MAN TGX XXL z przysłoniętą szybą i powiększonymi schowkami – polska przeróbka w słowackim ciągniku

MAN TGX XXL to ciężarówka z jedną z największych kabin na rynku. Wielu kierowców krytykuje ją jednak za niepraktyczny układ. Przednia szyba jest bowiem na tyle duża, że brakuje miejsca na większe schowki.

Zmodernizowany TGX, którego premiera odbędzie się podobno jeszcze w tym roku, najprawdopodobniej będzie tego problemu pozbawiony. Zanim jednak nowa ciężarówka trafi na drogi, zawsze można wziąć kabinę starego typu i dokonać w niej przeróbki.

Na rozwiązanie tego typu zdecydowała się słowacka firma Starek Transport. Z okazji swojego 25-lecia, przedsiębiorstwo to postanowiło przygotować wyjątkową ciężarówkę. Za bazę wybrano właśnie MAN-a TGX, decydując się przy tym na szeroko zakrojony tuning.

Samochód ten został gruntownie zmodyfikowany z zewnątrz, otrzymując całopojazdowe malowanie oraz rozbudowany zestaw dodatków. Wśród tych ostatnich szczególnie wyróżnia się zabudowa górnej partii nadwozia. Jest to coś w formie ogromnej osłony przeciwsłonecznej, poważnie zachodzącej na szybę. Jest ona też wystarczająco duża, by zmieścić tablicę świetlną oraz klasyczne lalki Michelina.

Gdy zajrzymy do środka, zrozumiemy dlaczego osłona przeciwsłoneczna przybrała tak duże rozmiary. Polski warsztat Adamos Interior nie tylko zadbał tam o piękną tapicerkę oraz rozbudowane oświetlenie, ale też przebudował schowki umieszczone nad przednią szybą. Kufry zostały znacząco powiększone, zyskując przy tym nowy układ drzwiczek. Wszystko sięga teraz do linii bocznych okien, niczym w ciężarówkach konkurencji. Udało się też zmieścić kuchenkę mikrofalową, nadal pozostawiając sporo miejsca na bagaże. Można więc powiedzieć, że fabryczna niedoskonałość TGX-a została skutecznie wyeliminowana.

Niestety nie można powiedzieć, że była to przeróbka łatwa oraz tania. Wręcz przeciwnie, autor modyfikacji przyznaje, że wszystko wiązało się z ogromną ilością pracy. Jej nakład był na tyle duży, że inwestycja ma sens wyłącznie przy szeroko zakrojonych projektach, wiążących się z kompletnym tuningiem pojazdu.

Dla przykładu, by obniżyć górne schowki, trzeba było przenieść także całą konsolę z tachografem, fabrycznym systemem telematycznym, CB radiem oraz urządzeniem do opłat za drogi. Do nowych schowków trzeba było doprowadzić oświetlenie, a wszystko musiało zostać wykonane bardzo solidne, z materiałów wysokiej jakości. Nikt nie chciałby przecież jeździć z jakąś prowizoryczną konstrukcją tuż przed głową.

Niemniej, patrząc na skalę przeróbek wnętrza w opisywanym egzemplarzu, przebudowę schowków zapewne można było „wrzucić w koszty”. Poniższe zdjęcia mówią same za siebie: