OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 13 Luty, 2015

MiLoG: Prosta akcja protestacyjna dla polskich przewoźników – listy z prośbą o zrozumienie do niemieckich firm

niemcy_zoll_sluzba_celna_pensja_minimalna

Od jednej z zaprzyjaźnionych firm transportowych otrzymałem dzisiaj bardzo interesującą wiadomość mówiącą o akcji szykowanej w związku z próbami narzucenia Polakom niemieckiej płacy minimalnej. Ma być to akcja, w której polskie firmy transportowe zwrócą się z prośbą o pomoc i zrozumienie do ich niemieckich partnerów – tych samych firm, które masowo nadsyłają do podpisania oświadczenia zobowiązujące do stosowania się do zapisów MiLoG, takie jak TO lub TO.

Akcję propaguje austriacka firma HGA, która zajmuje się szeroko rozumianym doradzaniem firmom transportowym i pomaganiem im w codziennej działalności. Jej pomysłem jest przesyłanie do niemieckich firm poniższych listów, oczywiście uprzednio przetłumaczonych na język niemiecki i będących odpowiedzią na niemieckie oświadczenia.


Szanowny Partnerze w biznesie,
Dziękujemy za przesłaną klauzulę, która zobowiązuje nas do przestrzegania nowej ustawy MiLoG, mówiącej o wynagrodzeniu naszych kierowców na terytorium Niemiec po 8,5€ za godzinę pracy. Cieszy nas fakt, że jako nasz zleceniodawca chcielibyście Państwo zapewnić naszym kierowcom godziwe wynagrodzenie za ich najlepszą i ciężką pracę. My również jesteśmy tego zdania, aby nasi kierowcy za ich ciężką pracę otrzymali dobre wynagrodzenie i dołożymy wszelkich starań, aby wypłacić im najlepsze wynagrodzenie. Korzystając z okazji chcemy Państwu przybliżyć nasze pytania i przedstawić fakty obecnej naszej sytuacji, jaka spotkała nas od 1 stycznia 2015 w momencie wejścia ustawy MiLoG w życie:

1. Ceny naszych frachtów liczone są kalkulacją ekonomiczną, która zapewne nie jest Państwu obca – ważne jest aby wygospodarować zysk
2. Jednym z najważniejszych czynników kalkulacji ceny frachtu za kilometr jest płaca kierowcy – o innych nie chcemy pisać, ponieważ chodzi nam wszystkim o ustawę MiLoG
3. Kierowca średnio pracuje około 160 godzin miesięcznie z czego przypada około 100 godzin na teryterium Niemiec
4. Są miesiące, że kierowca pracuje tylko 50 godzin na terytorium Niemiec
5. Kierowcy nasi mają ustaloną miesięczną stałą stawkę płacy
6. Chcąc wypłacić kierowcy stawkę 8,5 € za godzinę pracy na terytorium Nimiec wzrastają koszty frachtu za 1 kilometr o minimum 20%
7. Naturalnie jest to uzależnione od ilości godzin na terytorium Niemiec
8. Jednak kierowca powinien otrzymywać stałą płacę, aby zapenić sobie i swojej rodzinie stały standart życia
9. Jaka firma w Europie w obecnym czasie potrafi zmniejszyć koszty z dnia na dzień o przynajmniej 20% ?
10. Jaka firma w Europie potrafi w obecnej sytuacji gospodarczej zwiększyć zyski o 20% ?
11. Czy konsumenci będą chcieli zapłacić o 20% więcej za towar w czasie zwiększenia ceny przez producenta, aby zapłacić wyższe frachty ?
12. Producent czy spedycja zapłaci nam wyższą cenę za fracht ?
13. Czy tak naprawdę rozumiemy problematykę Ustawy MiLoG?

Szanowni Państwo,
Zwracamy się z uprzejmą prośbą o poważne potraktowanie problematyki związanej z ustawą MiLoG i konsekwencji wynikającej z jej przestrzegania. My jako zleceniobiorca jesteśmy uzależnieni od Państwa jako zleceniodawcy.  To Wy Państwo płacicie nam odpowiednią stawkę za fracht, która w dalszym procesie przeznaczana jest na koszty w naszej firmie – naturalnie też płacę naszym kierowcom. Aby wypłacić naszym kierowcom stawki według ustawy MiLoG musimy otrzymać wyższą zapłatę za fracht przynajmniej o 20%. Cieszy nas fakt, że nie tylko firmy transportowe z Polski, lecz też firmy z Niemiec protestują przeciwko ustawie MiLoG. Apelujemy też do Państwa o pomoc w proteście przeciwko ustawie MiLoG i w konsekwencji protestu nowelizację ustawy i skreślenie nie tylko tranzytu ale i też importu, exportu i kabotażu, z obowiązku podwyższenia ceny za fracht o minimum 20%.

