OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 10 Październik, 2014

Jak kolejne Volvo NH12 Globetrotter zakończyło pracę, czyli kilka smutnych słów o ekologicznych strefach

Tak sobie przeglądałem dzisiaj działy prasowe “wielkiej siódemki” z kilku krajów, kiedy na holenderskiej stronie Volvo Trucks trafiłem na komunikat dotyczący przekazania czterech bardzo ładnych Volvo FH firmie De Boer Transport. Poza ładnymi zdjęciami nie spodziewałem się tutaj jednak niczego szczególnie ciekawego, ot kilku zdań o tym jak super ekonomiczne i wygodne są nowe auta i dlaczego warto je kupić. Okazało się jednak, że mamy tutaj do czynienia z nieco ciekawszą, a przy okazji też smutniejszą historią.

volvo_fh_nh_de_boer volvo_fh_nh_de_boer_1

Widoczny poniżej FH-acz z 460-konnym silnikiem wyjechał na drogi, żeby zastąpić moim zdaniem najpiękniejszą europejską ciężarówkę lat 90-tych, która z uwagi na niewielką ilość wyprodukowanych egzemplarzy śmiało zasługuje dzisiaj na miano prawdziwego rodzynka. Oto na emeryturę odchodzi bowiem Volvo NH12 Globetrotter z zaledwie 1,8 mln km na liczniku. Ciężarówka nigdy nie sprawiała podobno żadnych problemów i tak naprawdę nie sprawiałaby ich pewnie dalej, lecz musiała ulec przed przepisami ekologicznymi. De Boer Transport zajmuje się bowiem przewozem kontenerów morskich i jego pojazdy muszą regularnie wjeżdżać na teren o nazwie Maasvlakte, czyli nową część portu w Rotterdamie będącą stefą ekologiczną. Wstęp mają tam jednak tylko najnowsze i najbardziej ekologiczne pojazdy, do których NH12 niestety nie należy. No to papa nosate Volvo, miejmy nadzieję, że trafisz teraz do jakiegoś miłośnika, a nie do Afryki lub na Bliski Wschód…

volvo_nh12_de_boer

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. pete379 napisał(a):

    Albo wydłubią silnik z nowego FH i wzorując się na warsztacie Vlastuin zrobią sobie klasyka z nowymi “bebechami”… ;D Ja bym tak zrobił- wywalił kabinę od starego NH, wrzucił nową od FH po przeróbkach i zakupił sobie kompletny front z maską z USA od VNL-a. I oczywiście silnik E6 też bym wrzucił na ramę.

    • pete379 napisał(a):

      Albo… pojechał do cudownego miasta Piła w północnej wielkopolsce i zarejestrował NH12 jako zabytek, albo element kolekcji Volvo “obrazujących rozwój ciężkiej motoryzacji” (wtedy na pohybel normie Euro, połowę tańsze ubezpieczenie i dożywotni przegląd techniczny. Wjechać mógłby wszędzie, nawet do superrestrykcyjnych stref eklogicznych). W końcu Piła jest słynna z tego, że na polskich żółtkach latają tu 2 BMW serii 5 E34- wersja Touring i sedan. Samochody zabytkowe podobnie jak przedstawione w artykule NH12.

  2. Nowy na trasie napisał(a):

    Ja bym się jednak przychylił do pomysłu wrzucenia nowego silnika do auta.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.