OFERTY PRACYKONTAKT
Opublikowane 27 Lipiec, 2018

MAN TGX po kompleksowym tuningu w Polsce – ma pół miliona kilometrów i właśnie dostał nowe wnętrze

MAN-y TGX po kompleksowym tuningu to nieczęsty widok w naszym kraju. Jeśli już się takie pojazdy trafiają, to często mają one tuning wykonany w Niemczech, do Polski trafiając już jako egzemplarze używane. Tym większą ciekawostką jest więc TGX należący do firmy Sowa-Trans z Łodzi. Został on bowiem zmodyfikowany całkowicie w naszym kraju.

Sowa-Trans kupiło ten ciągnik w 2012 roku, jako fabrycznie nowy. Od tamtego czasu niemiecka ciężarówka przejechała 502 tys. kilometrów, kursując do Niemiec z naczepą-chłodnią Schmitz Cargobull. Oczywiście początkowo był to najzwyklejszy MAN TGX, jakich wiele na polskich drogach. Z czasem jednak firma zaczęła inwestować tuning, który teraz – po dłuższej wizycie w Adamos Interior – można uznać za naprawdę kompletny.

Wcześniej Sowa-Trans zadbało o zewnętrzne dodatki oraz malowanie. Za główny motyw wybrano tutaj sowy, czego raczej nie trzeba nikomu tłumaczyć. 440-konny silnik Euro 5 został też w międzyczasie wzmocniony, dzięki odpowiedniemu programowi sterującemu osiągając 480 KM. Teraz natomiast, po osiągnięciu pół miliona kilometrów, pojawiło się też nowe wnętrze.

Adamos Interior zadbało o brązowo-beżową kolorystykę, obszywając wszelkie możliwe elementy tapicerowane, a także malując plastiki. Zastosowano się też podświetlenie, dzięki czemu nawiązano do kolorystyki zewnętrznej. A efekt końcowy wygląda następująco:

Ten wpis ma 35 komentarzy

  1. Truckor napisał(a):

    Na prawdę świetnie wykonane wnętrze w ładnej kolorystyce. Podziwiam jednak że ktoś zainwestował w Marne Auto Niemieckie skrócie MAN z przebiegiem pół miliona tyle kasy.

  2. rafa napisał(a):

    Piękna robota. Efekt końcowy rewelacja

  3. Damian napisał(a):

    Bardzo ładne, schludne i nieprzesadzone wnętrze.

  4. lacky napisał(a):

    truckor ty jesteś chyba marny widać że nigdy nie jeździłeś MAN albo w ogóle nie masz pojęcia o samochodach, bo byś takich bzdur nie pisał. skrót MAN : Maszyna-Absolutnie-Najlepsza

  5. PiotrFr napisał(a):

    Marzenie. Swoją drogą 500tys przez 6 lat na chłodno to bardzo malo

  6. Truckor napisał(a):

    lacky zębów może nie zjadłem na Manach ale z jednym męczyłem się prawie rok. Możesz sie ze mną nie zgodzić ale mając porównanie z innymi markami to u mnie Man plasuje się jako alternatywa dla Iveco. Dla mnie po prostu jest to słabe auto szczególnie jeśli chodzi o wnętrze i ogólną jakość wykonania. Po prostu ich nie lubię i już. Ps. Jak bym nie jeździł Manem nie bylo by tutaj mojego komentarza. To moje zdanie i już. Mam swoje rozwinięcie skrótu a ty swoje. 🙂

  7. lajkonik napisał(a):

    Maszyna Absolutnie Njlepasza

  8. PRIMAFRIO napisał(a):

    Był na zlocie master truck, piękne ma nagłośnienie, widziałem i słyszałem

  9. Stefan napisał(a):

    Super słowa uznania !

  10. Sesek napisał(a):

    To krzyk mody nowy? Obita kabina i siedziska skajem w kolorze kawa z mlekiem jałowicy? Temperatura tam 35 stopni Celsjusza? Wolę odpoczynek na pace nizli w smrodzie chinskiego skaju 🙂 Moze dlatego też mało km jak na wiek zrobił bo niema chętnych do odparzania tylka i pleców.

  11. Abc napisał(a):

    Bardzo przyjemne, ze smakiem urządzone wnętrze. Odskocznia od wszechobecnych współczesnych “trądów” w tuningu.

  12. rs7 napisał(a):

    @PiotrFr: Bo drugie tyle na magnesie 😉

    • PiotrFr napisał(a):

      No fakt, dałem ciała. Zapomnialem, że ciągnie do lodówki

    • Kamil1948 napisał(a):

      To Euro 5 z 2012r. i jest tam cermakika wsadzona, nawet gdy zmienisz impulsator to oprogramowanie skrzynią bedzie szarpać a tacho bedzie wariowalo. Mazymalnie nim pojedziesz 5 – 10 km/h, a blad zostanie zapisany w pamieci krótkotrwałej. Jednym slowem, nawet po przerobieniu impumsatora nie zrobisz nim trasy na magnesie, ewentualnie od rampy do rampy. Jesynie wyłącznik moze pomóc, tu bym sie zgodził.

