Kögel pokazał specjalną naczepę dla elektrycznych ciągników – osie 30 cm bliżej siodła

Wraz z rozwojem ciężarówek elektrycznych, coraz większym problemem staje się kwestia nacisku osi napędowej. Baterie ciągników na prąd ważą bowiem po 3-4 tony, czyli dwukrotnie więcej niż pełne zbiorniki paliwa, a ponadto coraz więcej producentów montuje silniki elektryczne i skrzynie biegów bezpośrednio przy osiach, dodatkowo je obciążając. Dlatego też firma Kögel wyszła teraz z nową ofertą, w postaci naczepy zoptymalizowanej pod kątem elektrycznych ciągników.

Kögel Light Plus z przydomkiem „E-Optimized” – bo tak nazwano ten pojazd – wyróżnia się ustawieniem wózka jezdnego. Jest on montowany o 30 centymetrów bliżej sworznia królewskiego niż w standardowych naczepach i dzięki temu powinien przejąć więcej ciężaru z przedniej części pojazdu. To, według wyliczeń samego producenta, ma skutkować zmniejszeniem nacisku na oś napędową ciągnika o nawet 2 tony, rekompensując większe obciążenie w ciągniku. Ponadto może to korzystnie wpływać na zużycie ogumienia.

Na powyższym zdjęciu możemy zobaczyć naczepę kurtynową Kögel Light Plus E-Optimized podpiętą do Iveco S-eWay. Jest to właśnie elektryczny ciągnik siodłowy z silnikiem umieszczonym bezpośrednio przy osi napędowej. Dzięki temu nie ma potrzeby stosowania wału, baterie mogą zajmować całą szerokość podwozia i mają pojemność aż 603 kWh, jedną z największych w całej branży. Coś takiego daje do 600 kilometrów zasięgu, ale też może skutkować opisanym powyżej problemem nadmiernego obciążenia osi napędowej.

W ramach dodatkowego wyjaśnienia dodam, że w Brukseli zrodził się już pomysł podniesienia dopuszczalnego nacisku osi napędowej z 11,5 do 12,5 tony, z myślą o ciągnikach elektrycznych. Niemiecki rząd natychmiast jednak zatrzymał ten pomysł, twierdząc, że 12,5-tonowy nacisk byłby katastrofą dla infrastruktury. Jednocześnie swoje starania w tym zakresie czynią sami producenci ciągników, chcąc dokładać do swoich pojazdów lekkie, 4,5-tonowe osie, popularnie zwane „baby axle”. W ostatnich miesiącach pojawiły się dwa przykłady takich rozwiązań, w szerokim oraz wąskim układzie. Opisywałem je w tych artykułach: Olbrzymie ciągniki wchodzą na rynek – co z normami, zwrotnością oraz kabinami? oraz Dodatkowa oś wleczona między podporami naczepy – holenderski pomysł na elektryki