rekrutuj 40ton665
Opublikowane 29 Styczeń, 2018

To największy elektryczny dostawczak w Europie – chiński twór na bazie LDV właśnie trafił do sprzedaży

saic_maxus_elektryczny

Rozpoczęła się europejska sprzedaż samochodów dostawczych SAIC Maxus EV80. Z zewnątrz to dobrze znana, brytyjska konstrukcja marki LDV, która przed laty miała być produkowana w Polsce. Nadwozie kryje jednak chiński napęd elektryczny, oferujący 200 kilometrów zasięgu.

Jako pierwsi Maxusa EV80 mogą zamówić Niemcy oraz Austriacy. Następnie planuje się debiut w kolejnych częściach Europy, jak Beneluks, Skandynawia, a także Włochy, Francja oraz Hiszpania. O Polsce jak na razie się nie wspomina, jako że auta elektryczne nadal są u nas bardzo rzadko spotykane.

Chińska firma SAIC chwali się, że jej produkt to największe elektryczne auto dostawcze jakie można obecnie kupić w Europie. Coś w tym jest, jako że duże auta dostawcze wiodących producentów, jak eSprinter oraz e-Crafter, nadal pozostają w fazie przedpremierowych testów. A mówiąc bardziej konkretnie, SAIC Maxus EV80 oferuje ładownię długą na 3,30 metra, szerokością na 1,77 metra i wysokością na 1,71 metra. Cała przestrzeń ładunkowa to 10,2 m3, natomiast ładowność wynosi 950 kilogramów przy 3,5 tony DMC. W ofercie jest też podwozie pod zabudowę, mające 3850 mm rozstawu osi.

Wspomniany zasięg to 200 kilometrów, a czas ładowania wynosi około 2 godziny. Co też typowe dla aut elektrycznych, Maxusa EV80 chce się oferować jedynie w wynajmie długoterminowym. Dla przykładu, na okres 60 miesięcy, z limitem przebiegu 1000 kilometrów miesięcznie, niemiecka rata ma wynosić 745 euro plus VAT. Po opływie tych 60 miesięcy samochód trzeba natomiast zwrócić. Czy to atrakcyjna oferta? Na pewno nie jest ona taka najgorsza, jako że pierwsi niemieccy klienci już się znaleźli.

Jak to się stało, że brytyjskie auto dostawcze wróciło do Europy z chińskim znaczkiem? Historię tę, wraz z jej polskim fragmentem, poznacie tutaj: Po latach do Europy wraca LDV Maxus, niedoszły produkt z Lublina, który teraz produkują Chińczycy.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Piotr napisał(a):

    Filipie, potrafisz określić jaki jest koszt przejazdu tych 200km, czyli ile zapłacimy za prąd? Bo rozumiem iż w wynajmie to będzie jedyny koszt utrzymania auta prócz raty?

    • 13579-24680 napisał(a):

      Z większym rozstawem osi bateria ma 75 kWh, z krótszym 60 kWh, tylko z tego co jest napisane na chińskich stronach to przy cyklu mieszanym zasięg to odpowiednio 170 i 150 km, 310 i 290 w wypadku stałej prędkości 40 km/h. Cena kWh prądu to od 0.51 zł do 0,59 zł.

  2. dono napisał(a):

    Wykonano przynajmniej jeden prototyp Lublina z silnikiem elektrycznym, z zachowaniem oryginalnego napedu. Silnik el. byl zamontowany za skrzynia biegow. Pozwalal na naped tylko elektryczny (skrzynia biegow na luz i diesel na jalowym), na wspomaganie diesla i na hamowanie z odzyskiem pradu. Wszystkie systemy zostaly oryginalne i ich dzialanie zapewnial pracujacy na luzie diesel, czyli ogrzewanie, wspomaganie kierownicy i hamulcow. Baterie nie byly duze, ale dawaly rade w jezdzie miejskiej i podczas rozpedzania.

  3. Lidertrans napisał(a):

    1tys km na miesiąc czy 10 tys bo jak jeden tysiąc to lipa to czyli 6 lądowań czyli 6 dni jazy . Jak ma się to opłacać skoro na 1 tys km potrzebuje do busa przy spalaniu blaszaka że 100 120 litrów w cenie netto koszt paliwa wyniesie 360-450 zł w porównaniu do raty 745 euro jest to nie opłacalne . Załóżmy że 10 tys nie tysiąc km to koszt średnio paliwa 3600-4500 netto przy racie 745 netto to średnio 3100 zł bez liczenia prądu ma to sens

  4. fikus72 napisał(a):

    Z tym limitem 1000km.m-c to niech sobie zabudują Niemcy ,Francyzy i inne ale jako… karawany!!

    Ja potrzebuję pojazdu, fakt 500km +/-w ciągu 4 dni i mogę nawet przełknąć 2 h/ładowania pomiędzy tylko dwoma dziennie kursami ; Ale ten limit km. to jakieś jaja !!

  5. michal napisał(a):

    “i wysokością na 1,71 metra”

    Nigdy nie kupiłbym, nie jeździłbym busem którego wysokość paki jest niższa niż wysokość człowieka, cały czas walisz się w głowę i non stop jesteś skulony. Po całym dniu kręgosłup wysiada, nawet będąc młodym.

Odpowiedz