Kolejna ciężarówka uderzona przez auto jadące pod prąd – ponad 2 promile u kierowcy

Powyżej: przypomnienie sytuacji z trasy S8

Dwa dni temu Polską wstrząsnęły doniesienia o wypadku na trasie S8 pod Łodzią, gdzie jadące pod prąd auto osobowe czołowo zderzyło się z autotransporterem. Kierowca nisko zawieszonej ciężarówki został wówczas poważnie ranny, w ciężkim stanie trafiając do szpitala. Tymczasem z Wielkiej Brytanii docierają informacje o innym zdarzeniu, które czynią całą tę sytuację jeszcze bardziej przerażającą…

Dokładnie tego samego dnia, 5 sierpnia, na brytyjskiej autostradzie M6 również doszło do czołowego wypadku z udziałem auta osobowego oraz ciężarówki. Zdarzenie spowodował kierujący Audi A4, który wjechał na autostradę w niewłaściwym kierunku i poruszając się pod prąd trafił w pocztowego DAF-a XD z naczepą. Co więcej, podobnie jak w Polsce, auto trafiło w tę stronę kabiny, po której siedział kierowca, a ponadto była to kabina o bardzo niskim umiejscowieniu, z uwagi na typowo dystrybucyjne przeznaczenie.

Zdjęcia wykonane przez policję na M8:

Fot. Staffordshire Road Crime Team
Fot. Staffordshire Road Crime Team

Na szczęście w zdarzeniu na autostradzie M6 prędkości były znacznie niższe niż na drodze ekspresowej S8. Samo Audi miało też wyraźnie niższą konstrukcję niż SUV marki BMW, który rozbił się pod Łodzią. Dzięki temu większość kabiny pozostała nienaruszona i kierowcy ciężarówki nic poważnego się nie stało. Wypadek przeżył też kierujący Audi, co pozwoliło ustalić przyczyny całego zdarzenia. Okazał się nimi alkohol, a mówiąc bardziej dobitnie, stan kompletnego upojenia.

Jak podała policja z hrabstwa Staffordshire, kierującego autem osobowym udało się przebadać pod kątem trzeźwości dopiero 4 godziny po wypadku. Wówczas wyszło na jaw, że mężczyzna miał w wydychanym powietrzu 110 µg/100ml. W przeliczeniu na lepiej znane nam jednostki to ponad 2,3 promila, trzykrotnie przekraczając wartość dopuszczalną w Anglii (i tak bardzo już wysoką). Zakładając zaś, że alkohol schodzi z organizmu zwykle w tempie 0,1-0,2 promila na godzinę, można się spodziewać, że w momencie spowodowania wypadku mężczyzna był pod wpływem około 3 promili.

Policja nie wypowiedziała się na temat tego, jaka kara może spotkać sprawcę zdarzenia. Wiadomo tylko tylko, że został aresztowany.

Poglądowe zdjęcie pocztowego DAF-a XD:

DAF XD - Royal Mail