MAN TGS 18.400 z nowym, 9-litrowym silnikiem – lekki ciągnik pod ciężkie cysterny

Od niedawna w ofercie marki MAN znajduję się jednostka typu D15. To silnik zaledwie 9-litrowy, a mimo to przeznaczony dla modeli TGX oraz TGS, czyli największych i najcięższych w całej gamie. Nie ma wątpliwości, że nie będzie to zbyt popularna konfiguracja, ale zdarzają się już pojazdy zasilane właśnie z D15. Przyjrzymy się teraz jednemu z nich, szczególną uwagę zwracając na masę własną.

Prezentowana ciężarówka, należąca do holenderskiego przewoźnika Jansen Opheusden, będzie pracowała w dalekobieżnym transporcie materiałów niebezpiecznych, ciągając naczepę-cysternę. Taka praca wymaga oczywiście dużej ładowności, więc optymalną masę własną całego zestawu określono na około 14 ton. Poza tym koniecznym wymaganiem była podwyższona kabina sypialna oraz osiągi zdolne do obsłużenia pełnowymiarowego zestawu.

Gdy wybór padł na markę MAN, kolejnym naturalnym wyborem był też silnik typu D15. To właśnie ta sześciocylindrowa jednostka jest bowiem promowana ze względu na niską masę własną, ważąc na sucho 860 kilogramów i oszczędzając aż ćwierć tony względem nieznacznie większego, 10,5-litrowego silnika D20. To zasługa nie tylko pojemności, mniejszej o półtora litra, ale też nowych procesów produkcyjnych i wykorzystania innych materiałów.

Poza jednostką D15, przewoźnik zdecydował się też na kabinę sypialną z serii TGS – węższą, niżej zawieszoną i tym samym lżejsza od modelu TGX. Do tego doszedł szereg innych lekkich elementów, jak między innymi aluminiowe felgi, a ostateczna masa własna ciągnika zamknęła się w dokładnie 6664 kilogramów. To jeden z niższych wyników na rynku, a jednocześnie spełnienie wymagań w kwestii masy całego zestawu.

Choć oczywiście nie obejdzie się tu bez kompromisu w kwestii osiągów. 9-litrowy silnik dostarczono co prawda w najmocniejszym, 400-konnym wariancie (są też wersje 330 oraz 360 KM), ale jego maksymalny moment obrotowy wynosi zaledwie 1800 Nm, co zresztą typowe dla tak małych silników. Dlatego MAN zaleca tę jednostkę głównie do użytku, w którym powroty często wykonywane są na pusto. Wówczas taki powrót jest bardzo ekonomiczny, nadrabiając gorsze wyniki z przejazdu z ładunkiem.