Po dojściu do kilkunastoprocentowego udziału w rynku, elektryczne ciężarówki zaczynają wchodzić w Holandii na nowy poziom. Zaczyna się je prezentować także w bardziej nietypowych zastosowaniach, na co doskonałym przykładem może być Mercedes-Benz eActros 600 przekazany do firmy Dobbe Transport.
Rzeczony przewoźnik specjalizuje się w międzynarodowej dystrybucji na terenie Beneluksu, a jego znakiem szczególnym są centralnoosiowe przyczepy o dwóch pokładach (szerzej opisywane w następującym artykule: Zestaw z centralnoosiową przyczepą o dwóch pokładach – ile można zyskać, jak to jest skonstruowane?). Pojazdy te mają niezależne zawieszenie kół, umożliwiające poprowadzenie podłogi tuż nad jezdnią, a w efekcie każdy z dwóch pokładów może mieć po 1885 milimetrów wysokości wewnętrznej. Takie przyczepy podpina się do trzyosiowych podwozi z furgonowymi zabudowami, a osiągane przy tym możliwości przewozowe są o 30 procent większe niż w przypadku klasycznych konfiguracji z przyczepami. I właśnie w takim nietypowym zestawie, z dwupokładową przyczepą, zadebiutował teraz elektryczny eActros 600.
Holendrzy zamówili swojego elektryka w formie trzyosiowego podwozia 6×2, wyposażonego w furgonową zabudowę z windą oraz dwoma różnymi sprzęgami: do przyczep z dyszlem na obrotnicy oraz do przyczep centralnoosiowych. W tym drugim przypadku mogą to być właśnie dwupokładowe przyczepy Burgers Carrosserie, takie, jak ta widoczna na zdjęciach. Poza tym mamy tutaj pełnowymiarową kabinę sypialną z dachem typu BigSpace, przystosowaną do odbywania pauz dobowych w trasie, a nawet wyposażoną w kuchenkę mikrofalową.
Egzemplarz ze zdjęć to dopiero pierwszy z trzech eActrosów 600, które zamówiło Dobbe Transport. Wszystkie te pojazdy mają jeździć po całym Beneluksie, pokonując po 125 tys. kilometrów rocznie. Będzie to więc analogiczny użytek, jak dotychczas w przypadku podwozi spalinowych. Co natomiast z kwestią zasięgu? Za sprawą baterii o pojemności 621 kWh, jedno ładowanie wystarczy tutaj do pokonania około 500 kilometrów z przyczepą. Można się więc spodziewać, że kierowcy nie unikną podjeżdżania pod publiczne ładowarki. Niemniej Dobbe Transport rozwija też własną stację ładowania, umieszczoną na bazie. Ma ona wystartować w maju bieżącego roku, będzie oparta na własnym transformatorze i naładuje do ośmiu ciężarówek na raz.
Dla wyjaśnienia dodam, że Holendrzy nie bez powodu tak mocno inwestują w ciężarówki elektryczne. W ich kraju pojawiły się bowiem strefy bezemisyjnego transportu, które uniemożliwiają wjeżdżanie do centrum miast z silnikami spalinowymi. Pisałem o tym w następującym artykule: Holandia: 41 tys. kar w ramach przymusowej przesiadki na ciężarówki elektryczne. Ponadto w Holandii uruchomiono bardzo sprawny i szybko działający system dopłat do zakupu ciężarówek elektrycznych. Wnioski zbiera się tam co kilka miesięcy, w ramach uprzednio ogłaszanych rund, a zainteresowanie ze strony przewoźników jest ogromne. Tutaj też mam do przytoczenia przykładowy artykuł, pochodzący z końca 2025 roku: Loteria z dopłatami do ciężarówek na prąd – liczba chętnych przekroczyła budżet
Przykładowe zdjęcie omawianej przyczepy:














