Kamery „martwego pola” od marki Garmin – obraz na tablecie lub w nawigacji

O ile główne kamery boczne, mające całkowicie zastępować lusterka, wciąż wzbudzają wiele kontrowersji i mają licznych przeciwników, to dodatkowe kamery „martwego pola”, pełniące funkcję pomocniczą, zwykle zachwalane są w ciepłych słowach. Zapewne dlatego firma Garmin zdecydowała się na wprowadzenie bardzo ciekawej nowości.

Popularny producent nawigacji satelitarnych zaprezentował nowy system o nazwie Dēzl DualView. Jest to właśnie zestaw kamer „martwego pola”, który można łatwo zamontować na wszystkich samochodach ciężarowych. Powstawać ma przy tym szerokokątny obraz, ułatwiający na przykład poruszanie się po miejskich skrzyżowaniach, a ponadto obraz ma ulegać zapisowi. Standardem będzie zapis na karcie pamięci, ale za dodatkową opłatą będzie można skorzystać z łączności Wi-Fi i bezprzewodowo wysyłać nagrania do sieci.

Co natomiast jest w tym wszystkim nowatorskiego? Tutaj można wskazać na uniwersalność oraz prostotę. Kupując urządzenie Garmin Dēzl DualView, otrzymamy bowiem dwie kamery, przeznaczone do montażu na obu stronach kabiny. Jeśli natomiast chodzi wyświetlanie obrazu z tych kamer, to pojawia się kilka opcji. Specjalny transmiter może przesłać obraz do najzwyklejszego tabletu, używanego przez kierowcę do wielu innych celów. Może też wysłać obraz do ekranów w urządzeniach nawigacyjnych marki Garmin. W tym przypadku otrzymamy nawet funkcję sterownia głosowego, dzięki czemu przełączymy obraz na widok z kamer bez konieczności wykonywania jakichkolwiek manualnych działań. Poza tym oprogramowanie kamer ma posiadać funkcję rozpoznawania zagrożeń, dzięki czemu automatycznie ostrzeże kierowcę na przykład po pojawieniu się rowerzysty w „martwym polu”.

Sprzedaż systemu Dēzl DualView startuje jutro, 8 stycznia. Niestety, tanio nie będzie, gdyż w międzynarodowym komunikacie firmy podano sugerowaną cenę 999 dolarów. W Polsce może to więc oznaczać około 3500-4000 złotych.