OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 23 Maj, 2018

W kierunku Brennero przepuszcza się 300 ciężarówek na godzinę – korki urosły do 70 kilometrów!

Od wczoraj na autostradzie przez przełęcz Brennero obowiązują ilościowe zakazy ruchu. Zgodnie z nimi, w kierunku przełęczy przepuszcza się po trzysta samochodów ciężarowych na godzinę.

Na ten tydzień zaplanowano trzy dni ilościowego zakazu – wtorek, środę oraz czwartek. Podobnie ma też być w przyszłym tygodniu, gdy zakazy będą obowiązywały od poniedziałku do środy. Wszystko zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Austriaków, opisywanymi tutaj.

Jaki jest natomiast efekt tego zakazu? Z punktu widzenia przewoźników i kierowców, doszło do drogowej katastrofy. Tylko wczoraj korek na włoskiej autostradzie A22, w kierunku austriackiej granicy, liczył 70 kilometrów. Całkowicie blokował one prawy pas ruchu, co widać na filmie nad zdjęciem. Lewym pasem jechały natomiast auta osobowe, lekkie ciężarówki o DMC do 7,5 tony, a także autobusy. Ich limity bowiem nie obowiązują.

Z drugiej strony, z punktu widzenia Austriaków, zakaz można określić sukcesem. Trzeba bowiem przypomnieć, że ilościowe ograniczenia mają bardzo konkretny cel – za ich pośrednictwem chce się skłonić firmy do przeniesienia naczep na pociągi. Miałyby one przejechać przez Tyrol bez użycia autostrady, znacznie odciążając ruch. A skoro ciężarówki utknęły w 70-kilometrowych korkach, “zachęta” dla przewoźników może okazać się naprawdę skuteczna.

Pozostaje pytanie co będzie z tą sprawą dalej. Komisja Europejska uznała opisywany zakaz za niezgodny z unijnymi przepisami i ograniczający wolność przepływu towarów i usług. Teoretycznie powinna nakazać Austriakom jego zniesienie, choć w praktyce nie podjęto żadnych konkretniejszych działań.

Ten wpis ma 19 komentarzy

  1. rs7 napisał(a):

    Jeeezu! Blogoslawie dzien w ktorym pier****alem miedzynarodowke i rozpoczalem krajowke! 🙂 Wczoraj Niemcy korki na pare godzin stania . Anglia przygotowuje operacje Stocki. Teraz Brennero zablokowane! Jeszcze dodam zakorkowany Paryz Antwerpia Bruksela itp. Wiem co mowie bo 15 lat latalem po dzikim zachodzie! Szerokosci szczegolnie tym od Frachtow i kilometrowki 😉

    • hugo napisał(a):

      I masz rację. Ja już w 2011 rzuciłem całą międzynarodówką. Teraz to już jest absolutny koniec sensu tej “pracy”. Skończyły się nie tylko parkingi, ale i drogi. Trzeba mieć niezdrowo pod sufitem by siadać teraz na UE. Ja też robię krajówkę ale to też już się kończy, tak samo korki mimo iż dziennie jestem w domu. Trzeba uciekać zza kółka.

    • PiotrFr napisał(a):

      Już chyba wszyscy wiedzą, że zrezygnowałes i możesz zmienić płytę.

    • xox napisał(a):

      Święta racja kolego ! do końca grudnia trenowałem “dziki zachód” a od tego roku tylko PL, wiadomo, jest inaczej ale reasumując czy gorzej…? NIE:) Lepiej !

  2. ambulans napisał(a):

    ktoś kuma jaki jest sens tego zakazu???bo pierwsze jak te auta stoja w korku to i tak silniki chodzą a spaliny idą w atmosferę ,a po drugiego te auta i tak w koncu przez tyrol przejadą!!!

  3. Andrzej_LRA napisał(a):

    A ja jak wbijam 12-ty bieg w Brześciu na Białorusi tak redukuję dopiero przy Krasnej Górce.
    Potem od Krasnej do samego Pitera na odcięciu…
    Wszyscy mówią że ten wschód to jest dziki, mieliby rację 20 lat temu.

    • Łukasz napisał(a):

      Andrzej, niby masz racje ale nie do konca. Jazda niby spoko ale porownaj drogi na wschodzie i zachodzie, to po pierwsze. Po drugie to w Koroszczynie tez swoje musisz odstac, potem w piterze tez musisz swoje odstac. Po trzecie to ciagle problemy z papierami i inspektorkami z Bialorusi i Rosji… 🙂 kazdy kij ma dwa konce. Pozdrawiam

      • Andrzej_LRA napisał(a):

