transfactor3665
Opublikowane 6 Czerwiec, 2017

Waberer’s przejmie firmę LINK, tworząc polsko-węgierskiego giganta z blisko 5 tysiącami pojazdów

link_renault_t460_2016

Według ostatnio publikowanych danych, firma Waberer’s dysponuje ponad 3,5 tys. pojazdów, mających średnio 2 lata. Firma LINK chwali się natomiast flotą ponad tysiąca pojazdów, których średni wiek to zaledwie 1,5 roku. Co natomiast mogłoby powstać z połączenia tych ogromnych przewoźników z Węgier oraz Polski? Tego dowiemy się już wkrótce.

Jak podaje “Puls Biznesu”, Waberer’s wchodzi właśnie a giełdę papierów wartościowych, chcąc pozyskać ze sprzedaży swoich akcji pilnie potrzebne 32 mln euro. Na co natomiast zostaną te pieniądze przeznaczone? Właśnie na przejęcie polskiej firmy LINK, za którą Waberer’s International ma zapłacić łącznie aż 50 mln euro. Wspomniane 32 miliony będą pochodziły z giełdy, natomiast pozostałe 18 milionów znajdzie się bezpośrednio w kapitale firmy.

Nieoficjalnie udało mi się dowiedzieć, że pod węgierskim władaniem LINK zachowa swoją markę oraz logo, a pracownicy firmy zostali już o całym procesie poinformowani. Na dalsze szczegóły trzeba zaś poczekać do jutra, aż otrzymam wiadomości w pełni oficjalne.

waberers_actros_mp4_gigaspace_1845

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 42 komentarzy

  1. kier napisał(a):

    Co to sie dzieje na tym swiecie. Masakra jakas. Jeszcze troche i male firemki transportowe zakoncza swoj zywot bo nie beda w stanie wytrzymac konkurencji takich molochow.

    • Sasza z Sochaczewa napisał(a):

      Nie wiesz że molochy raczej zawsze kiedyś spektakularne runą.

    • Lel napisał(a):

      Dodaj, że małe firemki z tanim kierowcą. A co ma powiedzieć normalna, mała rodzinna firma transportowa gdzieś tam w Danii? Jak dzikusy ze wschodu za połowę jeżdżą i tworzą przez to imperium?

      • edek napisał(a):

        dzikusy ze wschodu mówisz jestes kretynem kolego jedź na ten zachód z tej dzikiej Polski i zmień wiare na islam bedziesz pasował

    • Konrad napisał(a):

      Wydaje mi się, że nie do końca masz racje. Olbrzymie firmy rządzą się swoimi prawami, i nie ważne jaka to jest branża, ale nie wyklucza to funkcjonowania mniejszych przedsiębiorstw. Mniejsze, często rodzinne firmy starają się wchodzić w rynkowe nisze i zapotrzebowania chwilowe ponieważ są bardziej elastyczne i mogą szybciej przystosować się do wymogów rynku 🙂

  2. Gustav napisał(a):

    niedawno pisałem ze Waberer przypomina Worldcom . worldcom tez masowo wszystkich przejmowal stajac się kolosem .i gigantyczny upadek A swoja droga 50 mln tak sredni wiek floty ponad 1000 aut 1,5 roku. czyli powiedzmy 1000 aut za 50 mln euro wychodzi 50000 tys euro za roczne poltora roczne auto. A wiec niespecjalnie drogo a cala infrastruktura firmy link gratis. jaki wniosek chyba niespecjalnie rozowo im ten transport wychodzil….

    • PRA napisał(a):

      Przepraszam, ale w dziwny sposób na to patrzysz. Waberer’s kupuje za 50 milionów markę i logo, a co za tym idzie, strukturę firmy- kontakty i doświadczenie. A nie pojazdy… To jest inwestycja w przychody, a nie ”50 000 za auto+ infrastruktura gratis”.