Dziękujemy za pomoc i wyrozumiałość!


Jak HGA informuje na swojej stronie internetowej hga-com.at, możliwe jest otrzymanie takiego tekstu już w języku niemieckim. Osoby zainteresowane powinny przesłać zapytanie TUTAJ, w temacie wpisując “Protest MiLoG – tekst po niemiecku”. W odpowiedzi przetłumaczony list ma zostać przesłany na wskazany adres mailowy.

Poprzednie teksty na temat pensji minimalnej można znaleźć TUTAJ.

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. erwin napisał(a):

    Ehhh… normalnie od początku roku mam taki ubaw z tego całego “zamieszania”, że nie mam potrzeby oglądania kabaretów w TV itp.

    Czy ktoś może w końcu zrozumieć jedną podstawową sprawę? Jeśli mam biznes, który przynosi mi określony zysk to wszystko jest ok, ale jak już źródełko wyschnie i na tym biznesie nie da się zarobić (nie wnikam czy się da mniej) to NIE IDĘ DO PREZYDENTA/PREMIERA/TV itp. tylko zamykam to dziadostwo i szukam innej formy zarobku! Jak mam sklep spożywczy (i określoną marżę) i w promieniu 5km nie ma konkurencji – jest OK. Ale niestety jak jakiś “niemiecki cwaniak” pomyśli, że warto u mnie na osiedlu postawić Lidla czy innego Aldiego to NIE ROZPOCZYNAM GŁODÓWKI NA PLACU BUDOWY tylko ruszam mózgownicą i szybko albo idę “kłaść kostkę brukową” albo otwieram inny sklep!

    Najlepsze jeszcze hasła, że “ciekawe gdzie sobie kierowcy znajda pracę jak ja zamknę firmę” typowo Polskie, jak w każdej firmie straszenie i nic więcej. KAŻDY w pełni rozwinięty człowiek znajdzie pracę czy to w “zawodzie” czy nie. Mam wrażenie, że to przedsiębiorcy najbardziej się boją, że będą musieli ruszyć tyłek i do ROBOTY, a tu pojawia się problem bo nic innego “nie potrafią?”, no cóż – czas do nauki!

    TRANSPORT jest i będzie potrzebny, argumenty typu: “no i co z tego, że będę miał firmę jak niemcy i tak nie zapłacą mi tyle ile niemieckiej firmie?” również świetne… “u mnie” w sklepie też niemcy nie kupują i co mam zrobić? TO JEST RYNEK i albo się ktoś dostosuje albo nie, jedni dalej będą kombinować i jakoś dadzą radę, inni nie będą kombinować i również dadzą radę, jeszcze inni będą kombinowac/nie będą i nie dadzą rady… ŻYCIE.

  2. Janusz napisał(a):

    Czyli w skrócie: Właściciele Polskich firm transportowych poddajcie się bez walki. Sprzedajcie swoje firmy, które prowadziliście od kilkunastu, albo kilkudziesięciu lat, zachodnim konkurentom. Przecież możecie zająć się czymś innym. I to samo tyczy się innych Polskich firm i przedsiębiorstw, którzy muszą mierzyć się z konkurencją w innych krajach UE. Oddajcie wszystko za 1 euro i będzie super. Przecież już i tak Polska gospodarka po za nielicznymi branżami nie istnieje, więc co za różnica. A to że ktoś kiedyś walczył i giną za Polskę, za niepodległość, jakie to ma znaczenie, przecież u Niemca czy Anglika lepiej można żyć. Komu Polska potrzebna? Niemcy powinni wziąć przykład z Putina i anektować Śląsk, a później resztę Polski. Wszystkim Nam by żyło się przecież lepiej.
    Tak rozumiem wypowiedź erwina.

