MAN TGX po tuningu eskortowany i uziemiony przez policję – zakaz za rury i osłony

W przeciwieństwie do pełnych orurowań przednich, popularnie zwanych „kangurami”, rury montowane pod zderzakami lub na dachach mogą wydawać się kompletnie niewinnym dodatkiem. W końcu trudno sobie wyobrazić, jak mogłyby one wpłynąć na przebieg ewentualnego wypadku, a ponadto nie wpływają one w sposób znaczący na wymiary pojazdu. Jak jednak pokazuje piątkowy komunikat niemieckiej policji, nawet i taka forma orurowania może uziemić ciężarówkę, jeśli nie będzie objęta odpowiednią homologacją.

W trakcie patrolowania drogi landowej L265, nieopodal miasta Ulm, niemiecka policja zwróciła uwagę na MAN-a TGX, z którego naczepy chłodniczej spadały płaty lodu. Pojazd został więc zatrzymany, by sprawdzić jak wygląda dach naczepy, a jednocześnie funkcjonariusze zwrócili uwagę na wizualne modyfikacje przeprowadzone na ciągniku.

W przypadku naczepy nakazano usunięcie śniegu oraz lodu, które nadal zalegały na dachu. Za to w przypadku ciągnika wydano zakaz dalszego użytku na drogach publicznych, do czasu usunięcia kilku konkretnych zmian. Niefabryczna osłona przeciwsłoneczna oraz osłona podszybia musiały zostać zdemontowane jako elementy ograniczające widoczność z kabiny. Za to orurowanie dachowe, orurowanie pod zderzakiem oraz orurowanie pod spojlerami międzyosiowymi skierowano do demontażu w związku z brakiem homologacji.

Z uwagi na znajdujące się w pobliżu miejsce rozładunku, 29-letniemu kierowcy pozwolono dokończyć trasę bez wymiany ciągnika. Na czas przejazdu zestaw został jednak objęty policyjną eskortą, gdyż w związku z modyfikacjami uznano go za niebezpieczny dla otoczenia. Następnie, już po rozładunku, ciągnik został uziemiony i do czasu zdjęcia dodatków mógł poruszać się co najwyżej na lawecie. Podano też, że kierowca poniesie odpowiedzialność finansową za prowadzenie ciężarówki znajdującej się w niebezpiecznym stanie, ale potencjalna wysokość tej kary nie została niestety wskazana.

Źródło informacji oraz zdjęć: Polizeipräsidium Ulm