Powyżej: ukraińskie MAN-y TGX Euro 5, rocznik 2022
Przez lata polscy przewoźnicy mogli się przyglądać, jak ukraińscy konkurenci przyjeżdżali do naszego kraju fabrycznie nowymi ciągnikami z prostszym osprzętem Euro 5. Jednocześnie Ukraina była sporym rynkiem na używane „euro piątki”, eksportowane z krajów unijnych, w tym także z Polski, po kilkunastu latach eksploatacji. Wkrótce oba te zjawiska odejdą jednak do historii, gdyż już wkrótce wejdą w życie nowe ukraińskie przepisy, narzucające normę Euro 6.
Od 1 stycznia 2027 roku bezwzględnym wymogiem przy odprawie celnej, a także przy pierwszej rejestracji na terenie Ukrainy, będzie spełnianie normy czystości spalin Euro 6. Ustawa ta obejmie wszystkie samochody ciężarowe oraz ciągniki siodłowe, w tym zarówno egzemplarze nowe, jak i używane. Jednocześnie Ukraina zaostrzy też wymogi przy wydawaniu wielokrotnych zezwoleń na transport międzynarodowy typu EKMT. Po zmianie przepisów dokumenty tego typu będą przyznawane wyłącznie przewoźnikom korzystającym z samochodów ciężarowych Euro 6.
W praktyce powyższa zmiana objawi się na dwa sposoby. Po pierwsze, dealerzy przestaną oferować nowe ciężarówki z silnikami Euro 5, dotychczas wyróżniające ukraiński rynek na tle unijnego. Trzeba tutaj bowiem zaznaczyć, że nawet najwięksi europejscy producenci, w ramach swoich najbardziej zaawansowanych modeli, mieli dotychczas w ukraińskich ofertach właśnie wersje Euro 5. Przykład pokazywałem między innymi w tym artykule z 2025 roku: Actrosy ProCabin Euro 5 na Ukrainie – nowe ciągniki dla sieci supermarketów. Druga zmiana będzie natomiast taka, że nowe ukraińskie przepisy symbolicznie przypieczętują koniec eksportu używanych ciężarówek Euro 5 bezpośrednio za naszą wschodnią granicę. Na Ukrainie nie da się ich bowiem zarejestrować, podczas gdy sprzedaż do Rosji lub Białorusi zatrzymały sankcje.












