
W województwie wielkopolskim oraz lubuskim trwają obecnie ferie zimowe. Z tej okazji autostrada A2 stała się miejscem wzmożonych kontroli ciężarowego zakazu wyprzedzania, a policja poinformowała o dziesiątkach wystawionych kar.
We wczorajszym komunikacie wielkopolskiej policji pojawiła się informacja o naprawdę olbrzymiej akcji, w której uczestniczyło aż 180 funkcjonariuszy. Skupili oni swoje kontrole na autostradzie A2 oraz wybranych drogach ekspresowych i krajowych, szczególną uwagę zwracając na wykroczenia będące „głównymi przyczynami najpoważniejszych zdarzeń drogowych”. Do tych ostatnich zaliczono przekraczanie dozwolonej prędkości, wykonywanie agresywnych i ryzykownych manewrów oraz właśnie łamanie zakazu wyprzedzania dla ciężarówek.
Lubuska policja przeprowadziła akcję, która skupiała się na samym wyprzedzaniu przez samochody ciężarowe. Działania te odbywały się tylko na autostradzie A2, a w roli narzędzia kontrolnego wykorzystano drona. Argumentacja dla takich działań była podobna jak w Wielkopolsce, mówiąc o przeciwdziałaniu poważnym wypadkom. Stwierdzono, że ciężarowe manewry wyprzedzania „są wyjątkowo niebezpieczne, ponieważ prowadzą do nagłych spadków prędkości, wymuszonych zmian pasa ruchu oraz tworzenia zatorów. Na autostradzie, gdzie pojazdy poruszają się z dużą prędkością, nawet drobne zaburzenie płynności ruchu może doprowadzić do poważnego zdarzenia drogowego. Wyprzedzanie ciężarówek na długich odcinkach dodatkowo blokuje lewy pas, co zwiększa ryzyko gwałtownych hamowań i kolizji.”
Wielkopolski komunikat mówił o stwierdzeniu 79 przypadków niewłaściwego wyprzedzania. Jaką część stanowiło z tego ciężarowe wyprzedzanie na autostradzie, tego nie uściślono. Za to lubuska policja podała bardziej konkretną informację, mówiąc o 33 naruszeniach przepisów przez kierujących pojazdami ciężarowymi. Tutaj przypomnę, że każdy taki przypadek mógł kosztować 1000 złotych plus 8 punktów karnych. Do każdego mandatu można było też doliczyć przysłowiowe 5 groszy do odpowiedzi na coraz powszechniej stawiane pytanie: dlaczego coraz mniej osób wykazuje chęć do wykonywania zawodu kierowcy ciężarówki?
Kilka zdjęć z woj. lubuskiego, a kontynuacja tekstu pod nimi:

Skoro już natomiast mamy takie stwierdzenia o unikaniu wypadków, pojawia się wzmianka o dronach i mowa jest o dziesiątkach mandatów, pozwolę sobie na kilka pytań oraz odpowiedzi.
Czy w ostatnich latach w Polsce opublikowano badania, potwierdzające, że wyprzedzanie przez samochody ciężarowe jest jedną z głównych przyczyn najpoważniejszych wypadków? Nie.
Czy w ostatnich latach w Polsce opublikowano jakiekolwiek badania, które określałyby wpływ ciężarowego wyprzedzania na bezpieczeństwo? Nie.
Czy polski zakaz wyprzedzania dla ciężarówek został wprowadzony w oparciu o konkretne czynniki, takie jak na przykład natężenie ruchu na poszczególnych odcinkach dróg? Nie.
Czy dron pozwala określić prędkość pojazdu wyprzedzanego, upewniając się, że wyprzedzanie nie podlega pod przewidziany w przepisach wyjątek od zakazu? Nie, policyjne drony nie dają takiej możliwości.
Czy policja ma obowiązek zweryfikować ten wyjątek? Tak, policja musi dokonać oceny prędkości, co Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyraźnie potwierdziło w odpowiedzi na moje zapytanie z 2024 roku (dostępne pod tym linkiem).
Czy karanie kierowcy pomimo braku pełnego materiału dowodowego, potwierdzającego niepodleganie pod wyjątek uwzględniony w przepisach, może być nielegalne? Tak, może być nielegalne, gdyż konstytucja nakazuje domniemanie niewinności obywatela i rozstrzyganie wątpliwości na korzyść oskarżonego.
