      • Kamil1948 napisał(a):

        Druga sprawa, to przebieg calkiem realny, mielismy takie TGXy w firmie i rocznikowo przebieg podobny.

        Co do tuningu, to swietna robota, szkoda, ze nie ma wiecej w artykule o chip tuningu jak motor 440 z tego rocznika znosi 480 KM i czy jeszcze jakas mechaniczna przerobka byla potrzebna.

        • PiotrFr napisał(a):

          Ale to kwestia pracy. Ja robię 10tys miesięcznie na kurierce, gdzie mam 40 klientów na zestawie. Na chhlodni robiłem 15 a tu wychodzi z 8tys na miesiąc co wydaje mi się nierealne przy takiej jeździe. No chyba, że robota słabo poukładana maja

          • Trakeiro napisał(a):

            Słabo robota poukładana bo niski przebieg? 😀 i do tego jeszcze środek zmieniany na nowy oraz dłubanie w silniku 😀 widzę, że niektórzy dalej myślą, że z kilometra się płaci kierowcy a umowy transportowe muszą zapewniać stałe, duże przebiegi 😀

          • Kamil1948 napisał(a):

            Swego czasu, gdy bylo krucho z robotą, to robiliśmy przebiegi miedzy 6500 a 9000 km pod duńską spedycją. Sytuacja trwała dosyć dlugo, dopóki nie znaleźliśmy tzw klienta indywidualnego. Dlatego wierzę w ten przebieg Piotrze.

          • PiotrFr napisał(a):

            Oczywiście. Skoro mały przebieg to chyba znaczy, że więcej stoi niż jeździ? Chyba, że dobrze poukładana robota to taka, gdzie połowę czasu czekasz na ładunek to spoko. Jak się koła kręcą to się zarabia tym bardziej na chlodni.

          • Kamil1948 napisał(a):

            Dokładnie Piotr. Pozdrawiam.

          • Trakeiro napisał(a):

            A co jeśli oświecę Cię i powiem, że robiąc mniej kilometrów można więcej zarobić niż ganiając na łeb na szyję po 14k km?

  13. Obsrwator napisał(a):

    Samochód po tuningu zewnętrznym przypomina mi stragan z chińskimi zabawkami w Pobierowie. Do kompletu pikowana derma w całej kabinie. Czy naprawdę nie da się wymyślić nic nowego?

  14. JUNGEN napisał(a):

    Mamy kilka MANów we flocie (TGA, TGS, TGX) i powiem tak: typowe woły robocze, środek jeśli chodzi o materiały, schowki i tą nieszczęsną lodówkę to ogólnie porażka, ale jeszcze nie nie zdarzyło żeby jakiś nie wrócił sam na bazę …
    Tak jak mówię, typowe woły robocze, zawsze dojadą, ale kierowca jakiegoś super komfortu jazdy i życia nie ma …

    • Kamil1948 napisał(a):

      Jungen dokladnie, nic dodac nic ująć. Woły robocze. Mi przy tym przebiegu przetarł sie jedynie kabelek od ABSu i generował błędy. Reszta pracowała. MAN to nie ciagnik z wyzszej polki, ale jak zadbany, to nie lezysz pod nim i do domu zawsze wrócisz.

    • Koka napisał(a):

      Nowe many kolego to już nie te same auta co parę lat temu. Mamy nowa 500 w topowej wersji i jest bajka.

  15. Mr.BM napisał(a):

    Man to padaczka…
    Niczym się nie różni od Stara.
    Tan fakt bardzo fajnie zrobiony. Przynajmniej na zdjęciach…

  16. grzestato napisał(a):

    Ciekawe, skąd wzieli na to piniędze?! Przecież transport się nie opłaca…?

  17. Tomasz napisał(a):

    najbardziej mnie zaskoczylo to pikowanie na dachu w manie……i mysle sobie poczekaj przeciez man ma tam tylko wykladzine przyklejona bezposrednio do plastikowego dachu……. i wydaje mi sie ze wszystko trzyma sie na tej plastikowej oslonie od klimatyzacji postojowej.

  18. kamilo73 napisał(a):

    Tak właśnie siedzę w Manie którym śmigam, patrzę na zdjęcia i porównuje z moim wnętrzem z szarymi szafkami, szarą lodówka i całym wykończeniem i tak mi jakoś przykro się zrobiło.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.