OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 9 Czerwiec, 2018

Kuchnia Truckera: schab po bałkańsku, gulasz segedyński oraz szparagi z marchewką podawane z kotletem

Czas na majowy wpis z serii “Kuchnia Truckera”. Po raz kolejny będą to aż trzy przepisy, lecz tym razem aż dwa z nich zostały przygotowane z myślą o słoikach. Na miejscu trzecim mamy natomiast przepis w wykonaniu parkingowym.

Oddaję głos Marcinowki Kucharzykowi, autorowi strony “Kuchnia Truckera”. Więcej jego propozycji możecie znaleźć na tym facebookowym profilu lub pod adresem www.kuchniatruckera.pl.


1. Schab po bałkańsku

Jedna z czterech potraw, które przygotowałem do słoików w najbliższą trasę to schab po bałkańsku. Prawdę mówiąc nie mam pojęcia czy to danie ma coś wspólnego z Bałkanami, ale taką nazwę i przepis znalazłem na stronie Ulubione Przepisy. Wiem natomiast tyle, że jest bardzo prosta do przygotowania i świetnie smakuje.

Schab po bałkańsku – skład:

✓ 70 dkg schabu bez kości
✓ 15 dkg słoniny
✓ 2 papryki czerwone
✓ 1 papryka żółta
✓ 3 duże cebule
✓ 2 ogórki kiszone
✓ 40 dkg pieczarek
✓ 1 puszka pomidorów krojonych
✓ 3 ząbki czosnku
✓ masło klarowane
✓ przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka i ostra.

Schab po bałkańsku – przygotowanie:

Schab pokroić w paski, posypać solą, pieprzem, wymieszać i odstawić na kilkanaście minut do lodówki.

Słoninę pokroić w grubą kostkę i wytopić na smalec i złote skwarki. W tym samym czasie zeszklić na osobnej patelni na maśle klarowanym pokrojoną w półplasterki cebulę. Cebulę przed smażeniem można trochę posolić, szybciej zmięknie. Pod koniec smażenia cebuli dodać drobno posiekany czosnek, maksymalnie na 2-3 minuty smażenia.

Na smalcu i skwarkach krótko podsmażyć schab pokrojony w paski, potem dodać zeszkloną na maśle klarowanym cebulę z pokrojoną w paski papryką i dalej smażyć. Na patelni po cebuli usmażyć pieczarki. Po usmażeniu pieczarek dodać je do mięsa. Wszystko dusić ok 20 minut. Następnie dodać pokrojonego w kostkę ogórka kiszonego i krojone pomidory z puszki. Całość dusić 15 minut. Na koniec dosolić do smaku i dodać po jednej łyżeczce papryki słodkiej i ostrej, wszystko dokładnie wymieszać i zagotować. Jeśli danie będzie miało za mało sosu, można w trakcie gotowania podlać szklanką zimnej wody.
Smacznego.


2. Gulasz segedyński z wołowiny

Kolejna propozycja do słoików to gulasz segedyński z rozbratla wołowego. Jak już się kiedyś przekonałem przy okazji gotowania gulaszu węgierskiego, nie jest łatwo znaleźć ten jeden, jedyny prawdziwy przepis na popularne danie węgierskie, więc pewnie przepis z którego skorzystałem i odrobinę podrasowałem, też nie jest w stu procentach oryginalny. Zaczerpnąłem go ze strony gzikipyry.pl. Moja modyfikacja polegała na tym, że zamiast oleju użyłem słoniny, z której wytopiłem smalec i zrobiłem grube skwarki, a także nie dodałem przecieru pomidorowego i śmietany.

Gulasz segedyński z wołowiny – skład:

✓ 60 dkg rozbratla wołowego
✓ 15 dkg słoniny
✓ 30 dkg boczku wędzonego
✓ 3 duże cebule
✓ 3 ząbki czosnku
✓ 50 dkg kapusty kiszonej
✓ mała porcja rosołowa i jarzyna na bulion
✓ węgierska pasta z ostrej papryki, np. Csípős Piros Arany
✓  przyprawy: tymianek, słodka i ostra papryka, sól, kminek mielony.

Gulasz segedyński z wołowiny – przygotowanie:

Z porcji rosołowej i jarzyny ugotować około litr bulionu, następnie odcedzić. Można pominąć gotowanie bulionu i zamiast niego użyć czystej wody, ale smak gulaszu będzie trochę słabszy.

