Na pasie awaryjnym znowu zginął kierowca – tragiczna wymiana koła na DK78

Fot. KP PSP Zawiercie

Bez żadnej przesady można powiedzieć, że na pasach awaryjnych śmierć czai się na każdym kroku. Wczorajsze zdarzenie z województwa śląskiego tylko o tym przypomniało, prowadząc do tragicznej śmierci kierowcy zmieniającego koło.

Do wypadku doszło na drodze krajowej nr 78 pod Zawierciem, mającej po dwa pasy w każdym kierunku oraz niewielki, wąski pas awaryjny. W środowe popołudnie, około godziny 18, a więc jeszcze przed zachodem słońca, zatrzymał się tam DAF XF105 z kurtynową naczepą. Pojazd ten częściowo stał na pasie awaryjnym, a częściowo na prawym pasie ruchu, natomiast jego kierowca wykonywał na drodze wymianę koła.

Niestety, sytuacji tej nie zauważył kierowca kolejnego DAF-a, modelu XF Euro 6 z kurtynową zabudową i podwieszanym wózkiem widłowym Najechał on na lewy tylny narożnik stojącej naczepy, uderzając w nią prawym przednim narożnikiem swojej kabiny. Ponadto obok uszkodzona została jeszcze jedna ciężarówka, w postaci Mercedesa Actrosa z naczepą chłodniczą. Ten pojazd zdołał jednak uciec na skrajnie lewą część jezdni, przez co został uszkodzony w znacznie mniejszym stopniu.

Niestety, po przybyciu na miejsce ratownicy stwierdzili jedną ofiarę śmiertelną. To kierowca „stopiątki”, który w momencie najechania znajdował się na jezdni i doznał przez to krytycznych obrażeń. Kierujący drugim DAF-em również został ranny, ale przeżył wypadek i trafił do szpitala. Kierowcy trzeciej ciężarówki nic poważnego się nie stało.

Policyjne zdjęcia, na których widać układ drogi:

Jak już wspomniałem na wstępie, na polskich drogach regularnie dochodzi do tego typu tragedii. W dużej mierze jest to związane z parametrami technicznymi naszych dróg, a konkretnie szerokością pasów awaryjnych. O ile na autostradach wynosi ona zwykle 3 metry (oczywiście z wyjątkiem dolnośląskiego odcinka A4), to na drogach ekspresowych oraz drogach ruchu przyspieszonego parametr ten jest znacznie mniejszy. Na popularnych „ekspresówkach” zwykle wynosi 2,5 metra, co już uniemożliwia bezpieczne zatrzymanie pełnowymiarowej ciężarówki, a na drogach ruchu przyspieszonego – takich jak właśnie DK78 pod Zawierciem – można spodziewać się około 1,5 metra. Dlatego jest tak bardzo istotne, by na widok ciężarówki zatrzymanej na pasie awaryjnym bezwzględnie zjeżdżać na lewą stronę. Problem jednak w tym, że drogowa kultura (a konkretnie jej brak) nie zawsze na to pozwala, ogólnokrajowy zakaz wyprzedzania tylko zwiększył te trudności, a ponadto nie ma żadnych akcji edukacyjnych, które promowałyby takie zachowanie wśród kierowców.