  3. OIUOIUOIUO napisał(a):

    jak ja nie mam pracy to mi minister nie pomaga… to świadczy tylko o jednym KIEROWCY -ŁĄCZCIE SIĘ I RAZEM WALCZCIE O GODNE WARUNKI

  4. Marek napisał(a):

    Proponuję transport zlikwidować, produkcja sama się zwinie i zrobić park krajobrazowy natura 2000. Niemcy będą zadowoleni przestaniemy im konkurencję robić i pracować nie będzie trzeba bo nie będzie gdzie a jak eksport się rozwinie ( polska największy eksporter białych murzynów .

    • 9oiupoio napisał(a):

      nic się nie zwinie jak będzie średnia unijna pensja dla pracowników. po prostu zwolni się rynek ze słabych których nie stać na świadczenie usług bezpiecznymi autami, w bezpieczny sposób z dobrymi kierowcami, a to miejsce zajmą inni, mądrzejsi silniejsi z kasą na nowych lepszych warunkach… i tyle.

  5. erwin napisał(a):

    Oj “Janusz”, w moim komentarzu było dużo przenośni. Chodzi mi o to, że jak ktoś jest m. in. rozumny, kreatywny itp. to sobie poradzi i nie chodzi mi tu o “kreatywną księgowość”. Denerwuje mnie po prostu to, że my Polacy od zawsze mamy taką naturę, że zamiast wziąć się do pracy to atakujemy wszystkich na około jak to jest źle.

    Również nie mam pretensji do “walczenia o swoje” bo to jest jak najbardziej pozytywne. Tylko tu jest problem “o swoje”. Ja na miejscu Niemców zrobiłbym to samo, widać, że inne kraje też z tym walczą… Nie ma co ukrywać, że przez naszą “tanią siłę roboczą” zabijamy ich firmy transportowe.

    Pamiętam oburzenie branży jak “wchodzili” Rumuni, Bułgarzy itp. (w sumie dalej to trwa)… “oni zabiją nasze firmy, jak można jeździć tak tanio?”, cóż powoli kończy/ło się źródło, już nie jesteśmy najtańsi, a W WIĘKSZOŚCI przypadków jest/było to naszą JEDYNĄ zaletą w oku Niemca, Francuza itd. Co teraz zrobić jak “kilkadziesiąt/kilkanaście lat” prowadząc te “firmy” sami na siebie założyliśmy pętle? Jak teraz zmienić model biznesowy, który składa się tylko z jednego czynnika? Do tego uzyskanego kombinatorstwem (diety i inne wynalazki z pod stołu) największym jaki się tylko da.

    Gwarantuje, że w Polsce są firmy, które współpracują z m.in. niemieckimi firmami za przyzwoite stawki i ich ta ustawa w ogóle nie zabolała. Tylko niestety nie jest to duża liczba. Teraz pytanie, czy te firmy (niemieckie) są na tyle głupie, że dają takie same pieniądze polskiej firmie jak mogłyby dać je niemieckiej? Albo odpalić “transa” i sprzedać innej rumuńskiej/bułgarskiej firmie za 1/5 tego? Tu liczą się relacje, rzetelność, terminowość itd.

    Tylko jak można te relacje budować nie znając języka? 40ton podaje pismo, które trzeba przetłumaczyć, aaa nie, jednak nie trzeba, można napisać w OJCZYSTYM języku do Austrii, podadzą na tacy – nawet takie błahe sprawy ale jestem przekonany, że to później odbija się tym jak nas postrzegają.

    Sytuacja z kilku dni wstecz z mandatem z Francji, wielkie żale jak to okradli źli ludzie dobrego, że chcą wykończyć TYLKO POLSKIE FIRMY. Po pierwsze, taką historyjkę mógł każdy wymyślić, po drugie niedokładne dane, podane tak aby wyszło jak nam źle. 40ton dokładnie zaznaczył, że było to za “DE” (były inne mankamenty, które na tę kwotę się złożyły). Lecz tu też pojawia się nasze “bylejactwo”, co to za problem napisać Deutschland? Przecież takie niepełne wypełnianie CMR jest nagminne… Później się ktoś dziwi, że są kary, już nie wnikam, że za to faktycznie ją ktoś dostał. Nawet nie było ochoty na “walkę” poprzez konsula, prawnika, nawet na tłumacza nie było stać aby dowiedzieć się DOKŁADNIE o co chodzi i później pojawiają się takie kwiatki…

    Nie życzę nikomu źle ale przykład właśnie takiego “prowadzenia” firmy ładnie pokazuje to co napisałem wcześniej, kto ma przetrwać, ten przetrwa.