        Owszem masz rację, ale jeśli weekendu nie zahaczam to trasę mam ogarniętą w 6dni, łącznie z załadowaniem powrotu do Małaszewicz.
        Koroszczyn czy kuźnicę przechodze z marszu bo wiozę leki.
        Na tamożnię jak zajadę w nocy to na drugi dzień jestem odprawiony i rozładowany, 250km potem na załadunek do Pikoleva, jak załadują w nocy to do 10 rano papiery i na 22 jestem na Szumilkinie.
        Wszystko jest zależne jak wyjade jaka będzie kolejka i czy szwagier pomoże – bez winy nie jestem, kleję się ale dziennie 30min, max godzinę.
        Sampopczucie też odgrywa dużą rolę – ostatnio było tak że śpieszyłem się bo w sobotę wesele u rodziny i praktycznie bez zmęczenia przygoniłem z Szumilkina na bazę z przerwami na jedzenie – jeszcze na weselu tańczyłem.
        A są momenty że ujadę 4,5 godz i nie dam rady wstać z fotela…
        Tak jak pisałeś – każdy kij ma dwa końce.

        • Grzesiek napisał(a):

          A druga sprawa za stojanke w Rosji czy Białorusi zapłacisz 200 rubli albo pare euro i masz pewność,że nikt Cie nie potnie,zagazuje czy okradnie. Po tamożni zajedziesz na firme to jak Cie dzisiaj nie zdejma to wjezdzasz na firme,chłopy pokaża gdzie jeszcze prysznic i nikt Cie nie wygoni az do rozładunku/załadunku.

          • Andrzej_LRA napisał(a):

            otototo Grzegorz, tak jest, wjeżdżasz na firmę za szlaban i nikt Cię nie wypuści.
            A że parking może nie dorównuje wyglądam do Niemieckiego, czy Holenderskiego to przynajmniej mam spokój.

  4. Bartek napisał(a):

    Lukaszu mowisz o tych pieknych szerokich autostradach na zachodzie ktore ciagle sa zakarkowane?

  5. Reane napisał(a):

    No dobra, tylko wjazd na najszybszą przeprawę pociągową przez Tyrol (RoLa Terminal Brenner) znajduje się na samej granicy włosko-austriackiej. Od strony Niemiec, to już w ogóle coś około 15km od przekroczenia granicy w Kufstein. Więc jak ja mam na ten pociąg dojechać, skoro i tak stoję w tym korku. Skoro stracę kilka godzin, żeby dojechać do Brennero, to już nie będę tracił dodatkowego czasu na przeprawę pociągiem, tylko idę na kołach i za niecałe 2h jestem u Niemca.

    • kierowca napisał(a):

      Zanim się w tym korku dojedzie na pociąg to może się okazać że już dwa lub trzy pojechały puste bo ci co mieli nimi jechać stali w korku. :-))

    • Tomasz napisał(a):

      My praktycznie notorycznie jezdzimy pociagami ,tylko pytanie 1 jak zauwazyles jak masz dojechac na pociag jak stoisz w korku od Monachium po 2 pociagow jest TAAK malo i wszystko pozajmowane

  6. Piotr napisał(a):

    Komisja Europejska nie podjęła żadnych kroków, a gdyby Polska albo Węgry cos takiego wprowadziły to by było lamanie swobód obywatelskich i wogulw zlinczowac ich!!!

  7. kierowca napisał(a):

    Austriacy chcą sklonić firmy do przeniesienia naczep na pociągi. Jak to pięknie brzmi. Policzmy. O ile prawdę piszą na wyświetlaczu to pociągów jest 17 . Niech każdy zabierze 25 kamionów to wychodzi 425 LKW. Tyle kamionów to przejeżdża w ciągu półtorej godziny i to w czasie ruchu wahadłowego. A pociągi na przewiezienie tylu ciężarówek przez Brennero potrzebują całej doby.
    🙂

  8. Happek napisał(a):

    Jeździłem ostatnie dwa lata z Włoch przez Brennero pociągiem wielokrotnie ze względu na to że brakowało mi notorycznie dwutygodniówki i zaoszczędzić dla mnie chociaż godzinę to było coś…i wielokrotnie czekałem po 2-3h na pociąg…przy tym cyrku co tam się teraz dzieje wątpię aby realnym było pojechanie tym pociągiem w ciągu 12godzin…to chore.

    Do tych co krzyczą o krajówce…też się cieszę że rzuciłem międzynarodówkę na rzecz krajówki…u Niemca… 🙂 Śmiechu nie róbcie… 🙂

    • Tołdi napisał(a):

      I cieszysz się z krajówki u Niemca, skoro stoisz w tych samych korkach na niemieckich autobanach, co chłopaki jeżdżący przez Niemcy np. tylko tranzytem. Mega – korków to póki co jeszcze nie ma w Polsce i innych dzikich krajach, ale im bardziej na zachód tym gorzej – co ciekawe, im jakiś kraj ma gęstszą sieć autostrad, np. właśnie Niemcy, tym korków więcej…Czasem powątpiewam, czy oby autostrady są panaceum na coraz większy ruch?!…

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.