzymali do kontroli pojazd członowy, którym niemiecki przewoźnik wykonywał przewóz powrotny z Kazachstanu do Niemiec.

Podczas analizy zapisów dokonanych przez tachograf oraz dokumentów przewozowych pojawiła się znaczna rozbieżność pomiędzy rzeczywistą odległością pokonaną przez pojazd od miejsca załadunku do miejsca kontroli, a tą zarejestrowaną przez tachograf.

Z tego też względu instalację tachografu poddano szczegółowemu sprawdzeniu, które potwierdziło wpięcie w instalację tachografu niedozwolonego urządzenia zakłócającego jego pracę. Urządzenie to powodowało rejestrowanie postoju pojazdu i odpoczynku kierowcy podczas, gdy kierowca prowadził pojazd.

Wobec przedsiębiorcy będącego jednocześnie kierującym zostało wszczęte postępowanie administracyjne. Pobrano także kaucję na poczet grożącej kary pieniężnej. Pojazd został skierowany do uprawnionego warsztatu celem naprawy instalacji tachografu.

scania_s520_wylacznik_tachografu_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 24 komentarzy

  1. Old Truck napisał(a):

    Na przejściu z Litwą często widać krokodyli jak się szkolą. Żadna nowa ciężarówka nie przejedzie bez sprawdzenia. W starym DAFie to nie sztuka kamyka znaleźć.

  2. STARY napisał(a):

    “Pojazd został skierowany do uprawnionego warsztatu celem naprawy instalacji tachografu.”

    jak żyć, jak teraz żyć panie premierze?

  3. Ajsik napisał(a):

    Chcialoby sie rzec. Niemiecka firma? Niemożliwe.

    • Kier napisał(a):

      Zapewne niemiecka firma prowadzona przeZ szefa który pochodzi z byłego ZSRR a obecnej Rosji. Takie incydenty są powszechnie stosowane. Prawie jak polski dziad trans. No i jego posłuszny baranek za kierownicą wykonujący każde polecenia.

      • pete379 napisał(a):

        Widzę kolega to towarzyszył zielonym przy kontroli.
        Poza tym biorąc pod uwagę skalę przemocy i gwałtów po kapitulacji Niemiec w 1945 to nie ma już Niemców czystej krwi… ;D

  4. Lel napisał(a):

    Auto miało wyłącznik, dlatego stać było dziada na nową scanię V8. Robiłby za te stawki na legalu, to jeździłby scanią R z nalotem 3 miliony bez bieżnika.

  5. Rafik napisał(a):

    Gdyby tak trafił na inspekcję u Królowej, to scania by przepadła na rzecz skarbca królewskiego, jak pewna wolwina z wczorajszego artykułu.

  6. Misza napisał(a):

    Nigdy nie bylem zwolennikiem grzebania w tacho,celem jego oszukania. Wole przegiac tacho o godzine i to opisac,oczywiscie nie codziennie. Czasami sa takie sytuacje ze sie nie da inaczej. Nie jest podane gdzie,na terenie jakiego kraju nastapilo naruszenie tacho. Czy to byla Polska, Federacja Rosyjska,czy moze Kazachstan. Jezdzilem na Rosje i wiem jak wygladaja kolejki na
    granicy,na tamozni,na rozgruzce. W Kazachstanie nie bylem,ale przypuszczam,ze rozowo nie jest i pewnie czasem zrobienie 300 km to caly dzien jazdy. Tak,teraz tam sa inne drogi niz 20 lat temu,ale mentalnosc zostala. Nie dasz tradycji nie pojedziesz,albo pojedziesz po paru godzinach. Jak mowie nie jestem zwolennikiem ingerencji w tacho. Ale jesli przekroczenie tacha mialo miejsce poza granicami unii,a nawet europy. To chrzanic to. Inne realia inne prawa. Sam jechalem kilka lat temu na Turcje,Gruzje i po przekroczeniu ciesniny Bosfor tacho bylo mniej wazne. Tzn dzienne czasy pracy i jazdy byly w normie,ale odpoczynki weekendowe. Max 24 i ogien. Tak samo jak sie czesto czyta o Tureckich kierowcach,ze nasza ITD ich lapie i karze. Ok jak maja przegiecia na terenie UE to tak,ale bujali sie po Iraku,Iranie,Syrii,dalekiej Turcjii i potem na europe. To sory,ale kraje gdzie mozna oberwac kulke,najechac na mine,urwac kolo w dziurze,zostac zasypanym po okna sniegiem… To inny swiat.To tylko moja opinia,pisana nie mowiona,pewnie sa tu skr.myslowe jak w kazdej tresci pisanej. Pewnie niektore sprawy umknely lub zostaly skrocone. Ci co dobrneli do tego momentu pzdr. Mysle,ze osoby ktore same jezdza na codzien i po calej europie wiedza o co mi chodzi

    • Kris napisał(a):

