„Kulczykówka” znowu droższa: 165 złotych za 50 kilometrów już od 11 września

Zarządca prywatnego odcinka autostrady A2 przyjął za zwyczaj podnoszenie opłat drogowych co pół roku. A że od poprzedniej podwyżki upłynęło „już” pięć miesięcy, czas niestety na złe wiadomości…

Spółka Autostrada Wielkopolska, od niedawna będąca we francuskich rękach, właśnie zapowiedziała kolejny wzrost opłat. Wprowadzenie go w życie zaplanowano na 11 września 2026 roku, czyli wydarzy się to za niecały miesiąc. Tradycyjnie podwyżki obejmą trzy odcinki o długości około 50 kilometrów każdy: z Konina do Wrześni, z Wrześni do Poznania i z Poznania do Nowego Tomyśla. Na końcowym fragmencie między Nowym Tomyślem a Rzepinem stawki rządzą się innymi prawami, gdyż reguluje je na szczęście inna umowa.

Ile wyniosą podwyżki?

410 zł zamiast 400 zł – Kat. 5 (pojazdy ponadnormatywne);

165 zł zamiast 160 zł – Kat. 4 (pojazdy o więcej niż trzech osiach oraz pojazdy trzyosiowe z przyczepą);

108 zł zamiast 105 zł – Kat. 3 (pojazdy trzyosiowe oraz pojazdy dwuosiowe z bliźniakami i przyczepą);

71 zł zamiast 69 zł – Kat. 2 (pojazdy dwuosiowe na bliźniakach oraz pojazdy dwuosiowe z pojedynczym ogumieniem i przyczepą);

41 zł zamiast 40 zł – Kat. 1 (pojazdy dwuosiowe z pojedynczym ogumieniem);

21 zł zamiast 20 zł – Kat. 6 (motocykle)

W przeliczeniu, dla użytkowników pełnowymiarowych ciężarówek, oznacza to podwyżkę z około 3,20 do 3,30 złotego za kilometr. Przewoźnicy międzynarodowi mogą to zaś przyrównać do podwyżki z 74 do 77 centów za kilometr. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że to skandalicznie wysokie stawki, znacznie przewyższające na przykład koszt paliwa za kilometr. Niemniej Autostrada Wielkopolska jak najbardziej może takie podwyżki wprowadzić, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie może temu zapobiec. Gwarantują to zapisy utajnionej umowy jeszcze z lat 90-tych, mającej obowiązywać do 2037 roku.

Pewnym pocieszeniem ma być nowy element cennika, również wprowadzany 11 września. Będzie nim zniżka za korzystanie z systemu zautomatyzowanych opłat, zwanego „videotollingiem”. Rozwiązanie to oparte jest na odczytywaniu tablic rejestracyjnych, wymaga rejestracji pojazdu na przykład w programie Autopay i jak na razie dostępne jest na dwóch odcinkach, tworzących autostradę między Koninem a Poznaniem. Wartość tej zniżki będzie wahała się między 1 a 5 złotych za jeden odcinek, w zależności od kategorii, a najwyższy, 5-złotowy rabat, otrzymają użytkownicy pojazdów kategorii 4, czyli ciężarówek o więcej niż trzech osiach. W praktyce sprawi to, że zapłacą oni w „videotollingu” 160 zamiast 165 złotych, a więc starą stawkę, sprzed omawianych podwyżek.

Na koniec, od siebie dodam jeszcze jeden komentarz. Otóż uzyskanie zniżki za „videotolling” może być pewnym problemem dla tych przewoźników, którzy będą mieli na ciężarówkach tablice zaczynające się od nowych oznaczeń. Sam niedawno się o tym przekonałem, gdyż poznański urząd wydał mi rejestracje rozpoczynające się od litery „M” zamiast litery „P” (jest to nowa poznańska litera dla tablic skróconych lub indywidualnych). Niestety, pomimo upływu blisko pół roku i zgłoszeń do zarządcy, „videotolling” absolutnie nie chce mi tych tablic odczytywać, najwyraźniej uznając, że rejestracja nie może zaczynać się od litery „M”. Jeśli więc myślicie na przykład o założeniu na swoją ciężarówkę indywidualnych tablic i zaczynałyby się one właśnie od litery „M”, możecie mieć podobny problem.