MAN-y i Scanie na gabarytach w Teksasie: 114 tras z 65-metrowymi ładunkami

Zdjęcia: DAKO Worldwide Transport

Na pograniczu Stanów Zjednoczonych oraz Meksyku zrealizowano ostatnio potężny projekt, polegający na przewozie 114 łopat do turbin wiatrowych. Elementy te musiały wyjechać z amerykańskich portów morskich i dotrzeć na meksykańską farmę wiatrową, a całe to przedsięwzięcie postanowiono wykonać z użyciem europejskich ciągników siodłowych.

Łącznie 114 łopat, każda o długości około 65 metrów, dotarło do dwóch portów morskich w amerykańskim stanie Teksas. Stamtąd musiały udać się na południe, przekroczyć granicę z Meksykiem i trafić na budowę farmy wiatrowej pod przygranicznym, meksykańskim miastem Nuevo Leon. Dla 33 ładunków, przeładowanych w porcie Brownsville, oznaczało to konieczność pokonania około 300 kilometrów. Pozostałe 81 łopat, przeładowanych dalej na północ, na nabrzeżu w Port Aransas, musiało pokonać około 500 kilometrów.

Słysząc o takim północnoamerykańskim projekcie, od razu można by się spodziewać amerykańskich ciągników siodłowych. Tym bardziej, że główny wykonawca projektu, firma DAKO Worldwide Transport, zatrudnił do tego przedsięwzięcia teksańskiego przewoźnika, firmę All Heavy Movers. A jednak, na zdjęciach ze zrealizowanego przedsięwzięcia nie dostrzeżemy Peterbiltów, Kenworthów lub Freightlinerów, lecz MAN-y TGX 26.480 oraz Scanie R450, manewrujące z olbrzymimi ładunkami wśród typowo amerykańskiej infrastruktury, w otoczeniu amerykańskich i meksykańskich pilotów w pickupach.

Skąd ta nietypowa sytuacja? Jak się okazuje, firma All Heavy Movers ma flotę zarejestrowaną w Meksyku. I choć meksykański rynek samochodów ciężarowych pozostaje zdominowany przez pojazdy typowo amerykańskie, od kilku lat dostępne są tam także ciągniki europejskie. Co więcej, pojazdy te coraz lepiej radzą sobie w sprzedaży, uchodząc za bardziej ekonomiczną, komfortową i ogólnie wyrafinowaną alternatywę. Nie da się też ukryć, że europejskie ciągniki są po prostu zwrotniejsze, z racji znacznie mniejszych wymiarów zewnętrznych. Dlatego All Heavy Movers również zaczęło interesować się „europejczykami”, sięgając właśnie po MAN-y oraz Scanie.

Zdjęcia: All Heavy Movers

Na temat meksykańskiej sprzedaży Scanii pisałem między innymi w następującym artykule, już trzy lata temu: Europejskie ciężarówki coraz popularniejsze w… Meksyku – wielkie wzrosty Scanii. Meksykańską konfigurację MAN-a TGX, wraz z polskim motywem, pokazywałem tutaj: Meksykański MAN TGX i Star 200 eksportowany do USA – spotkanie w Bremerhaven