
Powyżej: 330-konny TGS z dzienną kabiną dla Słupska
Już za półtora miesiąca, od 1 stycznia 2026 roku, egzaminy na prawo jazdy kategorii C+E będzie można w Polsce prowadzić wyłącznie z użyciem ciągników z naczepami. W całym kraju trwają ostatnie przygotowania do tej zmiany, wraz z odbiorami nowych pojazdów.
Największe sukcesy w przetargach ewidentnie odniosła marka MAN z modelem TGS. Pojazd ten wyraźnie dominuje wśród ciągników siodłowych, które zostały już zaprezentowane przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. Dotyczy to najróżniejszych regionów kraju, od Szczecina i Słupska, przez Poznań i Warszawę, aż po Przemyśl i Rzeszów. Jeśli więc ktoś wybiera się na egzamin po 1 stycznia, powinien spodziewać się spotkania właśnie z manowskim TGS-em.
400-konny TGS z sypialnią dla Warszawy (film z przekazania):
Wszystkie egzaminacyjne MAN-y okazują się mieć podobne konfiguracje. Wśród silników prym wiedzie niewielka, 10,5-litrowa jednostka typu D15 w trzech różnych wersjach: 330-, 360- lub 400-konnej. Do tego dokłada się 12-biegowe skrzynie zautomatyzowane, ostatecznie kończąc epokę egzaminów z ręcznym doborem przełożeń oraz zakresów. Poza tym WORD-y upodobały sobie dwa warianty nadwozi: krótkie kabiny dzienne lub kabiny sypialne z płaskim dachem. Jak przystało na lekki model TGS, w obu przypadkach są to nadwozia nisko zawieszone, z wyraźnym tunelem silnika i zaledwie 2,3-metrową szerokością.
Jeśli chodzi o naczepy, to najczęściej przy wynikach przetargów wymienia się produkty marki Wielton. Są to naczepy kurtynowe o pełnowymiarowych wymiarach, liczące około 13,6 metra długości. Część z ośrodków zrezygnowała jednak z podwozi trzyosiowych , zamiast tego wybierając warianty dwuosiowe. Może się to wydawać uzasadnione z ekonomicznego punktu widzenia, choć może też wpływać na manewrowanie, w związku z innym rozstawem osi zestawu.
Dwuosiowa naczepa Wielton dla Przemyśla:

W odpowiedzi na zmiany w WORD-ach, swoje floty dostosowują także szkoły nauki jazdy. Wiele firm już chwali się odbiorami ciągników marki MAN, zachwalając, że jest to sprzęt podobny lub identyczny jak na egzaminach. Pojawiają się przy tym zarówno egzemplarze nowe, jak i lekko używane, mające za sobą służbę na przykład pod cysternami lub wywrotkami. Szykowanie odpowiednich ofert widać nawet w polskich ogłoszeniach.
Oczywiście można się też spodziewać, że część szkół pójdzie inną drogą, sięgnie po ciężarówki innych marek lub nawet w wyraźnie innych konfiguracjach. Mogą to być nawet pojazdy przystosowane do wypożyczania na egzaminy, by kursanci nie musieli przyzwyczajać się do innego sprzętu. Jak na razie najbardziej wyróżniła się tutaj jedna z gdańskich szkół jazdy, która złożyła specjalne zamówienie na bardzo lekki ciągnik siodłowy MAN TGL 12.250 z jednoosiową naczepą, opisywany pod tym linkiem.
MAN TGS z budowlanym zderzakiem w jednej ze szkół ze Słupska:

MAN TGL ze wspomnianej szkoły z Gdańska:












