OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 20 Marzec, 2018

MAN Phoenix, czyli takie F90 z silnikiem przed kabiną – w latach 90-tych marzył o tym niejeden Niemiec

Przejeżdżając obok dealera marki MAN w niemieckim Kirchberg an der Jagst, Czytelnik Michał dostrzegł wyjątkowy pojazd. To jeden z niewielu wyprodukowanych i zachowanych egzemplarzy MAN-a Pheonix – ciężarówki z silnikiem przed kabiną, wytwarzanej do połowy lat 90-tych.

O Phoenixach pisałem już w 2014 roku. Wówczas jednak mało kto słyszał o 40ton.net, więc uznałem, że warto teraz do tej historii wrócić. Wszystko zaczęło się jeszcze w latach 80-tych, od popularnych w Niemczech wyścigów samochodów ciężarowych. Startował w nich między innymi zespół firmy Bickel Tuning, zajmującej się produkcją spojlerów, kabin sypialnych oraz innych dodatków dla samochodów ciężarowych.

Zespołowym bolidem był profesjonalnie przygotowany MAN-em F90, z silnikiem V10 o mocy około 1300 KM. Samochód bardzo dobrze radził sobie na torze, choć Bickel Tuning zastanawiało się nad poprawą trakcji. W końcu uznano, że warto przerobić F90 na ciężarówkę z silnikiem przed kabiną, poprawiając aerodynamikę i lepiej rozkładając masę. Firma opracowała więc pokrywę silnika z włókna szklanego i przeniosła szoferkę o około metr do tyłu. W 1988 roku pierwszy egzemplarz był już gotowy i otrzymał nazwę MAN Phoenix.

Wyścigowy MAN z silnikiem przed kabiną szybko zdobył dużą sławę i zaczął być zamawiany przez inne, konkurencyjne zespoły. Tylko do 1992 roku wyprodukowano więc szesnaście sportowych Phoenixów Zaczęły się też pojawiać osoby, którym marzył się taki MAN do użytku w normalnych przewozach. Pamiętajmy bowiem, że na początku lat 90-tych na zachodnich zlotach ciężarówek nadal królowała muzyka country oraz wszelkie inne nawiązania do Ameryki. Dla wielu osób Phoenix jawił się więc szansą na jazdę ciągnikiem w amerykańskim stylu, bez rujnowania przy tym budżetu i przy niewielkim ograniczeniu praktyczności.

Firma Bickel Tuning postanowiła skorzystać z tego zainteresowania i w 1990 roku zaczęła wytwarzać Phoenixy także w cywilnych wersjach. Ile konkretnie ich powstało? Niestety nie udało mi się znaleźć żadnej informacji na ten temat. W każdym razie była to operacja na minimalną skalę, realizowana w pojedynczych egzemplarzach, na specjalne zamówienie. Nie da się też ukryć, że wiele MAN-ów Phoenix kończyło jako samochody demonstracyjne, czy firmowe maskotki. Wówczas konieczność jazdy z krótszą naczepą nie była bowiem aż tak dużym problemem. Wiele egzemplarzy poddawano też tuningowi w amerykańskim stylu. Doskonałym przykładem jest zresztą egzemplarz ze zdjęcia, do którego wstawiono osobną, podwyższoną kabinę sypialną.

W połowie lat 90-tych, kiedy MAN przeszedł na serię F2000, projekt Phoenix został porzucony. Wynika to przede wszystkim z faktu, że jeden z głównych twórców tej ciężarówki opuścił szeregi Bickel Tuning, przechodząc do wyścigowego zespołu firmy DAF.

Ten wpis ma 3 komentarzy

  1. Andrzej napisał(a):

    Auserkontrolle na DSF po szkole <3

  2. Dominik napisał(a):

    Gdy zobaczyłem to zdjęcie pomyślałem że to jakiś White a tu zaskoczenie widać dobrze skomponowane i spasowane ładniejszy od nowej scanii Panie Filipie więcej takich tekstów powracają wspomnienia

  3. Dovers_CK napisał(a):

    “przeniosła szoferkę o około metry do tyłu”
    Filipie, więc ile tych metrów 🙂

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.