Milion ton wapna na autopilocie – wynik siedmiu FH16 z norweskiej kopalni

W 2019 roku skandynawskie media donosiły o pierwszym przewoźniku z Europy, który stracił stałe zlecenie w bezpośrednim następstwie wprowadzenia autopilotów. Mowa była o norweskiej firmie T. Engene AS, od pięciu dekad specjalizującej się w transporcie kopalnianym i przez półtorej dekady obsługującej odkrywkową kopalnię wapna Brønnøy Kalk. To właśnie tam normalne ciężarówki z kierowcami miały zostać zastąpione przez flotę zautomatyzowanych ciągników Volvo FH16 650, dostarczonych oraz zarządzanych przez Volvo Autonomous Solutions, technologiczną spółkę z Grupy Volvo.

Teraz, sześć lat po rozpoczęciu całego projektu, Szwedzi poinformowali o tak zwanym „kamieniu milowym”, który udało się odnotować w tym projekcie. Jest nim przewiezienie przez wszystkie siedem ciężarówek łącznie miliona ton wapienia. Wynik ten odnotowano na łącznym dystansie 220 tys. kilometrów, co może wydawać się przebiegiem zaskakująco niskim, ale ma też swoje wyjaśnienie. Otóż wszystkie siedem pojazdów jeździ na wyjątkowo krótkich trasach, prowadzących z punktów wydobycia wapna do punktów jego kruszenia. Jeden taki przejazd liczy po około 5 kilometrów, prowadząc po nieutwardzonych, kopalnianych drogach. To w praktyce oznacza mnóstwo stania, niewiele jazdy oraz minimalne prędkości. Dlatego też autopilot ma tutaj znacznie prostsze zadanie niż w ruchu publicznym.

Zbliżenie na osprzęt autopilota:

W początkowych fazach projektu w kabinach ciągników nadal można było spotkać ludzi. Byli to tak zwani „awaryjni kierowcy”, mający obserwować zachowanie autopilota i wkraczać do akcji w przypadku wykrycia sytuacji niebezpiecznych. Od dwóch lat żadni „awaryjni kierowcy” nie są już jednak zatrudniani i ciężarówki poruszają się w sposób stuprocentowo autonomiczny. Kursują przy tym przez 24 godziny na dobę, 7 dni w dniu, przerywając pracę tylko w przypadku konieczności zjechania na serwis. Co też ciekawe, za obsługę wybranego wyposażenia ciężarówek odpowiadają operatorzy kopalnianych ładowarek. Robią to w sposób zdalny, bez opuszczania swoich kabin, za pośrednictwem specjalnie przygotowanych ekranów dodatkowych.

Oficjalne doniesienia na ten temat nie wspominają o żadnych problemach z omawianą technologią. Pasuje to też do niedawnych doniesień z Chin, gdzie popularna firma Huawei pochwaliła się przygotowaniem systemu zarządzania dla aż 100 bezzałogowych, kopalnianych wywrotek. Czy może to więc oznaczać, że praca kierowcy właśnie zaczyna odchodzić do przeszłości? Odpowiedź na to pytanie nie jest taka prosta, gdyż eksperci nadal nie mogą się zgodzić co do użyteczności autopilotów i możliwości wykorzystania ich na szeroką skalę. Przedstawia się przy tym rozmaite scenariusze, z trzema przykładami dostępnymi poniżej:

1. Wizja pozytywna dla kierowców: Autopiloty nie zastąpią kierowców ciężarówek – to opinia logistycznego giganta

2. Wizja umiarkowanie pozytywna dla kierowców: 38% ciężarówek na autopilocie, 62% z kierowcą – tak ma wyglądać przyszłość

3. Wizja negatywna dla kierowców: Kierowcy ciężarówek protestują, firma sięga po autopiloty – to dzieje się już w Teksasie