Powyżej: zdjęcia z grudnia 2023 rok
W grudniu 2023 roku policja z niemieckiego regionu Mittelhessen zasłynęła z kontrowersyjnej akcji kontrolnej. Funkcjonariusze wykorzystali drona, by wyłapywać ciężarówki z lodem na dachach, a następnie przyglądali się, jak pozbawieni jakichkolwiek zabezpieczeń kierowcy wchodzą na wysokość 4 metrów. I choć sytuacja ta stanowiła rażące złamanie przepisów dotyczących bezpieczeństwa w miejscu pracy, nikt najwyraźniej nie zwrócił na to funkcjonariuszom uwagi. Rok 2026 rozpoczęto bowiem w Mittelhessen w dokładnie ten sam sposób, czekając na kierowców z dronem oraz z drabinami.
Tegoroczne kontrole miały miejsce w dniach 6 oraz 8 stycznia. Podobnie jak poprzednio, odbyły się one w zatoczce przy drodze krajowej nr B253, nieopodal miejscowości Roth. Funkcjonariusze ściągali tam jedną ciężarówkę za drugą i wykorzystywali drona, by sprawdzać oblodzenie lub zaśnieżenie dachów. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości dron wykonywał też zdjęcia, które służyły za materiał dowodowy. Łącznie w ciągu dwóch dni odnotowano 15 ciężarówek z takimi nieprawidłowościami, wystawiając ich kierowcom mandaty na kwotę 80 euro. Poza tym kierowcy musieli natychmiast oczyścić dachy, by móc kontynuować trasę.
Zdjęcia ze stycznia 2026 roku:
Byłoby to bardzo dobrym przykładem, gdyby w miejscu kontroli czekała bezpieczna rampa do usuwania lodu, z podestem otoczonym poręczami. Promowałoby to takie konstrukcje i pokazywało, że służby kontrolne wykazują zrozumienie dla branżowych problemów i po prostu respektują prawa kierowców. Nic takiego jednak się nie stało. Zamiast tego – jak oficjalnie stwierdzono w policyjnym komunikacie – funkcjonariusze wydawali kierowcom drabiny oraz miotły. Nakazywali więc niezabezpieczone wspinanie się do góry.
W tym miejscu przypomnę, że niemieckie przepisy restrykcyjnie traktują pracę na wysokości, podobnie zresztą jak polskie. Już powyżej 1 metra nad ziemią mówi się o „pracy z ryzykiem upadku”, co według prawa wymaga stosowania poręczy zabezpieczających lub ewentualnie specjalnych uprzęży z elastycznymi elementami pochłaniającymi energię. Wszystkie te elementy muszą być objęte homologacją i testowane co najmniej raz w roku przez odpowiednio uprawnioną osobę. Co więcej, sam pracownik też musi przejść specjalne badania, by upewnić się, że jego organizm bezpiecznie zniesie upadek na uprzęży. Mówiąc więc krótko, wchodzenie po drabinie na przykład na dach naczepy to rzecz kompletnie nielegalna. A jednak, jak widać, funkcjonariusze z Mittelhessen o tych przepisach nie pamiętają.
Na koniec przypomnę, że ledwie pięć dni temu, 4 stycznia, w Polsce doszło do śmiertelnego wypadku. Zginął w nim kierowca ciężarówki, który spadł na twardą nawierzchnię podczas wykonywania pracy na zabudowie pługosolarki. Artykuł na ten temat znajdziecie pod następującym linkiem: Kierowca ciężarówki zmarł po upadku z zabudowy – zimowa tragedia na wysokości















