OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 16 Październik, 2018

Kierowca zginął w płonącej cysternie, a autostradę A2 trzeba było zamknąć na półtora dnia

Aktualizacja: niestety zmarłym kierowcą okazał się 49-letni Polak. Wbrew temu co podawałem wcześniej, ciężarówka to DAF XF105 w kolorze pomarańczowym.


Niemiecka autostrada A2 przez półtora dnia była częściowo zamknięta. Wszystko przez bardzo poważny wypadek, w którym zginął kierowca ciężarówki.

Tragedia rozegrała się wczoraj, około godziny 15.30, na węźle Hannover-Ost. Ciągnik siodłowy z cysterną do przewozu materiałów niebezpiecznych najechał tam na tył poprzedzającej ciężarówki. Kabina została przy tym zupełnie zmiażdżona i niemal natychmiast stanęła w płomieniach.

Akcja ratunkowa była wyjątkowo dramatyczna. Kierowca tkwił w płonącym wraku, a ratownicy nie mieli jak udzielić mu pomocy. Ponadto strażacy musieli działać w dużej niepewności. Na cysternie nie było bowiem żadnych oznaczeń ADR, a jednocześnie istniało podejrzenie, że pojazd jest załadowany. Dopiero później policji udało się ustalić, że zbiorniki są zupełnie puste.

Kierowca uderzonego pojazdu zostało jedynie lekko ranny i wystarczyła mu pomoc udzielona na miejscu. Życia kierowcy cysterny nie udało się już jednak uratować. Całkowitemu zniszczeniu uległa też jego ciężarówka oraz jej najbliższe otoczenie.

By przywrócić drogę do używalności, konieczna była miejscowa wymiana nawierzchni. Z tego też powodu autostrada A2 zachodnim musiała zostać zamknięta, a zakończenie prac zaplanowano dopiero na dzisiejszy wieczór. Sytuację uratował jedynie fakt, że wszystko wydarzyło się na dużym węźle. Samochody skierowano więc na szybki objazd, korzystając z jezdni wyznaczonej dla zjazdów.

Oto film z miejsca zdarzenia:

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. inco29 napisał(a):

    śmierć najgorsza z możliwych przypadków:( współczucia oraz kondolencje dla rodziny.

  2. P. napisał(a):

    W celu rozwikłania zagadki narodowości, był to Polak z Pomorza jadący do Holandii. Osobiście moja rodzina…

  3. D. napisał(a):

    I nie białym Dafem tylko pomarańczowym, a wiek 49 lat.

  4. Lukikuki napisał(a):

    Dla poprawy bezpieczeństwa proponuje Niemca jeszcze więcej zwężek nastawiać i zakazów wyprzedzania bo ściskanie ruchu poprawi bezpieczeństwo napewno wtedy znikną korki na ich drogach

    • Krzysiek napisał(a):

      Wina niestety nie po stronie niemieckich drogowców lecz kierowców,którzy nie zachowują odpowiednich odstępów od pojazdu poprzedzającego. Co jeszcze gorsze często wyłączają systemy automatycznej kontroli odstępu. Szkoda człowieka bo przypłacił za to życiem.

  5. P. napisał(a):

    Nie widać dobrze na filikunna zdjęciach w sieci również, ale Ciężarówka była koloru pomarańczowego, pożar zabrał jej barwy, a kierowca miał 49 lat, za kołkiem był prawie 30 lat.

  6. KIEROWCA LKW napisał(a):

    Wyrazy Współczucia!.

  7. Slawek napisał(a):

    Nie rozumiem dlaczego mieli wątpliwości co do ładunku co jak co ale cysterny są naprawdę dobrze oznaczone a ich kierowca przeszedł odpowiednie szkolenie nie jestem strażakiem ale wydaje mi się że skoro tablice były zamknięte należy założyć że nie przewozi on adrow

  8. Użytkownik* napisał(a):

    kondolencje dla rodziny,znałem chłopaka.człowiek nie zna dnia ani godziny..
    prosze powstrzymać się od zgryzliwych komentarzy

  9. madmax napisał(a):

    lukikiuiuuiiuku Dla poprawy bezpieczenstwa, nalezy włączyc myslenie, nabrac pokory do drogi i ciężarówki, zachowac bezpieczną odległośc miedzy pojazdami, dostosować predkość do natezenia ruchu i warunków, skupić sie na jeżdzie i nie bedzie takich sytuacji. Ciagle zwala sie winie na cos, a nie na zachowania i działania kierowcow. To nie znaki, nie drogi, nie słupki powodują wypadki, a kierowcy…. Od tego trzeba zacząć…

  10. Marek napisał(a):

    Wypadek jak sama nazwa wskazuje jest zdarzeniem nagłym, nieoczekiwanym i nawet jeżeli zawinionym przez sprawcę to zwykle nieumyślnie czyli bez zamiaru wywołania określonego skutku. Natomiast relacja budzi u mnie wątpliwości. Cysterna do przewozu materiałów niebezpiecznych – żeby tak napisać, to trzeba wiedzieć, a żeby wiedzieć to trzeba stwierdzić po oznaczeniach tj. nalepkach i tablicach pomarańczowych (z numerami zagrożenia i UN). A tymczasem w dalszej części tekstu jest “Ciągnik siodłowy z cysterną do przewozu materiałów niebezpiecznych najechał tam na tył poprzedzającej ciężarówki.
    Na cysternie nie było bowiem żadnych oznaczeń ADR, a jednocześnie istniało podejrzenie, że pojazd jest załadowany. Dopiero później policji udało się ustalić, że zbiorniki są zupełnie puste.” To jeżeli nie było żadnych oznaczeń to skąd domniemanie, że cysterna służy do przewozu materiałów niebezpiecznych. Pusta cysterna, poza tymi do przewozy materiałów klasy 3 kiedy są puste traktowane są jak zwykłe pojazdy, natomiast nawet puste po materiałach klasy 3 muszą być oznakowane. Podsumowując: kierowca tym pojazdem nie wykonywał frachtu ADR-owskiego, Wypadek choć tragiczny nie miał nic wspólnego z przewozem materiałów niebezpiecznych. Pojazd zgodnie z przepisami nie był oznakowany bo cysterna nie zawierała ładunku niebezpiecznego. Wyrazy współczucia rodzinie kierowcy.

  11. K napisał(a):

    To nie była cysterna do przewozów ADR bo nie miała rombów z boku ani z tyłu. Wiem o tym bo sam wróżę adry. Kondolencje dla rodziny osobiście znałem tego kierowce

  12. kier napisał(a):

    Czy to był Daf z Kościerzyny

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.