      • Gustav napisał(a):

        akurat marka Link nie przedstawia wartości ,bo takich marek sa setki. cenne sa owszem kontakty i one sa najdroższe tu się zgadzam tylko ,ze ja podzililem ilość pojazdow przez kwote za jaka waberer ja przejol . i tutaj tez popelnilem blad i to wyraźny bo waberer ma flote w leasingu jak i link . a wiec jeden kolos który ma wszystkie jednostki kredytowane przejol innego giganta bazującego na kredycie. jeden kolos na glinianych nogach przejol drugiego kolosa na glinianych nogach

    • Bartek napisał(a):

      Kolego Gustavie, z całym szacunkiem, ale poprzez właśnie taka ekonomię kierowcy idą na swoje a potem lament że budżet sie nei dopina….i bankrutują….
      Sądząc po wpisie tego nie wiesz więc przybliżę. Pojazdy kupuje się w leasing lub kredyt(dużo rzdziej). Owszem, wpłaca się opłate początkową, ale potem co miesiąc trzeba płacić ratę. Leasing minimum na 2 lata. zazwyczaj firmy biora na 3-4 lata. Podobnie z wynjmem aut, tyle tylko ze rata niższa a po okresie umowy auto wraca do własciciela. W obu przypadkach nie jesteś właścicielem auta. Nie wiem jak z infrastrukturą LINKa ale mozliwe ze tez w leasingu, lub kredycie. 50 mln euro to oczywiscie też w jakiejsc czesci opłata za auta i infradstrukture, ale nie w tak prostym przeliczeniu jakie Ty zastosowałeś. W dużej mierze zapłacili także za kontakty, za kontrakty itp.

      • Gustav napisał(a):

        leasing jest forma kredytowania jak by nie było. Leasing można podzielić na operacyjny i finansowy. Duze firmy często decydują się na leasing operacyjny. Male rodzinne firmy raczej decydują się na leasing finansowy. przypadku krótkiego czasu eksploatacji a wiec powiedzmy eksploatacja pojazdu max 4-5 lat jak to ma miejsce w wabererze czy linku raczej biora leasing operacyjny na 90% i pojazdy nigdy nie będą ich wlasnoscia.

      • koniu napisał(a):

        Gwoli ścisłości, takie firmy jak link biorą auta w leasing nie po to aby sobie flotę odmłodzić ale przed wszystkim by nie płacić podatku dochodowego. Całą ratę leasingu mogą wrzucić w koszty jako najem (przy kredycie lub zakupie za gotówkę obowiązuje tabela amortyzacji). Prawo podatkowe pozwala w koszty zaliczyć tylko określony procent początkowej wartości, tak więc kupując konia za 350 tyś zł nie możemy od razu całej kwoty wrzucić w koszty tylko określony procent (zgodnie z tabelą amortyzacji środków trwałych). Poza tym leasing pozwala amortyzować daną rzecz szybciej niż wynika to z ww.tabeli. Tak więc firma kupuje auta, dzięki czemu ma koszt i nie płaci dochodówki (albo płaci bardzo mało) i amortyzuję auto w np 3 a nie 4 lata, co przy tak dużej flocie robi różnicę. Dodatkową robią wykup za np 30% wartości (wykup doliczony do rat leasingowych), dzięki czemu przy sprzedaży ciągnika jest niższa różnica między wykupem a sprzedażą do Janusza a to przekłada się na mniejszy podatek do zapłacenia.

  3. wert napisał(a):

    To kuzwa bedzie jazda!!!!

  4. pete379 napisał(a):

    Hmm no dobra a urząd antymonopolowy już o tym wie?

  5. zzx napisał(a):

    mali przetrwają teksty o tym że potentaci “zjedzą” maluchy słyszałem pierwszy raz 25 lat wstecz i jakos sie nie spełniły – podobnie bedzie teraz.
    potentaci nie każda robotę wezmą bo im sie nie opłaca zawracać gitary małym klientem, maały nie weźmie dużej roboty bo nie ma możliwosci i kółko sie zamyka.

