Kolejna chińska ciężarówka z rumuńskiej montowni – Dayun V7 jako ATP Truston 8×4 430

Rumuńską montownia chińskich samochodów ciężarowych, działająca pod nazwą ATP Trucks, zaprezentowała nową generację czteroosiowych wywrotek. To już kolejna premiera tej firmy w ciągu zaledwie kilku miesięcy, co może wskazywać na bardzo szybki rozwój chińsko-rumuńskiej współpracy.

Pierwszy model:

Drugi model:

Trzeci model (następca pierwszego):

ATP Trucks zaczęło swoją działalność od montowania chińskich Shacmanów X3000, czyli prostych, budowlanych ciężarówek, bazujących jeszcze na dawnych MAN-ach F2000. Następnie, latem bieżącego roku, Rumunii pokazali nowy, większy model, tym razem oparty na chińskim ciągniku dalekobieżnym Dayun V9. Ta sprawa była o tyle kontrowersyjna, że V9 to nieautoryzowana kopia Volva FH czwartej generacji, zarówno w zakresie ogólnego kształtu kabiny, jak i zagospodarowania wnętrza (artykuł na ten temat tutaj). Za to najnowsza premiera, dokonana pod koniec ubiegłego miesiąca, to rozpoczęcie montażu chińskich podwozi budowlanych Dayun V7, które zastąpią w rumuńskiej ofercie wspomniany Shacmany X3000.

Po zmianie znaczka na rumuński, Dayun V7 zaczął funkcjonować jako ATP Truston 8×4 430. Pojazdy ten oferuje 11,6-litrowy silnik chińskiej marki Weichai, rozwijający moc maksymalną 430 KM, a do przeniesienia napędu wykorzystuje 16-biegową skrzynię zautomatyzowaną chińskiej marki Fast Gear. Do tego dochodzi podwozie zawieszone całkowicie na resorach, dwie osie napędowe o przełożeniu 3,86, pełen zestaw hamulców bębnowych oraz elektroniczne i ekologiczne wyposażenie zgodne z unijnymi wymaganiami. Jeśli natomiast chodzi o kabinę, to jest to wysoko umieszczone nadwozie z niewielkim przedłużeniem za fotelami, pozwalającym umieścić łóżko o bardzo wąskim, typowo azjatyckim materacu.

Dayun V7 w Chinach, jako podwozie:

Dayun V7 w Chinach, jako ciągnik:

Podobnie jak inne pojazdy tej marki, ATP Truston 8×4 430 będzie montowany w mieście Baia Mare, blisko rumuńsko-węgierskiej oraz rumuńsko-ukraińskiej granicy. Oczywiście zamierza się go promować jako dzieło rumuńskiego przemysłu, chcąc w ten sposób przekonać do zakupu lokalnych przedsiębiorców. Co więcej, ATP Trucks przewiduje na tyle duży popyt, że firma zaczyna już szykować drugą montownię, również w okolicach Baia Mare, która ma być gotowa za około dwa lata.

Jak natomiast wygląda to w rzeczywistości? Ile jest tutaj rumuńskiego dzieła, a ile chińskich gotowców? Na to pytanie mogą odpowiadać statystyki, które znalazłem w rumuńskich mediach ekonomicznych. Według nich, w 2023 roku ATP Trucks zatrudniało załogę na średnim poziomie 11 osób, osiągnęło 11,9 miliona euro obrotu i wypracowało 348 tys. euro zysku. To niewątpliwie nie są cyfry, których spodziewalibyśmy się po firmie dosłownie produkującej samochody.