Kurtynowa mega z samochodami w pionie oraz kary za przewóz odpadów

Powyżej: system Vert-A-Pac

Historia zna taki przypadek, w którym samochody osobowe były transportowane w pionie. Odbywało się to w ramach amerykańskiego systemu Ver-A-Pac z lat 70-tych ubiegłego wieku, opracowanego z myślą o transporcie fabrycznie nowych Chevroletów Vega. Samochody te uchodziły na ówczesnym amerykańskim rynku za niewielkie i budżetowe, mając tylko 4,3 metra długości. Specjaliści od logistyki doszli więc do wniosku, że Vegi można zmieścić do wagonów kolejowych także w ustawieniu pionowym, zwiększając w ten sposób pojemność jednego wagonu z 18 do 30 egzemplarzy. To natomiast znacznie obniżyło koszty transportu na dalekich dystansach, pozwalając obniżyć także cenę sprzedaży samego samochodu.

Poniżej: system prowizoryczny

Tymczasem w komunikacie lubuskiego ITD ujawniło się współczesne wydanie takiego systemu, opracowane wewnątrz kurtynowej naczepy typu mega należącej do litewskiego przewoźnika. Również i tutaj samochody były ustawione w pionie, ale z dwoma zastrzeżeniami – auta nie mieściły się w całości, więc poprzecinano je na pół, a zamiast zapisać się w historii jako pomysłowe rozwiązanie, sprawa zapisała się w raporcie kontrolnym jako całkowicie nielegalny przewóz odpadów.

Omawiany transport został zatrzymany w miniony poniedziałek, 15 grudnia, na przejściu granicznym w Świecku. Litewska Scania z naczepą okazała się przewozić połówki samochodów oraz używane części zamienne na trasie z Wielkiej Brytanii do Litwy. Ładunek obejmował co najmniej cztery przepołowione auta, ustawione właśnie w pionie, a ponadto dało się tam zauważyć luźno wrzucone  elementy zawieszenia, zbiorniki paliwa, felgi z oponami, wały napędowe i wiele innych, mniejszych elementów.

Choć przed laty tego typu transport nikogo by w Polsce nie dziwił, współczesne podejście służb jest wyraźnie inne. Polscy inspektorzy, podobnie jak ich niemieccy koledzy, zaczęli uznawać skrajnie uszkodzone lub zdekompletowane pojazdy po prostu za odpady. Dotyczy to zwłaszcza tych sytuacji, gdy ładunek zabrudzony jest olejami lub paliwem. Omawiane samochody również uznano więc za odpady, a jednocześnie stwierdzono, że ciężarówka nie spełniała żadnych formalności wymaganych przy takim transporcie. Na naczepie nie znajdowała się tablica „A”, kierowca nie posiadał odpowiedniego zezwolenia i transport nie był zgłoszony do odpadowego rejestru BDO. Dlatego też wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne, które najprawdopodobniej zakończy się karą na 12 tys. złotych. Kolejne 1,5 tys. złotych ma zapłacić osoba zarządzająca transportem (posiadacz certyfikatu kompetencji). O sprawie poinformowano też Inspekcję Ochrony Środowiska, która zbada teraz ładunek i podejmie decyzję o jego dalszych losach. Do czasu zakończenia sprawy zestaw będzie przebywał na parkingu strzeżonym.

Oryginalna treść komunikatu WITD:

W poniedziałek (15 grudnia 2025 r.), na drodze krajowej nr 92 w Świecku, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego ze Słubic zatrzymali do kontroli litewską ciężarówkę, którą kierowca przewoził ładunek z Wielkiej Brytanii do Litwy.

Podczas kontroli okazało się, że w ciężarówce znajdują się odpady. Były to przednie i tylne części pojazdów przeciętych na pół oraz inne części samochodowe, np.: koło z felgą, amortyzatory i inne części zawieszenia, przeguby i zbiorniki na paliwo. Części te były ze sobą wymieszane i nie były w żaden sposób zabezpieczone przed uszkodzeniem w trakcie transportu.

Kierowca nie posiadał zezwolenia na transport odpadów oraz dokumentu potwierdzającego rodzaj transportowanych odpadów. Ponadto transportujący odpady nie dokonał wymaganego wpisu do rejestru BDO (Baza danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami). Dodatkowo pojazd nie był oznakowany tablicą informującą o przewozie odpadów.

Za stwierdzone naruszenia odpowiedzialność finansową poniesie przewoźnik drogowy, któremu grozi kara w wysokości 12 tysięcy złotych. Kara finansowa czeka również osobę zarządzającą transportem w przedsiębiorstwie, której grozi kara w wysokości 1500 złotych. Wobec tych podmiotów zostaną wszczęte postępowania administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej.

Ponadto o nielegalnym transporcie została powiadomiona Inspekcja Ochrony Środowiska, która zdecyduje o dalszym losie tego transportu. Pojazd wraz z ładunkiem został skierowany na wyznaczony parking strzeżony, gdzie pozostanie zabezpieczony do czasu zakończenia sprawy.