Całkowita elektryfikacja transportu, oparta na kilkutonowych bateriach oraz stacjonarnych ładowarkach, nadal potrafi wzbudzać powszechne powątpiewanie. Dlatego już od ponad dekady nie przestaje się mówić o łączeniu ciężarówek z pantografami, by dzięki temu stosować mniejsze baterie i nie musieć montować ładowarek na parkingach. Po latach prób w Niemczech oraz w Skandynawii pomysł ten dotarł ostatnio nawet do Polski, będąc zaprezentowanym przez Łukasza Wantucha z Krakowa, jako „Konektor Hybrydowy”.
Pomysł Krakowianina jest o tyle ciekawy, że zamiast montować pantograf na ciężarówkach lub ciągnikach postanowił zintegrować go w bardzo krótką naczepą. Mowa tutaj o jednoosiowej naczepie z dodatkowym siodłem, mogącej tworzyć coś w rodzaju „linka” między konwencjonalnym ciągnikiem oraz konwencjonalną naczepą. W ten sposób „Konektor Hybrydowy”” ma umożliwiać przełączanie się na prąd nawet w sytuacji, gdy ciągnik będzie miał pod kabiną tylko silnik diesla. Innymi słowy, ma to umożliwić częściowe zelektryfikowanie sprzętu bez konieczności rezygnowania z eksploatacji dotychczasowego sprzętu.
Na zdjęciu możemy zobaczyć pełnowymiarową makietę tego rozwiązania, podpiętą między Scanią R500 a naczepą chłodniczą. Jak widać, na przedniej części makiety znajduje się pantograf, natomiast za nim mamy dużą ilość wolnego miejsca. Ma ona zostać przeznaczona na podzespoły napędu elektrycznego, a potencjalnie też na dodatkową przestrzeń ładunkową.
Już w najbliższych tygodniach makieta ma przekształcić się w realny prototyp, za sprawą uzyskania napędu. Jak wylicza Łukasz Wantuch, nawet jeśli będzie to oś elektryczna z niewielkim silnikiem elektrycznym o mocy około 130 KM, osiągi powinny wystarczyć do utrzymania w pełnowymiarowym zestawie przelotowej prędkości, oczywiście na płaskim terenie. Za to na podjazdach, a także przy rozpędzaniu z miejsca, zestaw miałby korzystać po prostu z silnika diesla, który dalej znajdowałby się pod kabiną. Wszystko to ma być obsługiwane przez zdalny sterownik, umieszczany w kabinie kierowcy.
W najbliższym czasie „Konektor Hybrydowy” ma być prezentowany polskim uczelniom oraz przedsiębiorcom. Nie jest bowiem żadną tajemnicą, że przejście od fazy prototypu do testów będzie wymagało odpowiednich partnerów. Ewentualne spopularyzowanie tego rozwiązania wymagałoby też bardzo poważnych zmian w przepisach, dopuszczając łączenie trzech pojazdów w zestawie, a także pozwalając na wydłużanie zestawów poza obecną normę. Poza tym trzeba by oczywiście pomyśleć o rozciągnięciu sieci trakcyjnej, co w Niemczech kosztowało ponad milion euro za kilometr. Z drugiej strony, wszystko to pozwalałoby liczyć na szereg długofalowych korzyści, nagłaśnianych w ostatnich latach między innymi przez firmę Siemens. Szerzej, wraz z konkretnymi liczbami opisywałem je w następującym artykule: O co chodzi z pantografami na ciężarówkach – wyjaśnienia, koszty, plany, zdjęcia i film
Łukasz Wantuch przygotował „List Otwarty skierowany do właścicieli i prezesów firm z branży transportowej, logistycznej i kurierskiej w sprawie urządzenia o nazwie Konektor Hybrydowy oraz możliwości prezentacji w siedzibie Waszej firmy”. Cała publikacja, wyjaśniająca pomysł Krakowianina, jest dostępna pod tym linkiem.













