Wylogowywanie kart z tachografu w niedozwolonych momentach to sposób manipulacji znany już od lat. W tym przypadku sprawa jest jednak szczególna, gdyż manipulacji tej dokonali kierowcy z drugiego końca świata, a służby kontrolne oskarżyły ich o fałszerstwo.
Jak podaje komunikat austriackiej policji, sprawa wyszła na jaw w minioną sobotę, około godziny 9 rano. Do punktu kontrolnego Radfeld, położonego przy austriackiej autostradzie A12, tuż za granicą w Kufstein, ściągnięto wówczas zestaw prowadzony przez podwójną załogę. Skąd pochodziła ta ciężarówka, tego niestety nie podano, ale za to wiadomo, że załoga składała się z dwóch obywateli Zimbabwe, mężczyzn w wieku 53 i 39 lat. Dla niezorientowanych dodam, że mowa o kraju z Afryki Południowej, graniczącym między innymi z RPA, Botswaną oraz Mozambikiem.
W trakcie kontroli zauważono, że kierowcy regularnie wylogowywali swoje karty z tachografu, by dzięki temu naliczać odpoczynek podczas gdy pojazd pozostawał w ruchu. W ten sposób ciężarówka mogła jechać bez większych przerw. Biorąc natomiast pod uwagę powtarzalność tego mechanizmu, austriacka policja uznała całą sprawę za fałszowanie dokumentacji, mające na celu zmylenie służb kontrolnych. Dlatego obaj obywatele Zimbabwe zostali zgłoszeni do austriackiej prokuratury pod zarzutem „fałszowania materiałów dowodowych”, a o nakładanych na nich karach będzie decydował sąd. Według austriackiego kodeksu karnego, może to być kara pozbawienia wolności na okres do 12 miesięcy lub grzywna finansowa w wysokości do 720 dziennych stawek wynagrodzenia. W tym drugim przypadku mnoży się dniówki uzyskiwane przez oskarżonego, a więc kara zależy bezpośrednio od jego zarobków.
Zdjęcie ma charakter całkowicie przykładowy.
Źródło informacji: Landesverkehrsabteilung Tirol