    Naprawdę chciałbym dożyć czasów gdzie każdy właściciel polskiej firmy ma te przysłowiowe mercedesy, kierowcy zarabiają to przysłowiowe 8,5 ojro, a kontrahenci dają nam te przysłowiowe niemieckie stawki.

  6. truckmen napisał(a):

    Panowie przewoźnicy,przestańcie skomleć nad swoim nieszczęsnym losem,szukać pomocy u rządzących i wyszukiwać teorii spiskowych mających na celu wykończenia Naszego rodzimego transportu a dokładnie Waszych psełdo firm.Po prostu nie podejmujcie frachtów za śmieszne stawki,które notabene sami zaniżacie!!!Prześcigując się na giełdach transportowych oto kto pojedzie za najniższą stawkę.Ścigajcie tych którzy proponują wam kosmiczne terminy płatności,przeciągane w nieskończoność i nie szukajcie problemu za granicą tylko u rodzimych cwaniaczków!!

  7. Marek napisał(a):

    Trckmen ty to chyba grzyby zbierasz a nie jeździsz ciężarówką. !! Może to ty jesteś tym pseudo związkowcem. ? Gdyby przewozy towarów polegały tylko na wywozie towaru i przywozie pustych opakowań to nawet ty mógłbyś wyleasigowac sobie tira .
    Prawda jest taka że kiedy wyjedziesz np. Do Hiszpanii i nie masz importu to wracasz za każde pieniądze nie masz wyboru po dziesiątym telefonie do firmy spedytor bierze co bądź bo ma mnie dość . Kiedy stawka jest niska kiedy wysoka ? Każdy inaczej to kalkuluje. Jeśli ja jestem nie zadowolony z mojego wynagrodzenia to kładę klucze i idę do NIEMCA tylko co z tego!! Pracowałem już u Holendra,Belga,Niemca i Dunczyka i jak odlicze dojazdy i inne koszta to efekt jest ten sam nawet gorszy.
    Holender ubezpieczył połowę mojej karriery a Dun do dzisiaj stęka że jeszcze mu nie zapłacili. Pracowałem rok jako spedytor i znam to także z drugiej strony ciągła walka i dziwię się co niektórym szefom że toczom to gówno .!Leasing goni leasing i popycha je kredyt. Każdy może zostać dziad transem nawet moi kumple pootwierali firmy jaki hit jedno auto drugie auto trzecie i wielkie pierdo….cie teraz jeżdżą za fajerami i nawet cześć nie kiwną. Myślę panowie że trochę więcej szacunku dla naszego szefostwa oj więcej bo może być gorzej. A wierzcie że Szkopy w trosce o nas tego nie wymyślili.

  8. LK napisał(a):

    Marek napisał sedno sprawy : “…Szkopy w trosce o nas ,tego nie wymyślili …” Że kierowcy mają niskie wypłaty na warunki niemieckie ? Niech rezygnują z pracy ,skoro tak źle .Pienimy się , a nie ma o co. Zasada powinna być prosta : jak Niemcy nam, tak my im to,na zasadzie wzajemności .,,Niech posyłają do polskiego urzędu celnego listę z nazwiskami tych niemieckich szoferów co pojadą do Polski ,niech przywiozą zaopatrzenie z Niemiec do Lidla,Praktikera .A komitet powitalny z ITD niech stoi na każdej granicy + co 50 km + tacho ,waga , zabezpieczenie , stan techniczny ,urlopówki i takie tam…niemieckie wynalazki kontrolne. Tylko do tego trzeba jaj ,a chłopaków na Wiejskiej mamy takich ,jakich mamy …

  9. MS napisał(a):

    LK – masz racje. Niemcy i Francuzi zrobili to nie po to aby pomóc biednym kierowcom – tylko sobie….a kierowcy zaś swoje…ale mniejsza o to.
    Napisze Wam ze jest na sląsku jedna firma…która w nazwie z jej siostrą niemiecką ma tylko POLAND dopisane. Z tej firmy wylatują na 3 miechy do pracy w DE ludzie….i wiecie co? Wyplatę maja taka – polska wyplata czyli ta ktroa by otrzymywali pracując normalnie w kraju + delegacje….bez 8,5 eur za godzine….tego nie ma…..

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.