OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 16 Sierpień, 2018

Nagel Group kupiło całą szkołę jazdy, chcąc samemu szkolić kierowców – to odpowiedź na brak rąk do pracy

Sprawa niedoboru kierowców ciężarówek po raz kolejny wraca na nagłówki. Tym razem zatroszczyła się o to firma Nagel Group, podejmująca w Niemczech wyjątkową inwestycję.

Nagel Group postanowiło zainwestować w przejęcie profesjonalnej szkoły nauki jazdy. Logistyczny gigant wykupił szkołę Baade z miasta Schwerin, wraz z jej ośrodkiem szkoleniowym o powierzchni 500 metrów kwadratowych. W tym ostatnim znajduje się aż pięć sal lekcyjnych, pozwalających szkolić szybko i efektywnie.

Pod nowym władaniem szkoła zmieniła nazwę na Nagel Driving Center. Jej głównym zadaniem będzie przygotowanie do pracy przyszłych pracowników Nagel Group, a więc inspektorzy skupią się na szkoleniach zawodowych. Będą to kursy na kategorie C i C+E, a także na kod 95, u nas powszechnie zwany jako kwalifikacja wstępna.

Co też ważne, kursy w Nagel Driving Center mają zostać przystosowane do potrzeb osób, które już pracują za kierownicą. Ograniczy się przy tym wszelkie formalności i umożliwi kursantom skupienie się na ich pracy. Dzięki temu łatwiej będzie na przykład dorobić sobie kategorię E.

A co z innymi kategoriami? W ich przypadku kursy też będą dostępne, jako że Nagel Group przejęło wraz ze szkołą całą kadrę instruktorów. Podkreśla się jednak, że nieciężarowe kursy będą organizowane znacznie rzadziej, a główny nacisk zostanie postawiony właśnie na C i C+E.

Tak wygląda przejęta szkoła:

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 19 komentarzy

  1. michallo napisał(a):

    Ile to rozbitych auto i uszkodzonych naczep musiało dać do zrozumienia siefom z Nagla,ze ich kierowcy to w wiekszosci ludzie z łapanki i zielonego pojecia nie maja. Dobrze że w ich oddziale w GG jest konkretny operator osiołka który podstawia za nich naczepy pod rampę 😀

  2. Leszek napisał(a):

    Niech zaczną szanować kierowców i godziwie płacić, a problem braku rąk do pracy rozwiąże się sam.

  3. Kier napisał(a):

    I czy to cos da? Watpie. W ciagu ostatniego roku trzech moich znajomych odeszlo z tzw.”miedzynarodowki”. Pracuja na miejscu, sa zadowoleni, a na zycie rodzinne i pieniadze nie narzekaja. Jazda po Europie przestala sie oplacac, i każdy normalny czlowiek to widzi. Takze z ludzmi do tej pracy bedzie coraz gorzej, i tego nie ma co ukrywać.

  4. Slawek napisał(a):

    A wydaje mi się że znalezienie rozwiązania na brak kierowcow na trasach po Europie jest prosty mogę się mylić ale wystarczy zrobić uczciwy system 2na1 zapłacić kierowcy w granicy 8tys zł na miesiąc i zapłacić uczciwie ZUS i składki emerytalne rentowe od tej sumy i odrazu ten zawód staje się przyjemniejszy i myślę że na takich warunkach znalazło by się wielu chętnych,po co kombinować

    • dono napisał(a):

      Niestety Slawku nie da sie. Jest tu na 40t relacja ze spotkania szefa Rabena i jeszcze jakis szych plus jakis przedstawiciel ministerstwa. Ten ostatni powiedzial szczerze, ze nie mozna zaplacic kierowcom uczciwie, bo koszt towarow podskoczy i konkurencyjnosc firm spadnie. Jestesmy skazani na siebie i szukanie lepszych warunkow na wlasna reke.

