MAN TGX D30 promowany z serialową gwiazdą – historia słynnego F8 22.361

Zdjęcia: Truckisdrug.com, Bartek Popławski

W ramach promocji najnowszej wersji swojego ciężkiego modelu, TGX-a z silnikiem D30, firma MAN postanowiła sięgnąć po telewizyjną gwiazdę. Nie mam tutaj jednak na myśli żadnego aktora lub prezentera, lecz znany niegdyś ciągnik siodłowy, mający za sobą występy w kultowym niemieckim serialu.

Tym serialem było „Auf Achse”, produkcja z lat 1978-1996, opowiadająca o przygodach dwóch kierowców-przewoźników. W łącznie 86 odcinkach, zebranych w sześć sezonów, bohaterowie zmagali się z przemytnikami, pogranicznikami, awariami pojazdów i różnego rodzaju oszustami, a część ich przygód rozgrywała się także na innych kontynentach. Wśród nich było sześć odcinków z Ameryki Południowej, nagranych w 1986 roku w Chile. To właśnie w tej części serialu wystąpił MAN F8 w nietypowej, południowoamerykańskiej konfiguracji.

Jeden z odcinków „Auf Achse” z Chile:

Film z obudowy MAN-a po latach:

Trzyosiowy ciągnik o oznaczeniu bocznym 22.361, napędzany 11,8-litrowym silnikiem o mocy 360 KM, pochodził z 1984 roku. W momencie kręcenia serialu był więc samochodem dwuletnim, a producenci „Auf Achse” pozyskali go w ramach krótkoterminowego wynajmu. Po zakończeniu zdjęć ciężarówka wróciła więc do normalnego, transportowego użytku, pozostając w nim aż do 2023 roku. Wtedy też pojazd został wypatrzony w ogłoszeniu sprzedaży jako wyeksploatowany ciągnik, mający za sobą cztery dekady ciężkiej pracy.

Chilijskie ogłoszenie zostało zauważone przez niemieckiego przewoźnika Thomasa Freunda, właściciela firmy transportowej HD-Logistics. Mężczyzna postanowił wówczas odkupić pojazd, rozebrać go, umieścić w kontener i sprowadzić z powrotem do Niemiec, by przywrócić w kraju do pełnego oryginału. Chciał, by ciężarówka wyglądała tak samo, jak w czasach „Auf Achse”, gdyż kultowy serial odegrał dużą rolę w jego dzieciństwie. Freund był bowiem synem kierowcy ciężarówki z Niemiec Wschodnich i oglądanie serialu o zachodnich przewoźnikach – poprzez nielegalnie wyłapywany sygnał z zachodnioniemieckiej telewizji – stanowiło dla niego okno na zupełnie inny świat.

W 2025 roku Freund zaprezentował światu efekt końcowy swojego projektu. Był nim MAN F8 22.361 doprowadzony do perfekcyjnego stanu, niczym żywcem wyrwany z serialowych scen. Cała sprawa odbiła się szerokim echem w niemieckich mediach branżowych, a także została zauważona przez samą markę MAN. Dlatego podczas tegorocznych wyścigów ciężarówek ADAC Truck-Grand-Prix 2026, odbywających się w bieżący weekend na torze Nürburgring, niemiecka marka postanowiła wystawić szczególne stoisko. Stanął na nim odrestaurowany MAN F8 z „Auf Achse”, a także MAN TGX z nowym silnikiem typu D30 (wspólnym ze Scanią oraz Internationalem), zmodyfikowany w historycznym stylu. Otrzymał on taką samą kolorystykę, jak słynny poprzednik, a także szereg detali nawiązujących do MAN-ów z przełomu lat 80-tych oraz 90-tych ubiegłego wieku. Mowa tutaj między innymi o klasycznej, prostokątnej atrapie chłodnicy, plastikowych kołpakach oraz charakterystycznej tapicerce foteli.