    • Lel napisał(a):

      Wielka firma bierze wszystko, ma do tego pododdziały. Jeden zajmuje się grubymi kontraktami, inny to typowy dziad trans, szukający ochłapów na rynku. Tak działa olbrzymia firma.

  6. Rafał napisał(a):

    Dokładnie, duża firma padnie prędzej niż małe przedsiębiorstwo. Kto pamięta jeszcze RICO, Wili Betz-a, Fixemer, “Elmar” Marian Glita, Frans Maas itd…………………..

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Fixemer żyje, choć korzysta głównie z podwykonawców.

      • Gustav napisał(a):

        Fixemer zyje ale to już nie jest taki kolos jakim był kiedyś ,betz chyba tez , rico rowniez

      • Rafał napisał(a):

        a Wili Betz istnieje jeszcze? Kiedyś jakieś 15 lat temu jak jeździłem z ojcem na Azerbejdżan to tam w okolicach do Moskwy było ich dużo z oddziału na Białorusi, a od dawna już ich nie widuję jak śmigam na Moskwę…

  7. kierowca napisał(a):

    Widze ze wiele osob nie rozumie zagrozenia ze strony molochow.
    Takie giganty nie zagrazaja bezpośrednio malym, bo mali jak te myszki zawsze sobie znajda okruchy ze stolu, natomiast stanowią smiertelne niebezpieczeństwo dla:
    1. Firm średnich
    2. Firm małych które chciałyby urosnąć i stać się srednimi. Duzy utrzymuje je w niszach.

    Oczywiście upadkow gigantow już było wiele i wszystkie wiazaly się z mniej lub większym wyprowadzeniem kapitału, dlatego firmy srednie które wytrzymają konkurencje maja szanse w jakiejś tam przyszłości zajac ich miejsce, lub co jest znacznie bardziej prawdopodobne inny gigant wykupi mase spadkowa stajac się jeszcze większym gigantem.

  8. Do Gustava. Przejął baranie ..przez ąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąa, nie ooooooooooooo,

    • Gustav napisał(a):

      Przepraszam ,ja nikogo na forum nie obrazam .Można się zgadac lub nie , pisze swoje owszem z bledami ale nie zastanawiam się nad tym ,nie mam czasu na edycje. A swoja droga nie wierze w Waberera ,iż ta firma jest stabilna ,a czym bardziej się rozrasta zaczyna mi się wydawac ,iż ma coraz bardziej chwiejne podstawy. Wszystko było fajnie jak masowo zatrudniali Rumunow za 1000 e /m-c dymali po 3 miesiące na zachodzie . To się nie oplacalo prowadzic napraw floty transportowej. lepiej pojezdzic i brac nowe .tylko wlasnie czasy się zmieniają…

  9. Foxkiller napisał(a):

    Imperium Rzymskie padło, ZSRR padło, Ricö padło, Waberer’s też padnie. Taki jest los kolosów.

  10. Tołdi napisał(a):

    Swego czasu właściciel firmy transportowej Mielczarek ze Zduńskiej Woli wyraził się mniej więcej tak: mnie wystarczy, jak z każdego zestawu na miesiąc zostanie mu 1000 zł na czysto. Tak więc właśnie prosperują molochy – ogromna ilość aut x minimalna marża = pokaźny a nawet ogromny zysk. A że psują rynek przy okazji swoim wszędobylstwem??? A kogo to obchodzi?!

    • Tomek napisał(a):

      Niekoniecznie. Duże firmy podpisują często umowy za wyższe stawki niż konkurencja z zastrzeżeniem, że może podstawić auto o każdej porze dnia i nocy.

  11. Stefan napisał(a):

    Ja powiem tak !! Jak wejdą na giełdę to już kaplica i po firmie bo brokerzy będą szukać oszczędności w kieszeniach kierowców obetną wszystko do minimum !

  12. Linek napisał(a):

    Filipie. Raben też ponoć żyje….