  5. Użytkownik* napisał(a):

    Praca po16 h i często dłużej.Magnes na skrzyni biegów niemal na stałe przyklejony.Całą noc jedziesz potem prawie cały dzień zdajesz towar ,na biedronkach ,lidlach itp i td . Koszmar i dziadostwa i to jest w skrócie cały nagel

  6. szymon gdynia napisał(a):

    Zrobiłem ostatnio prawo jazdy kat C. Wcześniej pracowałem jako kurier, nie widziałem dla siebie miejsca nigdzie, to stwierdziłem, że mogę jeździć dalej, ale za lepsza kasę. Wiedziałem też, że brakuje kierowców na rynku. Trochę się jednak zdziwiłem, gdy zobaczyłem, że 90% ofert to 4/1 miedzynarodowka, a mając doświadczenie na busie, była to ostatnia rzecz jaką chciałem robić 😀
    No i teraz szukam czegoś lokalnego, ale chyba jest tylko kurierka, której też mam dosyć. I co teraz? 😀

    • carrera369 napisał(a):

      Zmień zawód albo poszukaj czegoś na miejscu innego niż kurierka. W Trójmieście jest sporo pracy.

    • Pangia napisał(a):

      Przecież kurierka na solówce to pikuś. Jedziesz, stajesz na punkcie, spuszczasz windę, wykładasz paletę gdzie ci pasuje, kwity do podpisania i jazda dalej. Mało co się onosisz, po miastach na ogół nie kręcisz, bo na tonażówki czy w jakiejś osiedlowe uliczki się pchać nie będziesz, czasami to nawet cię załadują na terminalu, więc zostaje ci tylko kręcenie kółkiem i guzikami od windy. Jak robiłem na sorcie na DHL-u, to ci z solówek to czasami prawie że na pusto jeździli i jak widuję ich czasem gdzieś, jak się rozładowują, to na pace głównie kurz i piach. Mając doświadczenie to tam bym szukał sobie miejsca.
      Albo idź do spożywki 😛

    • Zwierzak napisał(a):

      Szukaj, szukaj i jeszcze raz szukaj. Jestem z Trójmiasta pracuje na przerzutach kasa dobra jak na solo 250 dniówki. W Rumi możesz udać się do BelPol’a jak nie chcesz kurierki.

  7. Ukanio napisał(a):

    Filipów, są trzy literóweczki w artykule, złośliwa auto korekta zadziałała, z Nagel 3 razy zrobiło Nagle. Pozdrawiam.

  8. Gość napisał(a):

    jeżdżę w systemie 2 tygodnie na2 tygodnie wolnego za 5 kola i też jestem zadowolony pelny zus da sie tylko nie wszystkim to pasuje i placza

  9. Andrzej. napisał(a):

    Wartościowy kierowca zarabia tyle że nie musi narzekac. Tylko ci pseudo siedzą w necie i narzekają jak mu to źle płacą i jak to go okradają. Mieć uprawnienia nie znaczy być kierowca. Nikt wam nie każe siedzieć za kółkiem. Ale najłatwiej wyciągnąć prawko i zadać 8 tyś.

  10. Jan napisał(a):

    Nic to nie da !
    NAJ bardziej “szanowany” zawód w Europie.
    Jeżeli “polityka” zwykłego użytkownika przez kontrolera po rządy krajów czy Europy nie zmieni podejścia do naszego zawodu się nie odwróci o 180 stopni!
    Zostaną naprawdę tylko sami “zatwardziali pasjonaci i fanatycy.

  11. Bastek napisał(a):

    Panowie w czym macie problem? Jeśli ktoś decyduje się podjąć pracę w charakterze kierowcy międzynarodowego musi liczyć się z cigłym rozstaniem z rodziną, na tym polega ta praca. Transport nie kończy się na “dalekich Niemcach”. Jest to przykre że do zawodu trafili ludzie z przypadku, którzy mają problem, bo trzeba jechać w trasę. Może trzeba było zostać na budowie, albo na gospodarce? Prawdziwych kierowców jest max 20%, reszta to posiadacze uprawnień i płaczki. Wszytko przez to, że ten zawód jest, jak niektórzy twierdzą banalny, wklepać adres w gps i jechać automatem. Pozdrawiam prawdziwych Kierowców

  12. Sped napisał(a):

    Z tego co się orientuje to “PAWTRANS” z Poniatowej zrobił podobny manewr…chociaż ONI chyba powstawiali swoje ciężarówki do Szkoły Nauki Jazdy

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.