OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 31 Marzec, 2015

Kara za 45-godzinną przerwę dla pracodawcy polskiego kierowcy – potwierdzenie mandatu i przepisów

volvo_fh_wnetrze_kabiny_dom

Chciałbym wrócić na chwilę do artykułu Kolejna kara za 45-godzinny tygodniowy odpoczynek na francuskim parkingu, tym razem dla Polaka, który publikowałem na początku ubiegłego tygodnia. Pod tekstem tym pojawiło się kilka krytycznych komentarzy, a do tego otrzymałem kilka dodatkowych informacji, które warto w tej sytuacji przedstawić.

Zacznijmy od rzeczy zasadniczej – mam właśnie przed sobą skan opisywanego mandatu, na którym “jak byk” stoi oskarżenie o odbycie 45-godzinnej przerwy niezgodnie z przepisami. Przepisy te pochodzą z zestawu LOI n° 2014-790, który 10 lipca 2014 roku wprowadził do francuskiego prawa zestaw ochronny dla tamtejszych firm transportowych oraz kierowców. Cała sprawa nie jest więc żadną bajką.

Druga rzecz to stwierdzenia, że takich przepisów we Francji. Tutaj dochodzimy do problemu, który można zaobserwować od samego początku historii z francuskim zakazem weekendowania w kabinie – w internecie i na uniwersytetach parkingowych panuje spora dezinformacja i jeszcze kilka tygodni temu wiele osób dałoby sobie rękę uciąć, że tych przepisów już nie ma. I co? I byłoby jak w pewnym filmie:

Fakty są bowiem takie, że francuskie przepisy nigdy nie zostały zniesione, tylko Francuzi najzwyczajniej w świecie przede dłuższy czas niczego z nimi nie robili. Teraz jednak pojawiają się kolejne potwierdzone informacje o mandatach za weekend w kabinie, które opisywałem TUTAJ i TUTAJ, a przykład polskiego kierowcy, o którym teraz mówimy, tylko do tego dołącza. Co więcej, przepisy te wprowadzono do prawa ogólnokrajowego i nie jest to żadna sprawa regionalna, jak miało być to w przypadku holenderskiej gminy Sluis, opisywanej TUTAJ. Skąd więc twierdzenie drugiego francuskiego funkcjonariusza, według którego mandat był niezgodny z prawem? To pozostaje pytaniem bez odpowiedzi.

Francuskie przepisy z 10 lipca można poczytać TUTAJ, niestety tylko po francusku.

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. polkjolkj napisał(a):

    ale ja nie rozumiem o co te krzyki pisma artykuły… JEST ZAKAZ ROBIENIA WEEKENDÓW W KABINIE, GOŚCIU ZROBIŁ W KABINIE (PEWNIE CHCIAL DOSTAĆ WIĘCEJ DO WYPŁATY) I DOSTAŁ MANDAT. wszytko proste logiczne i zgodne z prawem bez szumi i manipulacji. o co chodzi? co tu nie pasuje. że gościu miał kabinę czy że kabina go nie wyrzuciła w nocy podczas weekendu z siebie? :/ sprawa jest jasna czysta i ku przestrodze innym. nie sapć w kabinie podczas długich wyjazdów bo dostaniecie tiketa i wsio jasne. a wy musicie tu trąbić …. i trąbić nie wiem po co…

    • WGM napisał(a):

      A nie wpadłes na to “kolego”, że może zaladunek został anulowany i kierowca tam utknal do poniedzialku, a zgodnie z przepisami byl to pierwszy weekend po skroconym, czyli musial robic wtedy 45h?

  2. Guncar napisał(a):

    Niby przepis jest dobry bo lepiej dla kierowcy odpocząć w normalnym pokoju niż w kabinie szczególnie ze tym przestronnością do Amerykańskich daaleko. Ale czy firmy na to stać, nie mówiąc jeśli będzie kierowca miał sobie opłacić. To tez może a nawet na pewno podniesie koszty transportu i znów będzie płacz. Tez pytanie czy są w EU odpowiednio przystosowane parkingi lub truckstopy.

  3. zaraz napisał(a):

    W jaki sposób obronić sie przed mandatem gdy pauza wypada we FR, zostawienie auta na parkingu, wyjęcie karty z tachografu i nocleg przez 2 nocki w hotelu?

    • Igor napisał(a):

      Po prostu przerwać pauzę maks po 44h i po sprawie, a resztę “dokręcić” w następnym tygodniu w domu.

      • WGM napisał(a):

        Nastepny “prawnik”! A co jesli on jezdzi na przerzutach i musial w ten weekend robic 45h, a w nastepnym nie zjezdzal do domu? Wiesz, ile kosztuje przerwana pauza w Europie, jak do 28 dni zauwaza to Niemcy lub co gorsza Hiszpanie???

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.