28 sierpnia 2025, 104 tys. złotych:
2 września 2025, 113 tys. złotych:

28 sierpnia WITD Kraków zatrzymało biało-czerwoną Scanię z kontenerem morskim, w przypadku której teoretyczna wartość transportowych wykroczeń wyniosła 104 tys. złotych. Opisywałem tę kontrolę w tym artykule. Dokładnie tydzień później, 2 września, WITD Kraków trafiło natomiast na kolejną biało-czerwoną Scanię z kontenerami, która przebiła powyższy wynik, dochodząc do ponad 113 tys. złotych. Spójrzmy więc jak mogło do tego dojść.
Tym razem kontrola miała miejsce w Małoszowie przy trasie S7, między Krakowem a Jędrzejowem. Podobnie jak w poprzednim przypadku, głównym problemem okazały się tutaj naruszenia czasu pracy kierowcy, liczone naliczone w łącznie 94 przypadkach. Były to między innymi:
- 42 przypadki przekroczenia czasu prowadzenia pojazdu bez 45-minutowej przerwy,
- 23 przypadki przekroczenia dobowego czasu jazdy,
- 19 przypadków skrócenia dobowego odpoczynku.
W kategorii szczególnie poważnych naruszeń wymieniono 28 godzin i 33 minuty jazdy bez legalnego odpoczynku dobowego, skrócenie odpoczynku dobowego do 2 godzin i 38 minut, a także przekroczenie dwutygodniowego czasu prowadzenia o 24 godziny i 22 minuty.
Dokładnie tak samo, jak w sprawie sprzed tygodnia, dodatkowym problemem były też dwie nieprawidłowości w naczepie: nadmiernie zużyte ogumienie oraz nieszczelności w układzie pneumatycznym. To nie tylko dołożyło się do wartości wykroczeń, ale również skutkowało zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego i zakazem dalszej jazdy.
Gdyby podliczyć wszystkie wymienione wykroczenia, zestawiając je z oficjalnym taryfikatorem, kara administracyjna dla firmy wyniosłaby dokładnie 113 450 złotych. Do tego można by dołożyć 9000 złotych kary dla osoby zarządzającej transportem. Jak jednak wiadomo, kontrole drogowe podlegają w Polsce pod limit maksymalnej kary dla przewoźnika, wynoszący 12 tys. złotych. Takiej więc kwoty można się więc spodziewać w omawianym przypadku. Mandat karny dla kierowcy, choć ten nie podlega wspomnianemu limitowi, utrzymał się na stosunkowo niskim poziomie. Określono go na 2 tys. złotych.
Oryginalna treść komunikatu WITD Kraków:
Podczas kolejnych działań kontrolnych prowadzonych przez inspektorów WITD w Krakowie, ujawniono drastyczne naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. W dniu 2 września 2025 roku w Małoszowie zatrzymano do kontroli pojazd członowy polskiego przewoźnika. Choć parametry wagowe i wymiarowe nie budziły zastrzeżeń, analiza tachografu pokazała skalę nieprawidłowości, które stwarzały poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.
W trakcie kontroli inspektorzy ustalili, że kierowca dopuścił się aż 94 naruszeń norm dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i odpoczynków. Wśród nich były m.in.:
- 42 przypadki przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy,
- 19 przypadków skrócenia dziennego odpoczynku,
- 23 przypadki przekroczenia dziennego czasu jazdy,
oraz inne poważne uchybienia dotyczące odpoczynków tygodniowych i czasu prowadzenia w cyklach tygodniowych oraz dwutygodniowych.
Najbardziej rażące naruszenia dotyczyły:
- jazdy przez 28 godzin i 33 minuty bez wymaganego odpoczynku (norma max. – 10 godzin),
- przekroczenia maksymalnego dwutygodniowego czasu prowadzenia pojazdu aż o 24 godziny i 22 minuty,
- skrócenia odpoczynku dziennego do zaledwie 2 godzin i 38 minut, zamiast wymaganych 11 godzin.
Na tym jednak nie koniec. Kontrola techniczna wykazała dodatkowo poważne usterki – uszkodzone ogumienie naczepy oraz nieszczelności w układzie pneumatycznym. W konsekwencji zatrzymano dowód rejestracyjny naczepy i zakazano dalszej jazdy.
Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne zagrożone karą w wysokości 113 450 zł, a wobec osoby zarządzającej transportem – karą do 9 000 zł. Kierowca został ukarany mandatem karnym w kwocie 2 000 zł.
To już kolejny przypadek w ostatnich dniach, gdy inspektorzy WITD w Krakowie ujawniają tak skrajne lekceważenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Podobne nieprawidłowości odnotowano zaledwie kilka dni wcześniej podczas kontroli na MOP Giebułtów, gdzie także stwierdzono dziesiątki poważnych naruszeń norm czasu jazdy i odpoczynków.












