OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 9 Lipiec, 2018

Litewski kierowca ciężarówki ranił nożem trzech kolegów – 33-latka powstrzymał dopiero policyjny pies

Trzy osoby ranne oraz jedna zatrzymana przez policję to bilans weekendowego odpoczynku pod centrum logistycznym w holenderskim Tilburgu.

Tragedia rozegrała się tuż po godzinie 5 rano, w minioną niedzielę. Policja otrzymała wówczas zgłoszenie o bójce kierowców ciężarówek, mającej miejsce przy magazynie firmy DB Schenker. Po przybyciu na miejsce, policjanci zastali trzech mężczyzn z ranami kłutymi oraz czwartego, który był uzbrojony w nóż.

By zatrzymać napastnika, policjanci wykorzystali służbowego psa. Zwierzę dopadło mężczyznę, został on obezwładniony, a funkcjonariusze dokonali aresztowania. Tymczasem ranni zostali przetransportowani do szpitala.

Jak się ukazało, nożownik miał 33 lata i był litewskim kierowcą ciężarówki. Z Litwy pochodziły również jego ofiary, będąc de facto kolegami po fachu. Dlaczego natomiast doszło do tragedii? To wyjaśnić ma policyjne dochodzenie.

Zdjęcie z miejsca zdarzenia, opublikowane przez organizację “Chauffeurstoekomst”:

Ten wpis ma 17 komentarzy

  1. kitty napisał(a):

    Niech piją więcej,Polacy w niczym nim nie ustępują…

  2. Maciek napisał(a):

    Pewnie miał awizacje i go nie chcieli wpuścić :p

    Patologia…

  3. rs7 napisał(a):

    Heheheh. Dlaczego doszlo do tragedii??? Heheheh na to pytanie wszyscy znaja odpowiedz wiec policja juz ma jedba zagadke rozwiazana: Pol roku w budzie + alkohol w ilosci “zabojczej” dla przecietnego smiertelnika i final zakrapianego weekendu jest jaki jest!!! No bo chyba nie poklucili sie o wynik meczu lub o zakonczenie filmu pijac herbatke 🙂

  4. Kier napisał(a):

    Dlatego od lat mowie to głośno, ze ostatnimi czasy, do tego zawodu trafia coraz to wieksza patologia. Ponad polowa kierowców zawodowych, to alkoholicy. Wystarczy pojechac w weekend na obojetnie jaki parking, to wtedy widac wyczyny tych delikwentow. Dodajmy jeszcze, ze niejeden podczas pauzy 9-cio godzinnej, potrafi wypic po kilka piw. Zapewne znajda sie tez tacy, ktorzy wala ich po kilkanascie, o czym mowia czeste komunikaty, gdzie zlapali kierowce,z kilkoma promilami.

  5. Użytkownik* napisał(a):

    Wychodzą miesiące w kabinie psycha siada

  6. Dan napisał(a):

    Kitty nie oceniaj wszystkich jedną miarą bo narazie nie wiadomo co było przyczyną tak drastycznego zachowania 33 latka. W artykule nie jest napisane że sprawca jak i poszkodowani mieli by być pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Jak by Ci Panowie byli pod wpływem czegoś to zagraniczne media od razu by o tym pisały zresztą jak zawsze…

  7. Dawid napisał(a):

    Kierowcy zawsze pili, zakładam że dawniej jeszcze więcej, bo nie było tv, laptopów, i neta w ciężarówkach, a i czasu było więcej. Ale nie zmienia to faktu że trzeba to dziadostwo tępić!!!

  8. ortalion napisał(a):

    Może zorientował się że “koledzy” zubozyli jego zbiorniki o kilkaset litrów?

  9. Piotr napisał(a):

    Czyli rozumiem że jeśli co dzień do kolacji wypijam sobie zimne piwko a stojąc na weekendzie ileś browarów (najczęściej sam, ponieważ często przez buractwo to nawet z kabiny nie chce się wychodzić), to jestem też alkoholikiem??? Ta patologia to najczęściej chyba te komentarze tu pisze.

  10. Kierowca napisał(a):

    kolegi piwko do kolacji to nie ma tragedii ale co dzień to moim zdaniem przesada może nie taka jak pół litra do kolacji ale jednak

    • Kiziu napisał(a):

      nie koniecznie . od ok 25 lat zawsze tylko jedno piwo, zaznaczam tylko jedno ( drugiego już nie wypije bo mi już nie smakuje) popołudniu, wieczorkiem do obiadu czy obiado-kolacji jak już nigdzie nie jadę zimnego browarka wypije. Jakoś się nie uzależniłem bo jak wiem że muszę gdzieś jechać to się napije wody mineralnej z sokiem i też jest dobrze i wcale nie lamentuje że muszę. drugi przypadek to mam sąsiada 98 lat i tak jak jego córka mówi to dziadek po obiedzie dzień w dzień 50g wódeczki dla zdrowotności i też jakoś za alkoholika raczej bym go nie uważał. bo jak ma jakieś silne leki to potrafi sobie odmówić

  11. BAR napisał(a):

    Przerzuty po 3 miechy muszą zostawić jakiś ślad na psychice, wytrwają tylko najsilniejsze psychicznie jednostki.

  12. Dawid napisał(a):

    40 TON uczy i bawi.
    Poniżej lista przykładowych symptomów początkowego etapu choroby alkoholowej:

    regularne, codziennie spożywanie co najmniej dwóch piw lub lampek wina,
    rozpoczynanie dnia od alkoholu,
    szukanie okazji do wypicia alkoholu,
    rozdrażnienie w momencie, gdy ma się utrudniony kontakt z alkoholem,
    picie w samotności oraz ukryciu,(Piotrze to chyba o tobie ;))
    wypieranie się picia, kłamstwa,
    szukanie ucieczki od problemów, kojenie „nerwów” alkoholem.
    No tutaj to większość mężczyzn pod to podpada.
    Ale jest jeszcze druga część.

    W niektórych przypadkach już nie pozostaje wiele miejsca na wątpliwości. Jeśli mamy do czynienia z poniższymi objawami, mamy do czynienia z alkoholikiem:

    Odczuwanie silnej potrzeby – przymusu wypicia alkoholu – jego brak przynosi duży dyskomfort.
    Brak kontroli nad wypijanymi ilościami alkoholu, nieumiejętność zakończenia.
    Koncentrowanie całej uwagi na alkoholu, zaniedbywanie relacji z innymi, obowiązków, hobby.
    Zwiększona tolerancja na alkohol.
    Stany depresyjne – depresja może stanowić zarówno skutek nadużywania alkoholu, jak i być jego powodem. Regularne spożywanie alkoholu skutkuje obniżonym nastrojem.
    Ograniczenie lub zaprzestanie picia, wskutek którego pojawiają się np.: drgawki, wymioty, skoki ciśnienia, uczucie napięcia, nadwrażliwość na bodźce, majaczenie – będące różnymi objawami zespołu odstawiennego.
    Dezorientacja, brak świadomości, np. co do dnia tygodnia czy luki w pamięci, które alkoholik wypełnia wymyślonymi przez siebie opowieściami (tzw. zespół Korsakowa).

    • dono napisał(a):

      Wszyscy wariaci, wszyscy do psychuszek. Przecietny facet wg tych doktorow, to pijak. Jesli zestawic przecietne zachowania przcietnej kobiety, to tez kwalifikuje sie do dziekanki. Chorobliwa podejrzliwosc, zmienne nastroje, gadatliwosc na przemian z milczeniem, niemoznosc ogarniecia obslugi prostych urzadzen (zespol Downa)

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.