Mandat i zakaz dalszej jazdy za dodatki za szybą: stolik, falbana oraz łapacz snów

Zdjęcia: DVSA

Brytyjska inspekcja DVSA postanowiła przypomnieć o zakazie przysłaniania widoczności przez przednią szybę. Opublikowano przy tym zdjęcia Scanii serii S, która została ostatnio zatrzymana do kontroli na autostradzie M67.

Ciągnik należący do wyspiarskiego przewoźnika miał za szybą bardzo liczne przedmioty. Wśród nich był drewniany stolik, wisząca falbana, kilka maskotek, podświetlane emblematy „V8” oraz indiański „łapacz snów”. Funkcjonariusze DVSA uznali taką kompozycję za złamanie przepisów, nakładając karę finansową i zakazując dalszej jazdy do czasu całkowitego oczyszczenia szyby oraz górnej części pulpitu.

W przypadku problemów z przednią szybą – w tym zarówno jej przysłonięcia, jak i uszkodzenia – brytyjscy funkcjonariusze mają dwie możliwości. Pierwszą z nich jest nałożenie kary określonej w taryfikatorze, wynoszącej od 50 do 100 funtów (od 245 do 490 złotych). Właśnie na tę opcję zdecydowano w omawianym przypadku. Drugą możliwością jest natomiast skierowanie sprawy do sądu, gdzie nałożona może zostać kara w wysokości do 2500 funtów (12 300 złotych).

Poważniejszych konsekwencji można spodziewać się w sytuacji, gdy dojdzie do wypadku. Wówczas – jeśli stwierdzony zostanie związek między ograniczoną widocznością a przyczyną wypadku – sprawa może skończyć się nie tylko więzieniem, ale też całkowitym odebraniem licencji na wykonywanie przewozów drogowych. Pisałem o tym w artykule z 2020 roku: Zakaz prowadzenia firmy transportowej za półkę w kabinie – to ciąg dalszy sprawy