      Jesli cala trasa jest poza unia to tak jak mowisz tacho nie ma znaczenia.
      Jesli jednak trasa zaczyna sie lub konczy na terenie unii to cala trasa musi byc rejestrowana i wedlug regul tacho. Mysle ze po prostu miales szczescie z tymi weekendowymi przerwami bo moglbys sie zdziwic albo i pojawic sie na tej stronie 😉

      • Misza napisał(a):

        Tak masz racje,udalo mi sie. Nie moge sie z Toba nie zgodzic. Ale spendzenie 2 weekendow w 35 st upale,a zrobienie 24 h i ogien. Wybralem ta druga opcje ze swiadomoacia ryzyka. Trasa miala 10 tys km w obie strony. Te skrocone weekendy byly w Turcji,dalekiej Turcji. Ruch zeeowy,piekny kraj,duzo postojow po drodze na kapiele w morzu czarnym,ogolnie lajt. Trasa jak do tej pory,zycia. To bylo moje swiadome ryzyko,ale bylem wypoczety,zrelaksowany i naladowany pozytywna energia i wrazeniami. Mysle,ze nie ma co dalej tematu rozwijac,bo to temat rzeka. Moze sie udalo,moze dzieki temu nie przegrzalem glowy ani jajek 🙂 co innego jechac A2 i caly czas patrzec przed siebie i za siebie,a co innego pusta droga podziwiajac widoki bez cisnienia. Jak wspomnialem,temat rzeka. Pzdr i szerokosci.

        • 13*60 napisał(a):

          Masz kolego rację.
          A idiotów twierdzących ,że siedzenie 45 godz w szoferce gdy w cieniu 36/38 a w słońcu 50 ….celem szkolenia powinno się zamykać w saunie na 12 godzin bez możliwości wyjścia i picia .
          To byłaby taka “intelektualna” rozgrzewka dla głupiego urzędnika w “pigułce”.
          Po takim szkoleniu powinien zacząć dopiero pisać przepisy dla transportu.
          Niestety urzędasy tworzące przepisy – temperaturę 36/50 znają jedynie z okolic basenu w trakcie urlopu gdy w łapie drinki z parasolką a we łbie pustka urlopowa.
          Tak nabyta wiedza nie przenosi się w żaden sposób na życie zawodowe.

          Swoją drogą to podziwiam ,że stałeś w piekarniku 24.

          ps.uprzedzam “mądrości” dzieciaków ,którzy zaraz zaczną coś bredzić o hotelach na dzikich – milczcie mistrzowie konsoli 🙂

  7. kitty napisał(a):

    Krótko zwięźle i na temat.Kto nauczył kombinować Niemców(inne nacje też),przecież że Polacy,czy ktoś jest zdziwiony???

  8. rys-mys napisał(a):

    W/g starych Rzymian ” twarde prawo, ale prawo “. Jak mamy jechać prawilnie to WSZYSCY , bez wyjątków. A jak jedziemy na dzikie kraje to żądajmy takiej kasy by nas było stać na postoje i na kordonie, i na tamożni i rozgruzce. Rozumiem ,że sytuacje wyjątkowe bywają ale nie może to być normą. W Europie jechać jak Bóg przykazał a poza w cały świat za czapkę śliwek? Do nas w odwrotną stronę podobnie. Co?????/ I dlatego mamy jak mamy i tak będziemy mieć dalej!!!!!!!!!!!!!

  9. Marco napisał(a):

    Dziecinni jesteście z tymi komentarzami, żee niby Niemcy tacy porządni!? Uśmiałem się

    • 13*60 napisał(a):

      Nie bierz tych wypowiedzi na poważnie.
      Tu połowa fachowców to albo dopiero zapisała się na kurs albo to już roczni starzy
      z ogromną praktyką fikania po Kulczyku pomiędzy Poznaniem a Berlinem.
      A dwa razy to nawet był “ształ” i raz było trochę gorąco jak stanął w słońcu.
      To taki relaksik 🙂 i trochę zabawy.

      Co do Niemiaszków. Mistrzami w tej dziedzinie w Europie to uważam …bezwzględnie Duńczycy a zaraz po nich Gule.
      Jak nie było TC to Duny potrafiły wykonywać takie loty do Hiszpanii i Grecji jakie nie śniły się dzisiejszym operatorom magicznego kamienia 😉

      A tu chłopcy coś bredzą ,że Niemiaszki nauczyły się od wschodnich.
      Rzeczywiście zabawne .

      • ciekawy napisał(a):

        NO
        A najlepsza wypowiedz Mad mike
        “A nie słyszałeś o postojowej klimatyzacji,to szefy sknerzą na wyposażeniu kabiny.”

        Komentować chyba nie muszę

  10. Ruzwelt napisał(a):

    Fajna S-ka taką to non toper bez pauz by pozap….

  11. ciekawy napisał(a):

    P.S.
    full opcja to full opcja
    🙂

  12. misuek napisał(a):

    no to wpadka,szkoda bo te pieniądze za mandat zostaną zmarnowane ,mądrzej by było przelać to na cele charytatywne

Odpowiedz