Słoninę pokroić w grubą kostkę i wytopić na smalec i złote skwarki. Na tym podsmażyć wołowinę pokrojoną w kostkę. Gdy wołowina będzie podsmażona z zewnątrz, dodać pokrojony w paski boczek wędzony i dalej smażyć kilka minut. Dodać cebulę pokrojoną w ćwierć plasterki i smażyć następne 10 minut – pod koniec dodać drobno posiekany czosnek. Po tym zdjąć patelnię z ognia i dodać przyprawy: 1 łyżeczkę tymianku i po 2 łyżeczki mielonego kminku, słodkiej i ostrej papryki. Wszystko podlać połową bulionu, zamieszać i gotować pod przykryciem 30 minut. Następnie dodać kapustę kiszoną, którą warto odcisnąć z kwasu, pokroić i wypłukać. Kwas odlać do szklanki i zostawić na później, jeśli okaże się, że kapusta została za mocno wypłukana. Dodać dwie łyżki przecieru z papryki i całość dusić na wolnym ogniu do zmięknięcia kapusty i mięsa. Na koniec posolić do smaku.
Smacznego.


3. Szparagi z marchewką i cebulą podane z kotletem wieprzowym i ziemniakami 

Na koniec mamy natomiast danie z weekendowego gotowania, czyli szparagi z marchewką i cebulą podane z kotletem wieprzowym i ziemniakami. Przepis na szparagi pochodzi od kierowców z firmy Ritex, a został podpatrzony, ugotowany przez ich kolegę Andrzeja Pranicę, który zrobił również kilka zdjęć i wysłał mi je wraz z opisem przygotowania.

Szparagi z marchewką i cebulą podane z kotletem wieprzowym i ziemniakami – skład:

✓ szparagi białe lub zielone
✓ kotlety wieprzowe
✓ marchewka
✓ cebula
✓ sos holenderski
✓ masło.

Szparagi z marchewką i cebulą podane z kotletem wieprzowym i ziemniakami – przygotowanie:

Pokroić marchewkę w plasterki i podsmażyć na maśle, następnie dodać cebulę pokrojoną w półplasterki i dalej smażyć. Gdy cebula zmięknie dodać szparagi i dusić wszystko na wolnym ogniu aż szparagi zmiękną. Na koniec dodać sos holenderski i zagotować.

Kotlety wieprzowe – Andrzej pisał, że woli wołowe, ale akurat nie miał – doprawić i smażyć bez wcześniejszego rozbijania i żadnej panierki, czyli sauté. Podawać z ziemniakami. Smacznego.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. gajeo napisał(a):

    A może jakaś recenzja chińskich zupek? Ja na przykład bardzo lubię czerwonego vifona – dodaję do niego trochę grzanek i oregano.

  2. Hampel napisał(a):

    Doceniam inwencję, ale gdybym mial znow wekowac i wozic samolotem te sloiki to chyba by mnie szlag strzelil. To sie odkreci, to peknie, a to nie miesci do lodowki w lecie. Kolego mam prosbe – moze jakies dania niesloikowe tzn takie ktore nadaja sie do zgrzania zgrzewarka z odssysaniem. Z natury musza byc mniej “plynne”. Pzd

  3. Mikk napisał(a):

    Jeśli chcesz wekowac potrawy w słoiku nie dodaje się cebuli

  4. Szef Kuchni Truckera napisał(a):

    A co powiesz na to:
    http://kuchniatruckera.pl/weki-na-3-miesiace/ ??
    Po 6-ciu miesiącach zjadłem danie z cebulą ze słoika, który nawet nie stał w lodówce, tylko przez pierwsze 3 miesiące w lecie na oknie, a następne 3 w kotłowni na piecu.
    Poza tym od 10-ciu lat pasteryzuję potrawy z cebulą (tylko jedno gotowanie słoików) i przez ten czas zepsuły mi się 4 słoiki.

  5. Mietek napisał(a):

    Dokladnie Mikk ma rację. Z cebulą dużo szybciej się psują.

  6. Ja napisał(a):

    Wiecie co…..Ja tam wolę w domu weekend spędzić czas z rodziną niż glucić i garować na weekendzie na zachodzie na oszczanym parkingu. Podziwiam tych co wyjeżdżają na 2-3 tygodnie po za dom. Pozdrawiam.

  7. Andrzej_LRA napisał(a):

    Najbardziej ze wszystkich szefów to lubię szefa kuchni 🙂
    Zonka mi słoiki co tydzień szykuje, ale podsunę jej przepis to może coś przygotuje nowego.
    Jednak dobre domowe jedzenie w trasie to podstawa.
    Polecam placek po węgiersku w Żubryniu – krajowa 8, okoloce Budziska.
    http://zubryn.pl/

  8. 123 napisał(a):

    Chłopie !
    Z Twoją pasją i zamiłowaniem do gotowania już dawno bym rzucił w cholerę tą jazdę i został zawodowym kucharzem, ale niestety nie dam rady (jajecznicę potrafię przypalić).

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.