  13. Rafał napisał(a):

    jestem takiego samego zdania, prędzej czy później Waberer’s przejdzie do historii tak jak Hungarocamion na którym to właśnie powstał Waberer’s

    • pete379 napisał(a):

      Jedni nie mają nic, drudzy nie mają nic…razem mogą mieć wszystko. Tak to działa.
      Waberers “zakupem” a w sumie fuzja zakrywa straty- “przecież kupiliśmy Linka stąd te straty”. Link pewnie też przeinwestowal stąd fuzja.
      Za jakiś czas WabLink będzie znów nad przepaścią i kupi to jakiś amerykanski gigant, bo w USA dłużników nie scigna.

  14. Dawid napisał(a):

    Polak, Węgier dwa bratanki. I do wódki i do transportu 😀

  15. egon napisał(a):

    to link jest potrzebny webersowi nie odwrotnie , link ma podpisane wieloletnie umowy z agd automotiv , amazon , ponadto link ma kierowców ,których brakuje weberowi oraz 4 bazy i zaplecze ludzkie , oraz b blisko niemiecki rynek usług

  16. Wiedzący napisał(a):

    Link ma niby ponad tysiąc samochodów? Ciekawe gdzie bo chyba licząc razem z podwykonawcami którzy jeżdżą za słaba stawkę. Biorąc pod uwagę podwykonawców to na pewno średni wiek auta nie wyjdzie 1,5 roku tylko około 2,5 3 lat

  17. yogi napisał(a):

    Nie pracowałem w tych firmach ale jak znam Polskę i całą grupę Wyszehradzką część leasingu płacił kierowca. Średnio 3000zł wyjdzie za 6 jeżdżą a należy się 9. Tak to się opłaca transport. A nie wspomnę, że prywaciarz mniejszy 5 auto do żyda kierowca własne narzędzia, pracuje, robota lipna, pracuje, koła do wymiany… jak “szczeli”, pracuje, więcej pod autem lub jak dobrze pójdzie u mechanika Zbyszka, pracuje, bo kredytów na robił a że coś tam płaci to płaci ile ? co łaska jak z Kościoła… taka PL egzystencja? Przeczytałeś to ? I co ? ZNASZ TO CO NIE

    • pete379 napisał(a):

      Przeczytałem 3 razy…wypowiedź bez puenty i bez sensu, za dużo zostawiles domysłów…
      Poza tym skąd niby Ci się wydumalo 9tys złotych…litości chcesz zarabiac jak burmistrz? To wystartuj w wyborach.
      Poza tym zbyt dużo w kraju socjalistów typu “mi sie należy, bo tak” i typu “mój szef ma pieniądze, więc musi sie podzielić nimi z pracownikami, jak nie to jest dziadem” smierdzi to komunizmem. A potem idzie taki yogi do Linka i nie skamle o dziadtransach, bo w wielkiej firmie nie podskoczy, a że jeszcze podpisywał jak leci to prawnicy odpowiednio zaciagna cugle i yogi bedzie chodził jak w kieracie.
      Nie rozumiem psioczenia na małe firmy, jak potem jeden z drugim idzie do kolchozu i jakoś przestaje narzekać (bo lojalka mu zabrania).

  18. tomcia napisał(a):

    jako kierowca linka powiem tak – na nic te wasze przypuszczenia i gdybania co to się nie wydarzy, bo tego nie wie nikt. póki co wszystko zostało nam jasno przekazane i wytłumaczone, bez żadnej ściemy. warunki zostały te same, pieniądze też, w związku z czym nie widzę powodu do ataku.
    za kilka czy kilkanaście miesięcy będzie można komentować całą sytuację, a teraz jak dla mnie to jest gadanie frustratów co nie mają lepszych zajęć niż narzekanie na wszystko i wszystkich

  19. bartekdriver napisał(a):

    Wystarczy, że Niemcy i inni zaczną mocną kontrolę zakazów 45h w kabinie oraz realne zarobki oddelegowania i Waberers jak Ricoe pójdzie w p zdu

  20. tomcia napisał(a):

    O ile tak zrobią, to też gdybanie.

Odpowiedz