Niespłacany i niesprawny ciągnik oraz nieważna licencja – kontrola zakończona konfiskatą

Zdjęcia: Verkeerspolitie Den Haag

Jak w transporcie ma być dobrze, skoro takie przypadki jeżdżą po drogach? To pytanie aż ciśnie się na usta, gdy spojrzymy na wczorajszy komunikat holenderskiej policji…

MAN TGX z rumuńskiej firmy transportowej, przewożący 40-stopowy kontener morski, został ściągnięty do kontroli w miejscowości ‘s-Gravenzande, nieopodal portu w Rotterdamie. Główną przyczyną tego zatrzymania była obecność pojazdu w policyjnej bazie pojazdów skradzionych. Dlatego też sprawę potraktowano bardzo poważnie i na miejsce kontroli natychmiast wezwano dodatkowe oddziały policji, ściągnięte z pobliskiej Hagi.

Jak ustalono już w trakcie kontroli, MAN nie stał się obiektem typowej kradzieży, lecz przywłaszczenia. Ciągnik objęty był bowiem umową leasingową, a jego użytkownik przez dłuższy czas zalegał z ratami, nie reagując na wezwania. Na tym też sprawa się nie skończyła, gdyż obok nieopłaconego leasingu ujawniły się też liczne usterki techniczne. Deskę rozdzielczą pokrywała „choinka”, system ABS wyrzucał błędy, światła stopu były częściowo niesprawne, układ pneumatyczny wykazywał nadmierne ubytki, a opony okazały się wyeksploatowane, na jednym z kół odsłaniając wręcz karkas.

Jakby tego było mało, rumuńska firma operowała tym przywłaszczonym oraz niesprawnym pojazdem w oparciu o nieważną licencję. Mówiąc więc bardziej dobitnie, przedsiębiorstwo w ogóle nie miało prawa, by wykonywać jakiekolwiek przewozy. Poza tym kierowca MAN-a wielokrotnie naruszył normy czasu pracy oraz odpoczynku.

Kontrola skończyła się skonfiskowaniem ciągnika. Jednocześnie wszczęto procedurę, która ma na celu zwrócenie pojazdu do prawowitego właściciela, czyli firmy leasingowej. Wobec firmy transportowej wszczęto postępowanie, a kierowca otrzymał mandaty karne. Niestety Holendrzy nie podali, jaka była wartość finansowych następstw.